Tak wyglądały pierwsze modele urządzeń, bez których nie wyobrażamy sobie dzisiaj życia. Pamiętasz je?

Strona głównaTak wyglądały pierwsze modele urządzeń, bez których nie wyobrażamy sobie dzisiaj życia. Pamiętasz je?
20.06.2016 15:10
1 / 6
Tak wyglądały pierwsze modele urządzeń, bez których nie wyobrażamy sobie dzisiaj życia. Pamiętasz je?
Źródło zdjęć: © Sebastian Kupski, Wirtualna Polska

Telewizor, aparat fotograficzny, smartfon... bez tych sprzętów nie wyobrażamy sobie naszego dnia. Często zajmują nam sporo czasu, ale czy zastanawiamy się, jak wyglądały pierwsze sprzęty, które obecnie są dostępne nawet w kilkudziesięciu sklepach na terenach polskich miast i które można kupić właściwie za grosze? Kiedyś były nieporęczne, drogie i mało funkcjonalne, a dzisiaj może mieć je każdy.

Telewizor, aparat fotograficzny, smartfon... dziś towarzyszą nam na każdym kroku i zajmują sporo czasu, ale czy zastanawialiście się, jak wyglądały pierwsze sprzęty tego typu? Kiedyś były nieporęczne, drogie i mało funkcjonalne i prawie nikt nie wierzył, że są do czegokolwiek potrzebne.

Czy wiecie, że pierwszą osobę, która wykonała połączenie telefonicznie zwyczajnie wyśmiano? Albo ile ważyła pierwsza kuchenka mikrofalowa? Dlaczego twórca podwalin dzisiejszej telewizji zmarł w nędzy, niezauważony przez nikogo? Zobaczcie sami!

Pierwszy telefon komórkowy i pierwsza rozmowa przez taki telefon

2 / 6
323925526756993449
Źródło zdjęć: © Wikimedia Commons

Pierwszy telefon komórkowy na świecie nie był wcale mały i poręczny i nikt nie mógł się wtedy spodziewać, że w przyszłości tego typu urządzenie zmieści się w każdej kieszeni. 3 kwietnia 1973 roku Martin Cooper, starszy inżynier w Motoroli zadzwonił do konkurencyjnej firmy telekomunikacyjnej w USA z informacją, że... dzwoni z mobilnego telefonu. Został wyśmiany przez konkurentów, jednak dzięki temu połączeniu na zawsze zapisał się w annałach historii jako pierwsza osoba korzystająca z komórki.

Model urządzenia, z którego korzystał Cooper ważył ponad kilogram i mierzył 228 x 127 x 44 mm. Był zatem większy od standardowego pustaka. Jego ładowanie trwało 10 godzin, co pozwalało na 30 minut rozmów. Wynalazkowi nikt nie wróżył szczególnie świetlanej przyszłości, nie tylko z powodu ogromnych rozmiarów. Nikt nie sądził, że ktokolwiek będzie chciał rozmawiać przez telefon z każdego miejsca na ziemi. Jednak Motorola nie ugięła się i już 10 lat później pokazała pierwszy, przeznaczony na konsumencki rynek telefon komórkowy - DynaTAC 8000X (na zdjęciu powyżej). Sprzęt również pozwalał na 30 minut rozmów, 6 godzin pracy w trybie czuwania i kosztował... 4 tysiące dolarów amerykańskich. W tamtych czasach stanowiło to ekwiwalent dzisiejszych 8-9 tys. dolarów.

Pierwszy tablet

3 / 6
323925526757190057
Źródło zdjęć: © Wikimedia Commons

Zanim Apple rozpoczęło modę na "powiększone smartfony", do tabletów podchodzono kilkukrotnie. Mało brakowało, a ich właściwa historia zaczęłaby się już w roku 1968, kiedy to Alan Kay samodzielnie stworzył koncept Dynabooka, który stanowi pierwowzór obecnych tabletów. Na szkicach koncepcyjnych jednak się skończyło - te zaś zawierały w sobie ekran o dużych rozmiarach oraz znajdujące się pod nim przyciski - jak w standardowej klawiaturze komputerowej. Kayowi nie wystarczyło środków na wyprodukowanie choćby jednego działającego egzemplarza Dynabook’a i choć jego pomysł na zupełnie nowe urządzenie był pierwszy, to jednak nie wygrał w wyścigu o pierwszy tablet na świecie.

Jako pierwszy tablet na świecie można uznać EO Communicator 440. Wraz z drugim modelem - 880 - wyglądały jak przerośnięte, plastikowe notesy z dużą liczbą portów wejścia / wyjścia w obudowie. Posiadacz sprzętu miał dostęp do portu modemowego, szeregowego, równoległego, VGA oraz SCSI. Urządzenie było w stanie obsługiwać skrzynkę mailową oraz funkcjonować jako fax. EO Communicator wyposażono w autorski system operacyjny - _ PenPoint OS _, który mimo świetnych recenzji na rynku nigdy nie stał się szeroko wykorzystywanym rozwiązaniem. Podobnie jak Apple Newton, Communicator wyprzedził swoje czasy i nie zyskał poklasku - również z powodu bardzo wysokiej ceny i wąskiego grona potencjalnych odbiorców.

