W odróżnieniu od mającej już ustaloną renomę techniki rasteryzacji raytracing naśladuje naturalne rozchodzenie się światła zgodnie z prawami optyki –. ale niejako na odwrót. Z oka wirtualnego obserwatora w kierunku obiektu, który ma być przedstawiony, wysyłany jest tzw. promień pierwotny (promień wzroku). Następnie oblicza się, na jaki element promień trafi w pierwszej kolejności; poza tym na podstawie promieni pomocniczych wyznacza się z dokładnością do piksela cienie i odbicia.
Także firma Caustic Graphics jeszcze w połowie marca zapowiadała kartę CausticOne, którą również będzie można wykorzystywać w profesjonalnych zastosowaniach – na przykład w branży filmowej. Karta ma przyspieszać algorytmy raytracingu nawet do 20 razy. Caustic Graphics nie podała jednak żadnych danych liczbowych na temat mocy obliczeniowej.
wydanie internetowe www.heise-online.pl