WAŻNE
TERAZ

Trump tworzy Radę Pokoju. "Wszyscy chcą wziąć w tym udział"

Pierwszy taki dron na świecie. Polacy stworzyli unikalne rozwiązanie

Geomonitor to pierwszy bezzałogowiec na świecie dedykowany monitoringowi wałów przeciwpowodziowych. Nigdzie nie istnieją konkurencyjne rozwiązania mikro-aero-geofizyczne wyspecjalizowane w realizacji tego typu misji i to właśnie Polakom udało się stworzyć przełomowe w skali światowej rozwiązanie.

Obraz
Źródło zdjęć: © Materiały prasowe

Nowoczesny i jedyny na świecie tego rodzaju bezzałogowiec Geomonitor zaprojektowało polskie konsorcjum naukowo-przemysłowe złożone z trzech firm –. Centrum Badań i Rozwoju Technologii dla Przemysłu S.A., Przedsiębiorstwa Badań Geofizycznych Sp. z o.o oraz OPEGIEKA Sp. z o.o. Dron został stworzony przede wszystkim z myślą o analizie obiektów inżynierii lądowej, m.in. monitorowania stanu wałów przeciwpowodziowych.

Dron powstał w odpowiedzi na wysokie zapotrzebowanie na monitorowanie infrastruktury lądowej wywołane coraz liczniejszymi niepożądanymi zjawiskami atmosferycznymi, obserwowanymi nie tylko na obszarze Polski, lecz także całej Europy –. tłumaczy Grzegorz Putynkowski, Wiceprezes Zarządu CBRTP S.A.

Pierwszy lot bezzałogowca miał miejsce na terenie i pod nadzorem Instytutu Lotnictwa w Warszawie 1. września br. Projekt drona, przygotowany na zlecenie Konsorcjum, wykonała polska firma Adaco.

Żadna z kilkunastu międzynarodowych firm nie była w stanie zaoferować nam jednostki latającej o wymaganych parametrach eksploatacyjnych przy jednoczesnym zachowaniu ceny ograniczanej dostępnym budżetem. Dopiero firma Adaco zaprezentowała nam akceptowalną ofertę zarówno pod względem technicznym jak i finansowym –. mówi Grzegorz Putynkowski.

Bezzałogowiec Geomonitor ma 1. m średnicy i jest jednostką łączącą elementy tradycyjnego aerostatu o soczewkowatym kształcie napełnianego helem z wielowirnikowcem. Jego maksymalna masa startowa to 300 kg. Umożliwia przenoszenie sprzętu badawczego o masie nawet do 110 kg.

Bezzałogowiec jest napędzany 2 silnikami spalinowymi Simonini o mocy 3. kM każdy oraz stabilizowany układem 4 silników elektrycznych NTM o mocy 5,5 kW każdy. Dzięki nim możliwa jest stabilizacja obiektu z dokładnością do 10 cm, co jest bezprecedensowym wynikiem. Obecny zasięg prototypu bezzałogowca to około 50 km, ale może on być znacząco powiększony w zależności od wyboru technologii zasilania silników oraz obszaru zastosowań.

W procesie projektowania i testów jednostki zidentyfikowano jej dodatkowe możliwości, co pozwoli na jej wykorzystanie w wielu innych obszarach. Ruszyły już prace nad wersją bezzałogowca o mniejszej średnicy 3 m. Konsorcjum zamierza dostosować drona przez optymalizację wagową konstrukcji oraz dobór wyposażenia do zastosowań zarówno cywilnych jak i wojskowych. Większy zasięg i udźwig pozwolą na poszerzenie spektrum jego możliwości –. będzie mógł wykonywać zadania obserwacji granic, loty rozpoznawczo-zwiadowcze, loty rozpoznawcze podczas akcji ratowniczych. W planach są także wersje z wyposażeniem przydatnym w drogownictwie w procesach planowania i monitorowania jakości wykonania dróg krajowych i autostrad, a także do monitorowania stanu infrastruktury energetycznej. W ostatnim przypadku analizowane są możliwości zasilania baterii silników elektrycznych bezpośrednio z sieci energetycznej.

Absolutną nowością drona jest układ wirników oraz system sterowania, które w połączeniu z aerostatem dają niespotykane dotąd parametry sterowności i udźwigu. To bezsprzecznie jedyne takie rozwiązanie na świecie.

Wyposażenie pokładowe drona w konfiguracji do monitorowania stanu wałów powodziowych stanowią kamery termowizyjne oraz antena konduktometryczna (za jej pomocą ocenia się stan podłoża). System informuje operatora o strukturze podłoża gruntowego, co z punktu widzenia oceny stanu badanego obiektu jest niezwykle istotne. Antena zainstalowana w bezzałogowcu, w przeciwieństwie do klasycznych systemów konduktometrycznych, działa w bardzo szerokim paśmie częstotliwości.

Bezzałogowiec jest prosty w eksploatacji, może sterować nim tylko jedna osoba –. operator z uprawnieniami lotniczymi. Natomiast do monitorowania wałów potrzebny jest także operator aparatury geofizycznej.

Źródło artykułu: WP Tech
Wybrane dla Ciebie
Smartfony ograniczają zainteresowanie uczniów nauką. Ogólnopolskie badanie
Smartfony ograniczają zainteresowanie uczniów nauką. Ogólnopolskie badanie
Nowa megakonstelacja satelitów na horyzoncie. Buduje ją Jeff Bezos
Nowa megakonstelacja satelitów na horyzoncie. Buduje ją Jeff Bezos
Tajemnicze zniknięcie gwiazdy w Galaktyce Andromedy. Gdzie ona jest?
Tajemnicze zniknięcie gwiazdy w Galaktyce Andromedy. Gdzie ona jest?
Medyczna zagadka rozwikłana. Pijani, chociaż nie pili alkoholu
Medyczna zagadka rozwikłana. Pijani, chociaż nie pili alkoholu
"Złota Kopuła" Trumpa. Ma być gwarantem bezpieczeństwa USA
"Złota Kopuła" Trumpa. Ma być gwarantem bezpieczeństwa USA
Ogromny obłok metalicznego wiatru. Odkrycie wokół tajemniczego obiektu
Ogromny obłok metalicznego wiatru. Odkrycie wokół tajemniczego obiektu
Polowali na myśliwce z Polski. Tym razem Rosjanie się przeliczyli
Polowali na myśliwce z Polski. Tym razem Rosjanie się przeliczyli
Zabija w kilka minut. "Wystarczy kropla wielkości ukłucia szpilki"
Zabija w kilka minut. "Wystarczy kropla wielkości ukłucia szpilki"
Magnetyczne lawiny na Słońcu. To one odpowiadają za rozbłyski
Magnetyczne lawiny na Słońcu. To one odpowiadają za rozbłyski
Norweski pociąg do obserwacji zorzy. Nie wszystko jest tu prawdą
Norweski pociąg do obserwacji zorzy. Nie wszystko jest tu prawdą
Chcą rezygnacji z F-35. Otwarcie mówią o powodach
Chcą rezygnacji z F-35. Otwarcie mówią o powodach
Luftwaffe się zbroi. Zamówiło więcej europejskich superpocisków
Luftwaffe się zbroi. Zamówiło więcej europejskich superpocisków
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ 👀