Szef Facebooka bierze się za walkę z ebolą

Mark Zuckerberg, szef i założyciel Facebooka, zapowiedział przeznaczenie 25 milionów dolarów na walkę z epidemią eboli. Chce on, by jego pieniądze pomogły w powstrzymaniu dalszego rozprzestrzeniania się wirusa

Obraz
Źródło zdjęć: © Jason McELweenie / CC

W swoim poście na (jakżeby inaczej) Facebooku, Zuckerberg napisał:

- Epidemia eboli znajduje się w tej chwili w kluczowym punkcie. Wirus zainfekował jak dotąd 8400 ludzi, ale rozprzestrzenia się bardzo szybko i projekcje wskazują, że jeżeli nic nie zostanie zrobione, to w ciągu najbliższych kilku miesięcy może się nim zarazić milion lub więcej osób. Musimy w najbliższej przyszłości zacząć kontrolować ebolę, tak by nie rozprzestrzeniała się dalej i nie przerodziła się w długofalowy, globalny kryzys zdrowotny, z którym będziemy walczyć przez dziesięciolecia, jak HIV czy polio.

Zuckerberg z żoną przekazali wspomniane 25 milionów na konto CDC Foundation, organizacji charytatywnej, która zajmuje się zbieraniem i przekazywaniem funduszy w imieniu amerykańskiego Centrum Kontroli i Prewencji Chorób. Zebrane przez nią pieniądze trafiają do organizacji zdrowia publicznego.

Jakkolwiek suma wydaje się spora, jest ona zaledwie kroplą w morzu potrzeb. ONZ szacuje, że uporanie się z aktualną epidemią kosztować będzie łącznie około miliarda dolarów. Tymczasem przykład Zuckerberga, jakkolwiek budujący, jest jedynie optymistycznym wyjątkiem. Zajmujące się walką z chorobą organizacje podają, że dotacje na ten cel napływają w tempie znacznie niższym niż wymagane dla zapewnienia odpowiedniej ilości lekarstw, ubrań ochronnych dla wolontariuszy i pracowników czy odpowiedniego chowanie zmarłych.

Hojność Zuckerberga nie jest trudno wyjaśnić –. w zeszłym tygodniu w Stanach Zjednoczonych zanotowano pierwszy zgon w wyniku aktualnej epidemii eboli. Pozostaje teraz mieć nadzieję, że dostatecznie mocno poruszy on innych potencjalnych darczyńców.

Wybrane dla Ciebie
Chloran sodu z Uzbekistanu i Chin. Kluczowy składnik potężnej rosyjskiej broni
Chloran sodu z Uzbekistanu i Chin. Kluczowy składnik potężnej rosyjskiej broni
Ukraińcy testują broń rodem z Terminatora. Używa ich kontrowersyjna elita
Ukraińcy testują broń rodem z Terminatora. Używa ich kontrowersyjna elita
Kraj NATO w strachu. Zaostrza przepisy dotyczące dronów
Kraj NATO w strachu. Zaostrza przepisy dotyczące dronów
Dostrzegli nową broń Ukraińców. Podwieszona pod F-16
Dostrzegli nową broń Ukraińców. Podwieszona pod F-16
Ukraińcy o artylerii z Francji. Zwrócili uwagę na jej skuteczność
Ukraińcy o artylerii z Francji. Zwrócili uwagę na jej skuteczność
Nowe "serce" ukraińskich dronów. Trwają testy silnika
Nowe "serce" ukraińskich dronów. Trwają testy silnika
Zagadka Urana rozwiązana. Wszystko przez zbieg okoliczności
Zagadka Urana rozwiązana. Wszystko przez zbieg okoliczności
Posadzili las wielkości państwa. Chiny zrewolucjonizowały obieg wodny
Posadzili las wielkości państwa. Chiny zrewolucjonizowały obieg wodny
Przyszłość informatyki? Komputery z ludzkiej tkanki mózgowej
Przyszłość informatyki? Komputery z ludzkiej tkanki mózgowej
Indie wydzierżawią okręt podwodny. Dostaną go od Rosji
Indie wydzierżawią okręt podwodny. Dostaną go od Rosji
Surowa krytyka programu Artemis. "To się nie może udać"
Surowa krytyka programu Artemis. "To się nie może udać"
Nadzieja dla środowiska. Nowe podejście do biodegradowalnego plastiku
Nadzieja dla środowiska. Nowe podejście do biodegradowalnego plastiku
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE 🎯