Telewizorowe perpetuum mobile, czyli jak ograniczyć rachunki za prąd?

Telewizorowe perpetuum mobile, czyli jak ograniczyć rachunki za prąd?24.10.2011 11:29
Telewizorowe perpetuum mobile, czyli jak ograniczyć rachunki za prąd?
Źródło zdjęć: © Thinkstockphotos

Żyjemy w czasach, kiedy wszystko co ekologiczne jest modne. Po ekologicznej
żywności, torbach i bio-paliwach, przyszedł czas na ekologiczną elektronikę. Czy
warto inwestować w ekologiczne produkty i czy spełniają one wymogi najwyższej
jakości, której wszyscy poszukują? Odpowiedzi na te pytania postanowili znaleźć
eksperci z Centrum Dobrego Obrazu.

Moda na ekologiczne produkty zawładnęła nie tylko zdrową żywnością, ale zawojowała również świat elektroniki użytkowej. Producenci prześcigają się w pomysłach na eko-gadżety i ekorozwiązania, styliści szukają inspiracji w naturze, a naukowcy głowią się nad tym, jak pogodzić doskonałe parametry produktu i minimalne zużycie energii. Okazuje się, że nie jest to taka prosta sprawa. Jeśli wyznacznikiem przy zakupie np. telewizora jest jakość wyświetlania obrazu, nie ma co liczyć na to, że będzie on czerpał równie mało energii, co jego odpowiednik calowy oznaczony „zielonym kwiatuszkiem”. Tym samym zwolennicy produktów eko, którzy stawiają na ochronę środowiska i szukają tylko energooszczędnych paneli, nie mają co liczyć na najlepszą jakość obrazu i dźwięku, która niestety zazwyczaj zwiększa nieznacznie rachunki za prąd.

Producenci, chcąc ułatwić życie konsumentom, zamieszczają na opakowaniach swoich produktów etykiety, na których widnieją klasy efektywności energetycznej informujące o poborze energii przez dane urządzenie. Etykiety te mają pomóc klientom zauważyć różnice pomiędzy sprzętem pobierającym większą ilość prądu niż założona przez dany standard oraz takim, który pozwala zaoszczędzić trochę pieniędzy w dłuższym okresie czasu. Eksperci CDO analizując rynek w latach 2000–201. zauważyli, iż zużycie energii elektrycznej w przeciętnym gospodarstwie domowym w Polsce zwiększyło się prawie o 40%. Powód jest dość banalny – ilość urządzeń elektrycznych w przeciętnej rodzinie znacznie wzrosła i, niestety, nie pomógł tutaj fakt, że nowoczesne sprzęty chłoną coraz mniej prądu.

Wszystkie domowe urządzenia elektryczne zużywają określoną ilość prądu. Przymierzając się do zakupu sprzętu, sprawdzamy na pudełkach informacje, o ilości energii zużywanej podczas jego pracy. Tak jest w przypadku odkurzaczy, czajników elektrycznych, suszarek i żelazek, pralek, lodówek itp. Tu sprawa jest o tyle prosta, że większość z nich spełnia wysokie standardy dotyczące zużycia energii przy jednoczesnym zastosowaniu nowoczesnych funkcji. Można posłużyć się przykładem technologii Inverter stosowanej w pralkach firmy Panasonic. Do regulacji obrotów silnika wykorzystano system czujników, który zapewnia najbardziej optymalne warunki pracy urządzenia. Zastosowanie tej technologii zwiększyło wydajność i skróciło cykle prania. Tym samym uzyskano zużycie energii mniejsze o 20. od porównywalnych pralek produkowanych w tej samej klasie energetycznej. Ta sama technologia wykorzystywana jest również w układach zasilania lodówek.

