Zmasowany atak Rosjan. Ukraińcy dostali pociski w ostatniej chwili
Rosjanie podobnie jak w poprzednich latach przeprowadzają zmasowane ataki na ukraińską infrastrukturę podczas zimy. Niestety część zagrożeń jest możliwa do odparcia wyłącznie dzięki dostawom broni z Zachodu. Ostatnia dotarła dosłownie dzień przed atakiem.
W zmasowanym ataku na Kijów wraz z resztą obwodu kijowskiego oraz obwody winnicki, dniepropietrowski, odeski, zaporoski, połtawski czy sumski Rosjanie wykorzystali poza ponad 300 dronami uderzeniowymi także pociski manewrujące oraz balistyczne.
O ile z dronami Ukraińcy radzą sobie dość dobrze wykorzystując np. własne kontrdrony to inaczej sprawa wygląda z pozostałymi wspomnianymi zagrożeniami. W przypadku zwalczania pocisków manewrujących bądź balistycznych Ukraina jest skazana wyłącznie na dostawy z Zachodu. Kluczem jak wskazuje prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, są pociski do baterii Patriot, NASAMS i innych.
Ponadto zaznacza, że Ukraina dzień przed uderzeniem Rosjan otrzymała wyczekiwaną dostawę, która w ogromnej mierze ograniczyła skutki ataku. Mimo to wciąż ukraiński sektor energetyczny i ciepłowniczy ucierpiał, a służby starają się przywrócić dostawy energii elektrycznej, ciepła i wody dla ludności.
Najtrudniejsza jak dotąd sytuacja panuje w Kijowie, gdzie znaczna liczba budynków mieszkalnych jest pozbawiona ogrzewania. Pokazuje to, że celem nie są obiekty wojskowe, a infrastruktura cywilna co w dobie silnych mrozów jest po prostu aktem terroru wobec cywilów.
Systemy Patriot i NASAMS — bez ich dostaw Ukraina może upaść
Baterie systemu Patriot poza europejskimi bateriami SAMP/T stanowią główną "tarczę" Ukrainy przed rosyjskimi pociskami balistycznymi Iskander-M czy hipersoniczymi 3M22 Cyrkon.
Z kolei systemy krótkiego zasięgu takie jak NASAMS czy IRIS-T SLM są idealnym batem nawet na najnowsze rosyjskie pociski manewrujące. Systemy tego typu są zdolne zwalczać cele na dystansie do 40 kilometrów w zależności od wykorzystanych rakiet.
Problemem jest jednak produkcja rakiet do Patriota czy do systemu NASAMS, ponieważ obecnie zarówno pociski PAC-2 GEM-T czy PAC-3 MSE są produkowane wyłącznie w USA tak samo jak rakiety AIM-9 Sidewinder czy AIM-120 AMRAAM. Warto też zaznaczyć, że składy starszych rakiet w europejskiej części NATO zostały najpewniej już wyczerpane w poprzednich latach. To w połączeniu z obecną polityką administracji Donalda Trumpa może być bardzo problematyczne jeśli zamówienia dla państw Europy będą realizowane z opóźnieniem lub zostaną nawet wstrzymane.