Podsumowując czas spędzony z TF201 mogę powiedzieć, że…

Podsumowując czas spędzony z TF201 mogę powiedzieć, że…
Źródło zdjęć: © zdjęcie producenta

11.07.2012 16:14, aktual.: 13.07.2012 17:22

Tak jak obiecałem, ten tekst będzie ostatnim dotyczącym mojej blogowej przygody z TF201. Moją dalsza uwagę będę zamierzał poświęcić wakacjom oraz modelowi TF300.

Hej!

Tak jak obiecałem, ten tekst będzie ostatnim dotyczącym mojej blogowej przygody z TF201. Moją dalsza uwagę będę zamierzał poświęcić wakacjom oraz modelowi TF300.

Dwa miesiące z większym hakiem, które spędziłem na testowaniu eeEpada pozwoliło mi na zauważeniu wielu zalet z jego użytkowania. Siła tego tabletu to nie tylko jego mocna specyfikacja, ale również masa świetnych programów które Asus na nim dodatkowo umieścił.

Mobilność i lekkość tabletu pozwoliła mi na zabranie go ze sobą na mazurską majówkę. Nie przypominam sobie żebym, chociaż przez chwilę żałował, że nie wziąłem ze sobą laptopa. Wszystkie zadania, jakie przed nim stawiałem zawsze zostawały wykonywane natychmiastowo. Nawet problem słabego sygnału WiFi oferowany przez hotel udało się rozwiązać poprzez udostępnienie połączenia internetowego ze smartfonu. Dzięki Asusowi, chwile, których nie spędzałem nad wodą mogłem bez żadnych zgrzytów przeznaczyć na rozrywkę z tabletem. Brak problemów z brakującymi sterownikami, obaw o niespełnianie wymagań systemowy, deficyt lagów, ścin i błędów systemowych. Tylko korzystać i niczym się nie przejmować. :)

Urlop ma to do siebie, że wcześniej czy później musi się skończyć a miesiącem zwykle następującym po maju jest czerwiec. Czas, kiedy sesja zaczyna przypominać studentom, po co Ci tak naprawdę znaleźli się na studiach. W okresie, kiedy brać studencką atakowały kolejne kolokwia, egzaminy i prace zaliczeniowe, mnie z opresji pomógł ocalić Transformer. Dostęp do wszystkich notatek, możliwość archiwizacji tysięcy stron i szybkie ich przeglądanie poprzez programy tekstowe i galerie jpg-ów. To dzięki Asusowi wszystkie egzaminy udało mi się zdać w pierwszym terminie, a najcięższe przedmioty zaliczałem bez większych stresów. Transformer Prime, to urządzenie idealne dla nowoczesnego, wygodnego i oszczędnego studenta. Zawsze mamy dostęp do kompletu materiałów uczelnianych, zbiorów bibliotecznych czy zasobów Wikipedii. Przy tym nie marnujemy czasu na drukowania setek stron notatek. Aspekt niewygody w taszczeniu kilku ryz papieru za sobą po całym wydziale, czy koszt ich wcześniejszego wydrukowania pozostawiam już bez
komentarza.

Życie prywatne to jedno, ale na chleb, prąd, obiadki na mieście czy internet, też jakoś trzeba zarobić. Jako przykładny pracownik branży usługowej często muszę kontaktować się z klientami poza siedzibą swojej firmy. Na większość wyjazdów, prowadzonych szkoleń czy szybkich statusach powierzonych zadań odbywających się w restauracjach już od dłuższego czasu, zamiast firmowego laptopa zabieram ze sobą Transformera. Szybkość pracy, nowoczesny wygląd i dodatkowo małe gabaryty urządzenia to moje prywatne warunki, które musi spełnić moje urządzanie mobilne.
Asus spełnia wszystkie wymagania w stu procentach. Dlatego na tablecie pracuje mi się wygodnie, szybko i skutecznie. Często zdarza mi się też widzieć zaciekawienie w oczach innych w sytuacji, gdy odrywam ekran od klawiatury, i nic sobie z tego nie robiąc pokazuje jakąś grafikę.

Czas już na wakacje, i testowania TF300 oczywiście!

Podsumowując to wszystko, jestem bardzo zadowolony z możliwości testowania tego sprzętu. Już wcześniej zdarzało mi się testować tablety innych producentów. Miałem w rękach produkty na androidzie, tablety z windowsem, był też jeden model Apple'a. Nie spotkałem jednak jeszcze takiego urządzenia, którego po okresie współpracy nie oddałbym producentowi bez chociażby cienia emocji. Wiem, że z Prime'em będzie inaczej. Wtedy pewnie będę zachowywał się jak dziecko, któremu ktoś zabierze ulubionego misia. Pluszaka, który był dla niego czymś więcej niż tylko zabawką – był przyjacielem. Wiem, że to może dziwnie brzmi, ale kto z nas nie darzy uczuciem przedmiotów z których codziennie korzysta– samochodu, komputera, kanapy, to czemu nie Tabletu?

Wraz z kolejnym tekstem zacznę wspólnie z Wami odkrywać tajemnicę TF300.

Zapewne nie uniknę porównań obu modeli, ale myślę, że będzie to tylko z pożytkiem dla nich, a Wam pomoże zdecydować który model byłby dla Was najodpowiedniejszy? Może do czasu kolejnego tekstu wymyślicie jakąś fajną nazwę dla nowego Asusa, z której będę mógł korzystać w następnych teksach?

Swoje propozycje nadsyłajcie na adres ATPholic@gmail.com

Do poczytania

Prime Fan

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)