Dodatki do przeglądarek szpiegują użytkowników

Strona głównaDodatki do przeglądarek szpiegują użytkowników
16.07.2010 10:14
Dodatki do przeglądarek szpiegują użytkowników
Źródło zdjęć: © Jupiter Images

Mozilla usunęła z serwisu z dodatkami do pobrania add-on Mozilla Sniffera, który w pełni zasłużył na swoją nazwę.

Mozilla usunęła z serwisu z dodatkami do pobrania add-on Mozilla Sniffera, który w pełni zasłużył na swoją nazwę.

Problem

Po zainstalowaniu wspomniany Sniffer obserwował wszystkie operacje logowania i wysyłał przechwycone dane dostępu wraz z przypisanymi do nich odnośnikami URL do obcego serwera. Dodatek bazował na niegroźnym rozszerzeniu Tamper Data, które pomaga programistom webowym w analizie nagłówków HTTP.

Zagrożenie

Według Mozilli Mozilla Sniffer został przyjęty do serwisu pobierania 6 czerwca bieżącego roku i od tamtej pory pobrano go 180. razy, a korzysta z niego codziennie 334 internautów. Gdy 12 lipca wykryto jego szkodliwe działanie, Mozilla natychmiast usunęła dodatek z katalogu i umieściła na czarnej liście, w wyniku czego użytkownicy zostaną ostrzeżeni przed szkodliwym oprogramowaniem i jednocześnie będą wezwani do jego odinstalowania.

Rozwiązanie

Należy niezwłocznie odinstalować dodatek, a następnie zmienić wszystkie używane hasła.

Problemy powiązane

Przy tej okazji Mozilla ostrzega także przed add-onem CoolPreviews w edycji 3.0.1 i starszej. Dzięki przemyconemu w nim kodowi JavaScript napastnik może uzyskać dostęp do zasobów systemowych. Aby wykonać niepożądany kod, wystarczy jedynie przesunąć kursorem myszy nad zmanipulowanym odnośnikiem. Mozilla twierdzi, że wersji narażonej na ataki używa około 17. tysięcy osób. Najnowsze wydanie 3.1.0625 jest już wolne od tej luki. Użytkowników starszych wersji menedżer aktualizacji będzie wzywał do ich zaktualizowania.

Już wielokrotnie crackerom udawało się wykorzystać katalog dodatków Mozilli do niecnych celów. Rozszerzenie do Firefoksa Master Filer zawierało np. trojana Bifrose, który jeszcze po odinstalowaniu buszował na komputerach około 70. użytkowników. Usunąć mógł go tylko program antywirusowy. Pod rozszerzenie do popularnej otwartoźródłowej przeglądarki podszywało się także oprogramowanie szpiegowskie wyspecjalizowane w bankowości online. Mozilla od kilku miesięcy zmienia system przeglądu dodatków, aby w przyszłości nie rozpowszechniać niesprawdzonego kodu.

Użytkownicy przeglądarki Google Chrome powinni również być czujni, ponieważ przeglądarka giganta usług wyszukiwania też nie jest wystarczająco chroniona przed złośliwym kodem JavaScript, co niedawno w blogu zademonstrował Andreas Greich. Jedynie kilka linijek kodu wystarczy, aby zbudować prosty zbieracz haseł na wzór firefoksowego Sniffera. Dodatek nie wykorzystuje przy tym żadnej luki, bo w zasadzie wszystkie rozszerzenia mogą zbierać dane wpisywane do formularzy na wszystkich otwartych stronach i wysyłać je w dowolne miejsce.

wydanie internetowe www.heise-online.pl

Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (19)