Sprawa jednak komplikuje się w przypadku urządzeń RTV. Z obserwacji CDO wynika, że w ciągu ostatnich kilku lat wymagania klientów odnośnie oszczędności energii wzrosły, przez co producenci sprzętów elektronicznych skupili się na produkcji energooszczędnych urządzeń, np.: paneli telewizyjnych. Zaowocowało to rozwojem technologii RTV w kierunku ich postulatów. Coraz więcej urządzeń spełnia wymagania klasy energetycznej „A”, często nawet je przewyższając. Do tej pory przy pomocy etykiet nie zawsze można było właściwie przedstawić rzeczywiste różnice w zużyciu energii przez poszczególne urządzenia, energetycznej, gdyż nie zawierała ona precyzyjnych danych. Z tego powodu konieczna była aktualizacja etykiety energetycznej. Nowa etykieta zachowała większość właściwości poprzedniej wersji. Jedną z nich jest oznaczenie klas sprawności przy pomocy tych samych co poprzednio kolorów oraz liter. Zielony kolor dotyczy urządzeń o wysokiej sprawności energetycznej, podczas gdy kolor czerwony wskazuje na urządzenia o
większym poborze energii elektrycznej. Żeby podkreślić postęp techniczny, skala została poszerzona o trzy dodatkowe klasy (A+, A++, A+++). Rozszerzenie etykiety ponad klasę „A”. pozwoli producentom na zwiększenie konkurencyjności w zakresie efektywności energetycznej. Korzyścią dla konsumentów jest to, że będą mogli ocenić, które urządzenie wyższe od klasy „A” jest najwydajniejsze. W ten sposób ich decyzje zakupowe będą oparte na pełnej informacji o sprzęcie.

Nowe etykiety muszą być zrozumiałe we wszystkich językach i należy się na nie powoływać we wszystkich materiałach reklamowych, w których zawarte są informacje o zużyciu energii i cenie produktu. Inna ważna innowacja, to obowiązek znakowania etykietami wszystkich urządzeń zużywających energię - więc także i telewizorów. Uprzednio etykiety efektywności energetycznej wymagane przez Rozporządzenie Ministra Gospodarki i Pracy z dnia 2. maja 2005 r. w sprawie dokumentacji technicznej stosowania etykiet obejmowało urządzenia tj.: chłodziarki domowe, chłodziarko-zamrażarki, pralki, pralko-suszarki domowe, zmywarki, piekarniki elektryczne, lampy, żarówki oraz klimatyzatory domowe. Nowymi przepisami, oprócz powyższych, objęto urządzenia do przechowywania wina i telewizory. Z biegiem czasu będą włączane także i inne sprzęty.

288758368846755987

Nowe rozporządzenie UE (dyrektywa 2010/30/UE) dotyczy już telewizorów i zostało opublikowane 3. listopada 2010 r., co dało producentom oraz sprzedawcom możliwość umieszczania etykiet energetycznych w sklepach od 20 grudnia 2010 r. Od tego czasu producenci mają możliwość dobrowolnego przechodzenia na nowe etykiety. Po rocznym okresie przejściowym producenci będą zobligowani do umieszczania nowych etykiet na wszelkich urządzeniach wprowadzanych na rynek. Oznacza to, iż od 30 listopada 2011 r. obecność etykiet będzie obowiązkowa dla wszystkich. Etykieta energetyczna dla odbiorników telewizyjnych podzielona jest na siedem klas od A do G. Nowe klasy: A+, A++ i A+++ są opcjonalne, i do pewnego momentu nie będą obowiązkowe.

Zastosowanie nowych etykiet energetycznych w przypadku telewizorów:
- Dobrowolne użycie etykiet przez dostawców – 20 grudzień 2010r.
- Obowiązkowe użycie etykiet przez dostawców – 30 listopad 2011r.
- Obowiązkowe stosowanie przepisów o promocji i sprzedaży na odległość –. 30 marzec 2012r.

Wzór i zasady etykietowania telewizorów określa unijne rozporządzenie delegowane 1062/2010. Tak zwany indeks sprawności energetycznej jest kluczowym parametrem podziału na klasy energetyczne. Zmiana ma na celu dostosowanie klas do zachodzącego postępu technologicznego oraz pozwoli na dokładniejszą klasyfikację najbardziej efektywnych urządzeń.

