Trwa ładowanie...
d3etwc3

Nie będzie "totalnej inwigilacji" w Krakowie. Projekt został odwołany

Krakowski projekt "monitoringu totalnego" nie wszedł w fazę realizacji. Taki wniosek płynie z informacji udzielonej przez Prezydenta Miasta. Powód? Eksperci wyrazili wiele wątpliwości, co do podstaw przedsięwzięcia.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
System monitoringu totalnego działa w Chinach czy Rosji
System monitoringu totalnego działa w Chinach czy Rosji (Youtube.com, Fot: Wall Street Journal)
d3etwc3

Wpływ na decyzję miała negatywna opinia Zespołu Radców Prawnych urzędu miasta, wątpliwości wyrażone przez Rzecznika Praw Obywatelskich oraz negatywna opinia Fundacji Panoptykon. Kategoryczna opinia radców urzędu o niezgodności projektu z prawem prawdopodobnie przesądza o jego losie.

Fundacja Panoptykon od tygodni bije na alarm, że pomysł na rozbudowę sieci miejskiego monitoringu w Krakowie o tysiące kamer monitorujących "każdy centymetr przestrzeni" miasta jest niezgodny z prawem. Obietnica zlikwidowania w ten sposób przestępczości jest niemożliwa do zrealizowania, a koszty całej operacji, finansowe i dla prywatności mieszkańców niewyobrażalne.

Eksperci podważają

d3etwc3

Wątpliwości zgłaszane przez mieszkańców Krakowa, Fundację Panoptykon, a także Rzecznika Praw Obywatelskich, podzielił Zespół Radców Prawnych Urzędu Miasta.

"Przedstawiona koncepcja monitoringu obarczona jest z założenia podstawowymi wadami, prowadzącymi do rażącej sprzeczności z zapisami Konstytucji RP z uwagi na niedopuszczalną ingerencję w wolności i prawa obywatelskie", brzmi fragment stanowiska zespołu.

Zobacz też: Chiński System Oceny Obywateli to brutalna rzeczywistość. Ukarano już 23 miliony osób

- Mamy nadzieję, że tak stanowcza negatywna opinii zespołu radców prawnych Urzędu ostatecznie zakończy prace nad realizacją tego pomysłu - komentuje Wojciech Klicki, prawnik z Fundacji Panoptykon. - Samo zadanie nie zniknęło póki co z budżetu, więc jeszcze nie rezygnujemy z monitorowania sprawy.

d3etwc3

- Budujące jest to, jak skutecznie zadziałało społeczeństwo obywatelskie. Wspólny sprzeciw obywateli i instytucji sprawił, że argumenty o łamaniu prawa zostały dosłyszane - zauważa Małgorzata Szumańska, wiceprezeska Fundacji Panoptykon.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d3etwc3

Podziel się opinią

Share

d3etwc3

d3etwc3
Więcej tematów