Kamil Durczok mógł przewozić broń. Czy grozi mu utrata pozwolenia?

Kamil Durczok mógł przewozić broń. Czy grozi mu utrata pozwolenia?
Źródło zdjęć: © WP.PL
Piotr Urbaniak

31.07.2019 10:14, aktual.: 31.07.2019 17:22

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Dziennikarz Kamil Durczok spowodował kolizję pod wpływem alkoholu. Pojawiły się doniesienia, że mógł wówczas przewozić w samochodzie broń palną. Jest jej legalnym posiadaczem. Ale czy grożą mu w związku z tym dodatkowe konsekwencje, w tym utrata pozwolenia?

Wątek broni palnej Durczoka porusza TVP Info. Stacja skontaktowała się z rzecznikiem piotrkowskiej prokuratury.

- Na pewno nie ujawniono nielegalnej broni palnej. Jeśli była to broń zarejestrowana, na którą Kamil Durczok miał pozwolenie i znajdowała się zabezpieczona w pojeździe w kasie pancernej, mogła nie znaleźć się w przekazanym prokuraturze raporcie - skomentował Witold Błaszczyk.

Czy Kamil Durczok straci pozwolenie?

Jeśli Durczok jest posiadaczem pozwolenia na broń, to istnieje uzasadnione ryzyko, że je straci. Zarówno uzależnienie od alkoholu lub substancji psychoaktywnych, jak i skazanie za czyny umyślne lub nieumyślne przeciwko zdrowiu i życiu są czynnikami ustawowo wykluczającymi możliwość posiadania broni.

- Oczywiście, jak wiadomo, w kwestii pozwoleń na broń panuje duża uznaniowość, ale tak naprawdę każde skazanie prawomocnym wyrokiem może być podstawą do odebrania pozwolenia - mówi Wirtualnej Polsce Marcin Hilarowicz, warszawski prawnik karnista. - Potem zostają odwołania, jednak to długotrwała procedura - dodaje ekspert.

Co to znaczy, że w kwestii pozwoleń na broń panuje duża uznaniowość? To, że decyduje o tym policja na poziomie wojewódzkim. I to komendant wojewódzki może dać pozwolenie lub nie, jak i może je odebrać lub nie. To jemu pełną dowolność daje ustawa o broni i amunicji z 1999 roku. Dlatego należy się tu powoływać na zwyczajowość i dotychczasowe przypadki.

Zatem zwyczajowo policja cofa pozwolenia, gdy ich posiadacz zostanie skazany prawomocnym wyrokiem za przestępstwo przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji w stanie nietrzeżwości bądź odurzenia. Tymczasem stan nietrzeźwości polskie prawo definiuje jako 0,5 lub więcej promila alkoholu we krwi. Podczas badania dziennikarza, przypomnijmy, stwierdzono wynik aż 2,6 promila.

W tym przypadku nie ma znaczenia, czy broń była załadowana czy nie, albo w jaki sposób była przewożona. Mogła nawet lezeć bezpieczenie w domu w szafie pancernej, a pozwolenie i tak zostanie odebrane. W Polsce przepisy dotyczące posiadania broni palnej cechują się niezwykłą restrykcyjnością.

Łukasz Isenko, adwokat Kamila Durczoka, komentarza w sprawie broni palnej w samochodzie swojego klienta odmówił.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (189)