Darmowa aplikacja i to bez reklam? I tak za nią płacisz, ale swoimi danymi

Strona głównaDarmowa aplikacja i to bez reklam? I tak za nią płacisz, ale swoimi danymi
20.07.2016 15:11
Darmowa aplikacja i to bez reklam? I tak za nią płacisz, ale swoimi danymi
Źródło zdjęć: © ldprod - Fotolia.com

Korzystanie z internetu nierozerwalnie wiąże się z udostępnianiem informacji na nasz temat. Niektórymi dzielimy się świadomie, podając je choćby w formularzach rejestracyjnych, a innymi mimowolnie. Już samo zainstalowanie aplikacji na smartfonie czy tablecie uruchamia przepływ danych, m.in. dotyczących naszej lokalizacji, odwiedzanych przez nas stron, naszych zainteresowań.

Korzystanie z internetu nierozerwalnie wiąże się z udostępnianiem informacji na nasz temat. Niektórymi dzielimy się świadomie, podając je choćby w formularzach rejestracyjnych, a innymi mimowolnie. Już samo zainstalowanie aplikacji na smartfonie czy tablecie uruchamia przepływ danych, m.in. dotyczących naszej lokalizacji, odwiedzanych przez nas stron, naszych zainteresowań.

- Wszystkie darmowe aplikacje muszą albo nam wyświetlać jakieś reklamy albo zebrać od nas dane osobowe, które później zostaną wykorzystane w celu wyświetlenia spersonalizowanych informacji. Aplikacja nie jest za darmo i jeżeli nie płacimy bezpośrednio za aplikację, to musimy zapłacić za dostęp do niej pośrednio –. mówi newsrm.tv Marcin Zadrożny, Fundacja Wiedza to Bezpieczeństwo.

Jeżeli chodzi o świadomość społeczną to w tym obszarze zdecydowanie jest jeszcze do zrobienia bardzo wiele. Większość z nas uczyła się życia w świecie realnym, a cyberrzeczywistość całkowicie nas zaskoczyła. Nie zwalnia nas to jednak z prewencyjnej ochrony naszej prywatności.

- Wiele obiecujemy sobie po ogólnym rozporządzeniu o ochronie danych osobowych przyjętym przez Unię Europejską, które zacznie obowiązywać już za niecałe dwa lata. Wprowadza ono zasady _ privacy by design _ i _ privacy by default _, które wskazują, że ustawienia prywatności w urządzeniach, produktach lub usługach mają być nakierowane na maksymalną ochronę użytkownika. Dzięki temu nie będzie on musiał przedzierać się przez gąszcz skomplikowanych ustawień, aby móc optymalnie chronić i kontrolować informacje na swój temat. To do niego będzie należała decyzja czy i jakie dane chce udostępnić. –. mówi Tomasz Ochocki, ekspert ds. ochrony danych z ODO 24.

słk

Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (1)