Test JAG TM1 - polskie kolumny podstawkowe

Test JAG TM1 - polskie kolumny podstawkowe
15.01.2014 12:04
Test JAG TM1 - polskie kolumny podstawkowe
Źródło zdjęć: © Hi-Fi Choice & Home Cinema

Okazuje się, że w Polsce mamy zdolnych konstruktorów urządzeń audio wysokiej klasy, a firma JAG Electronics z łodzi jest tego dobrym przykładem. Jej flagowym produktem jest wzmacniacz zintegrowany na lampie 300B, w układzie SET (single ended triode). Tego typu produkty mają na całym świecie duże grono fanów, by nie rzec: wielbicieli. Tych z kolei można podzielić na dwie główne grupy - pierwszą stanowią ludzie z głębokimi kieszeniami, dla których kwoty rzędu kilkunastu tysięcy dolarów na wzmacniacz nie są problemem, a drugą ci, którzy takie wzmacniacze budują sobie sami.

Sytuacja ta jest poniekąd wymuszona faktem, że wzmacniacz na lampach 300. jest uznawany za produkt ekskluzywny, więc i stosownie do tego jest wyceniany. Pan Dariusz Gryglewski – założyciel firmy - zaprzecza tym stereotypom. Produkuje bowiem wzmacniacz w układzie SET, na lampie 300B, który nawet w najdroższej wersji, z najlepszymi komponentami, zamyka się cenowo w kwocie 10 tys. zł. Doskonale zdaję sobie sprawę, że to ciągle kwota znacząca dla wielu osób, ale poza produktami z Chin lub zza naszej wschodniej granicy nie da się właściwie kupić takiego urządzenia tak tanio, a dysponując nawet kwotą dwukrotnie wyższą, nie mamy zbyt wielkiego wyboru.

Na koniec kilka uwag o ustawieniu kolumn. Mój pokój odsłuchowy ma ok. 2. mkw i ponad 3m wysokości, jest więc dla nich trochę za duży – myślę, że optimum to 16–20 mkw. Ustawiłem więc kolumny daleko od tylnej ściany, jakieś 110–120cm, przez co odległość od miejsca odsłuchowego się zmniejszyła i wynosiła circa 2m. Kolumny, nieco skręcone do środka, wraz z miejscem odsłuchowym tworzyły mniej więcej trójkąt równoboczny. W ten sposób powstały warunki zbliżone do tego, co pewnie miałoby miejsce w mniejszym, odpowiedniejszym dla tych kolumn pomieszczeniu. Taki setup kolumn uzupełniłem po pierwszych odsłuchach jeszcze jednym – Slimdiscami Franc Audio Accessories, które podłożyłem pod podstawki kolumn. To nie są pierwsze kolumny, pod które podkładam te nóżki – robię to za każdym razem, gdy bas wydaje mi się zbyt „luźny” jak na mój gust. Slimdiski potrafią zdyscyplinować niskie tony, czy też ujarzmić ewentualne niewielkie dudnienie bas-refleksu, czego nie cierpię. Tu, jak na mój gust oczywiście, bas-refleks był na
początku odrobinę słyszalny, a basowi brakowało nieco konturowości – podejrzewam, że większość osób nawet by tego nie zauważyła, ale ja jestem przeczulony na tym punkcie.

Innym rozwiązaniem, co wynikało z rozmowy z konstruktorem, byłoby zastosowanie innych rur bas-refleksu albo niewielkie odchylenie kolumn do tyłu, albo, w odpowiednio małym pomieszczeniu, wersja z bas-refleksem skierowanym do dołu. W każdym razie opcji jest kilka i gdyby trafił się klient równie przeczulony jak ja, to nie będzie w sytuacji bez wyjścia, a i producent chętnie doradzi, co zrobić. To jest zaleta kupowania produktów małych, polskich manufaktur –. znacznie lepszy kontakt z osobą najlepiej poinformowaną, czyli konstruktorem, który może udzielić pomocy czy porad.

_ *Marek Dyba * _

WERDYKT
PLUSY: Duża scena z dobrą głębią, znikanie kolumn z pomieszczenia, muzykalność, łatwość wysterowania

MINUSY: Nie najwyższa rozdzielczość, nieco zaokrąglony bas

*OGÓŁEM: *Znakomite kolumny polskiej produkcji, które porywają swoją muzykalnością, dając ogromną radość z przeżywania muzyki

OCENA OGÓLNA 4,5

WYMIARY
195x216x95. mm (z podstawką)

WAGA

  1. kg

NAJWAŻNIEJSZE CECHY
Układ dwudrożny wentylowany z tyłu
Głośniki od norweskiego SEAS-a
Okablowanie: miedź srebrzona
Pasmo przenoszenia: 38Hz–25kHz
Impedancja 8Ω. (minimalna 6,5Ω)

CENA 4.550 zł (za parę)

Polecamy wydanie internetowe Hi-Fi Choice & Home Cinema - http://www.hfc.com.pl/

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)