Naukowcy wyliczyli, kto wygra Euro 2016. Jakie szanse mają Polacy?

Strona głównaNaukowcy wyliczyli, kto wygra Euro 2016. Jakie szanse mają Polacy?
10.06.2016 10:31
Naukowcy wyliczyli, kto wygra Euro 2016. Jakie szanse mają Polacy?
Źródło zdjęć: © Fotolia

Matematyka od zawsze nazywana była królową nauk. Dzięki odpowiednim wzorom i algorytmom da się przewidzieć bardzo wiele rzeczy. Tak choćby powstają numeryczne prognozy pogody. Co więcej, przewidywania te są znacznie bardziej trafne, niż wyniki podawane przez zwierzęta – z najsłynniejszą ośmiornicą świata na czele. Co zatem wyszło matematykom w tym roku? Niestety nie mamy zbyt dobrych wieści dla polskiej reprezentacji. Na dodatek wyliczenia zespołu idealnie sprawdziły się podczas Euro 2008, a także podczas Mundialu w roku 2010. Istnieje zatem ogromne prawdopodobieństwo, że sprawdzą się również teraz.

Za wyniki przeprowadzonych wyliczeń odpowiada zespół, który składa się z prof. statystyki Achima Zeileisa z uniwersytetu w Innsbrucku oraz dr Christopha Leitnera i prof. Kurta Hornika z Uniwersytetu Wiedeńskiego. Wyniki ich skomplikowanych obliczeń pokazują jasno, że zwycięzcami Euro 201. zostaną Francuzi – zastosowany algorytm daje im 21,5 proc. szans. Tuż za ekipą gospodarzy uplasowali się Niemcy, którym dano 20,1 proc. szans. Na trzecim miejscu znalazła się drużyna hiszpańska, z szansami na zwycięstwo na poziomie 13,7 proc. Dość słabo wypadli Anglicy. Naukowcy wyliczyli im czwarte miejsce, z szansami na zwycięstwo sięgającymi 9,9 proc. Na piąte miejsce może liczyć drużyna Belgijska, której wyliczenia matematyczne dają 7,7 proc. szans. Gdzie znalazła się Polska? Nasza drużyna uplasowała się na 10 pozycji z szansami na zwycięstwo na poziomie 1,7 proc. To i tak wyżej niż Rosja i Szwajcaria (1,4 proc.), Walia (1,2), Turcja (1,1), Ukraina (1,0) czy Czechy (0,9). Kto uplasował się najniżej? Irlandia oraz
Albania z szansami zwycięstwa w Euro 2016 na poziomie zaledwie 0,2 proc.

- We wszystkich modelach to Francję i Niemcy określa się jako wyraźnych zwycięzców w swoich grupach. Bardzo prawdopodobne jest zatem, że to właśnie te dwa zespoły spotkają się ze sobą w półfinale, a nie w finale. Wygrany tego meczu zagra natomiast o zwycięstwo z Hiszpanią. Oba zespoły mają szansę pokonać Hiszpanów w finale z prawdopodobieństwem 56,3 proc. dla Francji i 55,8 proc. dla Niemiec –. skomentował wyniki modeli statystycznych profesor Zeileis.

Skąd się wzięły wyliczenia?

Naukowcy do swoich badań wzięli przede wszystkim dane od 1. największych firm bukmacherskich. Nie jest to jednak zwykłe zebranie danych i przedstawienie ich w formie zbiorczego zestawienia. Naukowcy stworzyli specjalny algorytm, który po pierwsze bierze pod uwagę długotrwałe zmiany w zakładach bukmacherskich. Po drugie, przeliczył on 100 tys. możliwych scenariuszy przebiegu rozgrywek. Wzięto pod uwagę ogromną liczbę zmiennych, określających wszystkie możliwe kierunki, w których mogłyby się potoczyć rozgrywki. Nie zapomniano także o zmianach, które wprowadziła UEFA jak choćby większa liczba drużyn – 24 zamiast 16.

Dlaczego akurat zakłady bukmacherskie?

Profesor Zeileis tłumaczy, że firmy bukmacherskie zostały stworzone po to, aby zarabiać duże pieniądze. Oznacza to, że opierają swoje notowania i przewidywania na najbardziej realistycznych ocenach. Pod uwagę brane są nie tylko dane historyczne, ale wszystkie bieżące wydarzenia mogące rzutować na wynik –. np. kontuzje kluczowych piłkarzy. Te dane, w połączeniu ze skomplikowanymi algorytmami matematycznymi, są podstawą do wskazania zwycięzców i przebiegu całego turnieju.

Jak trafne są przewidywania?

Sami naukowcy mówią, że ich model nie jest w stanie przewidzieć zwycięzców ze 100-procentową pewnością. Nadal jest ono jednak bardzo wysokie. Matematycy podkreślają, że tylko ich model bierze pod uwagę wszystkie możliwe wyniki pojedynczych spotkań, a także wpływ wyników każdego meczu na pozostałe rozgrywki. Warto w tym miejscu przypomnieć, że prezentowany model nie wytypował poprawnie zwycięzcy podczas Mistrzostw Świata FIFA 2014. choć zwycięzcy pozostałych dwóch, wspomnianych na początku imprez piłkarskich, przewidział trafnie. Może to i lepiej, bo gdybyśmy mieli w ręku ostateczne wyniki Euro 2016 przed jego rozpoczęciem, to gdzie by się podziały sportowe emocje?

_ Leszek Pawlikowski _

Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (49)