Pierwsza telewizja

4 / 6
323925526757386665
Źródło zdjęć: © Wikimedia Commons

Naukowcy do dziś nie są zgodni, kto wymyślił pierwsze urządzenie zdolne do odbioru obrazu przesyłanego na odległość. Historia samych odbiorników zaczyna się od dokonania Juliana Ochorowicza, który jako pierwszy sformułował zasady działania telewizji monochromatycznej, co miało miejsce już w roku 1877. Dopiero w 1925 roku, John L. Baird, Max Dickermann, August Karolus oraz Charles Kins zademonstrowali pierwszy system nadawczy, który spowodował nagłe zainteresowanie możliwością nadawania oraz odbierania obrazu. To zaś stworzyło podwaliny dla stworzenie pierwszej telewizji.

Baird, również wynalazca noktowizora, pracował nad problemem jednoczesnego nagrywania i przesyłania obrazu na odległość. Potrzebny był również system zdolny do odtwarzania zakodowanego w sygnale obrazu. Zaprezentował wtedy maszynę o drewnianej obudowie, która dzięki obracającym się dyskom z soczewkami przekazującymi światło do komórki czułej na fotony, zaprezentowała techniczne możliwości przesyłania i odbierania obrazu. Ważne było również to, by obraz przekazywany do odbiornika był odrobinę podobny do tego, który nagrywano. Mimo ogromnych kłopotów z jakością, zgromadzeni na prezentacji eksperci potwierdzili, że Bairdowi *udało się przekazać ruchomy obraz między dwiema maszynami. To zaś zapewniło wynalazcy stabilność finansową podczas dopieszczania swojego dzieła. *

Dalsze badania oraz starania innych naukowców spowodowały, że już w 1928 roku dokonano pierwszego przekazu w ramach telewizji komercyjnej. W Londynie zaś pracowano nad przekazem obrazu kolorowego, co zakończyło się sporym sukcesem. Pierwsza transmisja odbyła się w 1936 roku, kiedy to widzom pokazano olimpiadę w Berlinie. Sam Baird, mimo sukcesu w stworzeniu podwalin telewizji, zmarł w nędzy i nie zarobił kroci na swoim wynalazku.

Pierwsza mikrofalówka (Radarange)

5 / 6
323925526757648809
Źródło zdjęć: © Wikimedia Commons

Sprzęt, który stanowi obecnie podstawowy element wyposażenia kuchni wziął się z czystego przypadku. Percy LeBaron Spancer podczas testowania magnetronu w roku 1945 zauważył, że batonik, który znajdował się w jego kieszeni, stopił się. To skłoniło go do poszukiwań przyczyny takiego stanu rzeczy. Umieścił przed nim również kilka ziaren kukurydzy, które po chwili zamieniły się w popcorn. Spencer powiązał te wyniki z możliwością podgrzewania żywności przez urządzenie wyposażone w magnetron i już rok później pierwsza, eksperymentalna mikrofalówka znalazła się w restauracji w Bostonie.

Dzięki temu później powstała maszyna przeznaczona na rynek konsumencki. Wprowadzona w 1947 roku ważyła 300 kilogramów i wyglądała jak mała szafa. Znajdujący się w jej wnętrzu magnetron chłodziło się wodą, przez co kuchenka musiała być na stałe podłączona do sieci wodnej i nie było mowy o jej swobodnym przemieszczaniu. Kosztowała pięć tysięcy dolarów, co w przeliczeniu wyniosłoby obecnie około 40 - 50 tysięcy dolarów.

Pierwsza gra wideo (Pong)

6 / 6
323925526757845417
Źródło zdjęć: © Wikimedia Commons

Pierwsza pełnoprawna gra wideo, pierwsza gra arcade i... konsola w jednym. Co prawda przed Pongiem udało się wyjść na rynek z innymi propozycjami, na przykład Computer Space, ale jest to pierwszy tak rozchwytywany tytuł, w dodatku chętnie wydawany potem na konsole.

Pong został wydany w 1972 roku. Najbardziej przypomina późniejsze gry, tak zwane arkanoidy, w których gracz ma za zadanie rozbić wszystkie przeznaczone do tego elementy planszy. W przypadku Ponga celem jest pokonanie przeciwnika poprzez uzyskanie wyższego wyniku punktowego. Ten zależy od liczby sytuacji, w których piłka ląduje za paletką przeciwnika. Ważne jest zatem to, by tak obrać strategię prowadzenia piłki, by jednocześnie móc wybronić atak i zarazem własnym wypracować sobie zdobycie punktu.

Gra odniosła niewiarygodny sukces i jej pierwotny mechanizm wykorzystywano w innych, w tym we wspomnianych już arkanoidach. Pong nie tylko stał się jedną z pierwszych głośnych produkcji w branży gier komputerowych, ale również elementem popkultury. Wielokrotnie pojawiał się w filmach, w książkach, a nawet w innych grach.

Jakub Szczęsny / słk

Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (14)