Możliwość oglądania Netfliksa bez dostępu do internetu raczej nie dla Polaków

Możliwość oglądania Netfliksa bez dostępu do internetu raczej nie dla Polaków
03.11.2016 15:17
Możliwość oglądania Netfliksa bez dostępu do internetu raczej nie dla Polaków
Źródło zdjęć: © Shutterstock.com

Netflix w wersji offline jest możliwy, ale my nieprędko z tej opcji skorzystamy. Firma celuje raczej w kraje z powolnym internetem.

Jedną z wad Netfliksa jest to, że usługa wymaga dostępu do sieci. O ile oglądamy filmy w domu czy w pracy, gdzie przeważnie jest szybki internet, nie ma z tym problemu. Jednak korzystanie z Netfliksa np. w podróży jest utrudnione. Przydałaby się więc funkcja offline, pozwalająca wcześniej pobrać materiał i odtwarzać nawet wtedy, gdy nie ma się sieci.

Na początku Netflix niechętnie patrzył na tryb offline, z czasem jednak podejście firmy się zmieniło. Najważniejsze osoby nie wykluczały wprowadzenia takiej opcji. Teraz wygląda na to, że Netflix offline jest coraz bardziej prawdopodobny. Ale…

Tak, Netflix w wersji offline jest możliwy, ale jeśli się pojawi, to z tej funkcji skorzystają najpierw użytkownicy krajów rozwijających się - wynika ze słów Teda Sarandosa odpowiedzialnego za treści w Netfliksie. Opcja będzie dostępna tam, gdzie internet jest wolny lub występują problemy z zasięgiem. Czyli nie u nas.

Polityka Netfliksa jest rzecz jasna rozsądna. W Stanach Zjednoczonych czy Europie Netflix i tak zdobędzie użytkowników, nawet bez trybu offline. W krajach, gdzie internet jest zbyt wolny na streaming, możliwość pobierania treści będzie jedyną szansą, by z Netfliksa móc wygodnie korzystać. W ten sposób usługa przyciągnie nowych klientów. Logiczne, ale z naszego punktu widzenia - rozczarowujące.

Paradoks - mamy szybki internet, więc mieszkańcy krajów rozwijających mogą nam go zazdrościć. Tymczasem coraz częściej to my zazdrościmy im przydatnych funkcji. Specjalna aplikacja YouTube Go w wersji offline szykowana jest na rynek indyjski. W październiku w Wenezueli, Sri Lance, Kenii, Tunezji czy Malezji pojawił się Messenger Lite, czyli odchudzony komunikator od Facebooka. Zgoda, u nas internet jest niezły, ale mimo to z chęcią byśmy z podobnych rozwiązań skorzystali. Tymczasem nie możemy, bo mamy za dobrze. Nieszczęście w szczęściu.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (2)