Przyszłość ciężkiego bojowego wozu piechoty Ratel. Ministerstwo wyjaśnia
Bojowy wóz piechoty Ratel jeszcze nie został zaprezentowany w docelowej postaci, a już budzi kontrowersje. Dotyczą one miejsce produkcji i deklaracji Polskiej Grupy Zbrojeniowej ws. przyszłości Ratela. Na poselską interpelację w tej sprawie odpowiedziało Ministerstwo Aktywów Państwowych.
Ratel to nieoficjalna nazwa nowego, ciężkiego bojowego wozu piechoty. Pojazd powstaje z myślą o uzupełnieniu lżejszego, pływającego Borsuka. Nieoficjalne szacunki mówią o zapotrzebowaniu nawet na 700 egzemplarzy, które mają trafić do 18. Dywizji Zmechanizowanej, użytkującej również czołgi Abrams. Liczba ta nie została jednak nigdy potwierdzona przez MON i zawiera prawdopodobnie także pojazdy specjalistyczne, które mogą zostać zbudowane na bazie Ratela.
Prace nad Ratelem prowadzi Huta Stalowa Wola (HSW), produkująca m.in. bojowe wozy piechoty Borsuk i armatohaubice Krab. Model Ratela w skali 1:4 pokazano podczas MSPO 2025, a według zapowiedzi HSW podczas MSPO 2026 zaprezentowany zostanie prototyp.
Polska ma czego szukać w kosmosie
Na początku lutego, podczas rozmowy z Radiem Poznań, prezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej (PGZ) Adam Leszkiewicz oświadczył, że Ratel będzie produkowany przez Wielkopolskie Centrum Pancerne (WCP), powstałe z połączenia Wojskowych Zakładów Motoryzacyjnych i Zakładów Hipolita Cegielskiego (H. Cegielski – Poznań). HSW miałaby odpowiadać za etap koncepcyjny i opracowanie pojazdu, jednak jego produkcja byłaby prowadzona poza Stalową Wolą.
Gdzie będzie produkowany Ratel?
Deklaracja prezesa PGZ stała się przyczyną interpelacji poselskiej nr 15057, w której grupa posłów domaga się wyjaśnień co do przyszłości zarówno ciężkiego bojowego wozu piechoty, jak i HSW w roli lidera projektu. Próbę wyjaśnienia wątpliwości podjął wiceminister aktywów państwowych Konrad Gołota.
Zgodnie z jego deklaracją przeniesienie produkcji Ratela nie jest brane pod uwagę, jednak – aby usprawnić produkcję – inne zakłady PGZ będą mogły produkować część komponentów albo odpowiadać za końcowy montaż pojazdów. Rozważana jest także równoległa produkcja w dwóch różnych zakładach.
Program Ciężkiego Bojowego Wozu Piechoty Ratel prowadzony jest w formule konsorcjum, w ramach którego zadania przypisywane są jego członkom adekwatnie do posiadanych kompetencji (…). W ramach wspomnianego konsorcjum nie są prowadzone rozmowy o przeniesieniu produkcji, a o jej zaplanowaniu w taki sposób, by możliwe było znaczne podniesienie tempa produkcji (…).
W kontekście obaw o przyszłość HSW warto przypomnieć, że Huta Stalowa Wola jest zaangażowana w produkcję nie tylko Borsuka czy Kraba, ale także pojazdów minowania narzutowego Baobab-K czy integrację podwozi i wyrzutni systemu Homar-K. Tak duże obciążenie, pomimo rozwijania mocy wytwórczych, rzutuje na tempo produkcji. Jeśli możliwości HSW nie zostaną znacząco zwiększone, samo dostarczenie Borsuków – tych zakontraktowanych i przewidywanych do zamówienia w przyszłości – może zająć ponad dekadę.
Ciężki bojowy wóz piechoty Ratel
Ciężki bojowy wóz piechoty Ratel powstaje z wykorzystaniem elementów podwozia armatohaubicy Krab i doświadczeń zdobytych podczas prac nad Borsukiem. Pojazd od początku jest projektowany jako niepływający, z masą przekraczającą 40 ton, co pozwoli na jego lepsze opancerzenie.
Ochronę pojazdu wzmocni także możliwość integracji pojazdu z ASOP (aktywny system ochrony) niszczącym nadlatujące pociski. Poza trzyosobową załogą Ratel ma przewozić 6-8 żołnierzy z wyposażeniem.
Pojazd będzie uzbrojony w wieżę ZSSW-30 stającą się standardem w bojowych pojazdach polskiej armii. Opracowana w Polsce, bezzałogowa wieża może mieścić armatę kalibru 30 lub 40 mm, karabin maszynowy i wyrzutnię przeciwpancernych pocisków kierowanych Spike. Jest wyposażona w dwie głowice optoelektroniczne, system samoobrony Obra-3, a także system kierowania ogniem opracowany przez WB Electronics.
Eksportowy potencjał Ratela
Koncepcja, według której powstaje Ratel wpisuje się w światowy trend, zgodnie z którym współczesne bojowe wozy piechoty to pojazdy ciężkie, których konstrukcja podporządkowana jest maksymalizacji ochrony załogi i desantu. Następstwem takich założeń jest brak możliwości pływania i wysoka masa. Przykładem realizacji takich założeń w praktyce są takie pojazdy, jak ASCOD, Puma, Lynx czy CV90 Mk IV.
Model Ratela jest już prezentowany poza granicami Polski, m.in. na targach World Defense Show (WDS) w Arabii Saudyjskiej. Niestety, rynek europejski jest dla polskich pojazdów (zarówno Ratela, jak i Borsuka) prawdopodobnie stracony: kluczowe państwa niedawno wymieniły albo są właśnie w trakcie wymiany swoich bojowych wozów piechoty.
Atutem, który w teorii zwiększa eksportowy potencjał pojazdu, jest wykorzystanie w nim podzespołów podwozia Kraba, bazującego na podwoziu południowokoreańskiej armatohaubicy K9, kupowanej przez coraz liczniejsze kraje z różnych regionów świata.