Szaleńcy, wizjonerzy, oszuści, geniusze - kto jest kim w największych firmach technologicznych?
Wszyscy sobie zdają sprawę z tego, że Apple nie jest jednoosobową firmą, podobnie jest z Microsoftem i Facebookiem. W mediach wydaje się jednak, że sukces każdej z tej firm to dzieło jednego człowieka - frontmana, który nadaje przedsiębiorstwu kierunek. Okazywało się jednak, że prawda bywała brutalna dla "technologicznych celebrytów", którzy nierzadko mieli bardzo chłodne stosunki ze swoimi współpracownikami - rywalami. Kto wcale nie był genialnym wizjonerem tylko "szaleńcem, który najlepiej potrafi wykorzystywać cudze pomysły i przekuwać je w sukces"? Kto otrzymał miano "spoconego, nadaktywnego szefa"? Czy Facebook to naprawdę dzieło Zuckerberga? Zobaczcie.