Klasy efektywności energetycznej dla telewizorów ustala się na podstawie jego współczynnika efektywności energetycznej (EEI):

A+++ A++ A+ A B C D E F G

Nowa etykieta posiada:
- Jednolity wzór etykiety obowiązujący w całej Unii Europejskiej
- Maksymalnie 7 klas, od „A+++” do „G”
- Kolorowe strzałki służące do odróżnienia efektywności energetycznej urządzeń
- Roczne zużycie energii
- Piktogramy wyróżniają wybrane parametry wydajności:
roczne zużycie energii wyrażone w kWh;
rozmiar przekątnej ekranu w calach i cm;
moc urządzenia w Watach;
informacja o istnieniu lub braku głównego wyłącznika urządzenia.
Informacja na etykiecie na temat zużycia energii bazuje na ujednoliconych standardach pomiarowych. Dzięki temu można łatwo porównać telewizory różnych marek i wielkości. Według serwisu CNET biorąc pod uwagę stosunek przekątnej matrycy do zużycia prądu, najlepiej wypadają telewizory projekcyjne i LCD. Technologia plazmowa jest sklasyfikowana na trzeciej pozycji. Producenci bezskutecznie szukają doskonałego połączenia najwyższej jakości i efektywności energetycznej. Konsument niestety ma dylemat – oszczędność energii czy wysoka jakość obrazu. Wybór można wypośrodkować, podając za przykład multimedialny telewizor LCD LED z panelem IPS Alpha. Ekrany z podświetleniem LED zapewniają wysoką jasność i niskie zużycie energii.

288758368847149203
Źródło zdjęć: © (fot. Thinkstockphotos)

Jednakże, jeśli konsument będzie chciał zakupić 50 calowy panel plazmowy, musi liczyć się z większymi rachunkami za prąd, co nie znaczy, że tego typu odbiorniki nie będą oszczędne. Ułatwieniem w ich znalezieniu są znaczki międzynarodowego standardu Energy Star. Telewizory na których producenci będą chcieli przykleić znaczek Energy Star, nie będą mogły zużywać więcej niż 108 watów.

Co możemy zrobić, aby lepiej gospodarować energią i tym samym naszymi pieniędzmi, a przy okazji odciążyć mocno już zanieczyszczone środowisko naturalne? Wiele urządzeń RTV zużywa prąd mimo tego, że z nich w danej chwili nie korzystamy. Jest to tryb tzw. czuwania. Tryb czuwania występuje w większości urządzeń, które można sterować za pomocą pilota. Tak jest między innym z telewizorem, odtwarzaczem DVD, kinem domowym, wieżą HI-FI, itp..

Niestety, wiele odbiorników TV satelitarnej i cyfrowej ma tę samą wadę. Najlepiej jest je zatem wyłączać całkowicie. Gdy nie ma odpowiedniego przycisku na obudowie, należy je wyłączyć z zasilania. Jest to nieudogodnienie, ale daje ono duże oszczędności. Niektóre osoby ratują się tzw. gniazdem sieciowym sterowanym pilotem. Do niego wpinają wszystkie swoje urządzenia RTV i idąc spać wyłączają je pilotem. Należy jednak pamiętać, że gniazdo sieciowe sterowane pilotem również pobiera prąd - wystarczy aby było podłączone do gniazdka. W trybie czuwania zużywa prąd od 3 do 6 wat na godzinę.

Podsumowując, wiedza na temat ilości pobieranego prądu przez urządzenia elektryczne oraz umiejętne ich używanie pozwoli na obniżenie naszych rachunków za prąd nawet o 30%. Ponadto, nasze działania korzystnie wpłyną na środowisko naturalne poprzez zmniejszenie emisja dwutlenku węgla do atmosfery. Jeśli chodzi o najwyższą jakość obrazu telewizyjnego oraz o zaawansowane funkcje telewizora, najczęściej niestety musimy dokonywać wyboru między najwyższą klasą energetyczną a doskonałą jakością, która kosztuje. Na szczęście, w skali roku jest to koszt rzędu jedynie kilkudziesięciu złotych.

Źródło: Centrum Dobrego Obrazu

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)