Przez jednego tweeta trzeba powtarzać rozprawę sądową

Przez jednego tweeta trzeba powtarzać rozprawę sądową
Źródło zdjęć: © Andreas Eldh / Flickr / CC

12.12.2011 10:38, aktual.: 12.12.2011 10:51

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Jeden członek ławy przysięgłych w trakcie rozprawy sądowej postanowił wysłać tweeta. Dzięki temu cały proces (w którym sądzono oskarżonego o morderstwo) będzie powtarzany.

W amerykańskich sądach, gdzie o winie oskarżonego decyduje ława przysięgłych jest kategoryczny zakaz dyskutowania o sprawie z osobami postronnymi. Jeden z członków ławy, Randy Franco, postanowił jednak podzielić się swoimi myślami z publiką takim oto tweetem: "Decyzje zostaną podjęte. Serca złamane. Każdy z nas ma ogromną odpowiedzialność. Kawa jest tutaj beznadziejna. Zaczynamy piąty dzień w sądzie".

Obrona natychmiast zakwestionowała wyrok sądu, który skazywał pozwanego Ericksona Dimas-Martineza na śmierć. Sąd okręgowy odrzucił apelację tłumacząc, że Franco nie podał żadnych szczegółów. Jednak stanowy Sąd Najwyższy zarekomendował powtórzenie procesu. Dodatkowym argumentem obrony był fakt, iż jeden z członków ławy usnął w trakcie prezentowania dowodów.

Wszystko przez jedną wiadomość, która nie może przekroczyć 14. znaków...

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (1)