Cyberatak na Manchester United. Klub nie chce powiedzieć, czego żądali hakerzy

Strona głównaCyberatak na Manchester United. Klub nie chce powiedzieć, czego żądali hakerzy
28.11.2020 12:36
Cyberatak na Manchester United. Klub nie chce powiedzieć, czego żądali hakerzy
Źródło zdjęć: © Getty Images

Cyberprzestępcy zapewnili piłkarskiemu klubowi kłopoty na cały tydzień. Jego włodarze nie chcą jednak powiedzieć, jakiego rodzaju był to atak. Tymczasem brytyjskie media twierdzą, że chodziło o ransomware, a więc w grę może wchodzić okup.

To jeden z najpopularniejszych ataków w ostatnich latach. Ransomware spędza sen z powiek szczególnie szefom wielkich przedsiębiorstw, bo to w nie najczęściej jest kierowany. To rodzaj oprogramowania, które szyfruje maszyny i żąda okupu w zamian za podanie klucza deszyfrującego.

Biznes ten jest tak intratny, że cyberprzestępcy prowadzą nawet swego rodzaju "biura obsługi klienta”. Ofiara ataku ransomware może skontaktować się z przestępcami, a ci z chęcią posłużą radą i pomocą. Jeśli ofiara nie wie na przykład, w jaki sposób zapłacić okup w bitcoinach, przestępcy przeprowadzą ją krok po kroku. W grę wchodzą także negocjacje obniżenia kwoty okupu.

"Daily Mail" pisze, że właśnie do tego typu sytuacji mogło dojść w Manchesterze United w ataku z początku tygodnia. Według gazety chodzi o "miliony funtów", które klub musi zapłacić. W przeciwnym wypadku cyberprzestępcy opublikują wrażliwe dane, które znaleźli na serwerach klubowych.

Jednak sam Manchester United zapowiada, że nie zdradzi szczegółów ataku – ani w jaki sposób do niego doszło, ani czy jest mowa o jakichś żądaniach finansowych. Z kolei tego, kto stał za atakiem, po prostu nie wiadomo. Śledztwo prowadzi klubowy zespół IT oraz brytyjska policja.

Skutki włamania odczuwalne są w systemach cały czas – nie wszystko jeszcze działa prawidłowo. Nie wszystko można też uruchomić ponownie – najpierw trzeba sprawdzić, czy przestępcy nie zostawili jakichś ukrytych furtek, którymi mogliby do systemów wejść z powrotem.

Ransomware ulubionym sposobem przestępców

Ataki z żądaniem okupu od kilku lat są bardzo popularne wśród cyberprzestępców. Można nimi zainfekować mnóstwo komputerów jednocześnie, a w przypadku uderzenia w firmy, każda minuta z zaszyfrowanymi systemami to straty finansowe.

Jednym z największych i najgłośniejszych ataków ransomware był atak oprogramowaniem WannaCry. Uderzał on głównie w urządzenia z systemem Windows XP i Windows 7. To starsze wersje systemów operacyjnych Microsoftu, a więc używane najczęściej nie w komputerach osobistych czy laptopach, lecz w sprzętach starszego typu. Takich jak na przykład kilku czy kilkunastoletnie urządzenia medyczne.

WannaCry właśnie dlatego był tak znany na całym świecie, bo najbardziej w jego ataku ucierpiały szpitale, m.in. te na Wyspach Brytyjskich. Zainfekowane i zaszyfrowane maszyny szpitalne nie mogły pracować, a więc leczyć ludzi. W efekcie można domniemywać, że tamten atak przyniósł nawet ofiary śmiertelne.

Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)