Test telefonu Nokia N82

Test telefonu Nokia N8225.04.2008 13:57
Test telefonu Nokia N82

Test Nokii N82 należał do tych najcięższych. Najłatwiej pisze się o wadach, a tu ich prawie nie było. Połączenie dobrego aparatu fotograficznego, nawigacji satelitarnej, odtwarzacza muzycznego i kamery, wymieszane z zaawansowanymi standardami transmisji pakietowej i z konsolą do gier… Gorąca mieszanka. Zapomniałbym - da się z tego jeszcze dzwonić. Czyżby pojawił się wreszcie telefon idealny?.

Porówniania

Najbardziej spektakularnym sukcesem Nokii w dziedzinie smartfonów okazały się Nokie N70 i N73. Zewnętrzna obudowa, gabaryty i masa wskazują na to, że nowa propozycja Nokii: Nokia N82, to bezpośredni następca Nokii N73. Funkcjonalnie telefony dzieli jednak przepaść. Względem najbardziej promowanej obecnie Nokii N95 8GB, Nokia N82 różni się na niekorzyść mniejszym o 0,4 cala ekranem i brakiem 8 GB wbudowanej pamięci. Nokia N82 może się jednak pochwalić lepszym czasem pracy baterii, lampą ksenonową zamiast diodek, brakiem ruchomych części konstrukcji i obecnością czytnika kart pamięci, który poradzi sobie z kartami nawet o pojemności kilkunastu gigabajtów. Dla wielu osób pozytywnym aspektem będzie też sporo niższa cena Nokii N82 względem Nokii N95 8GB.

288759122881689747
Źródło zdjęć: © ZOBACZ GALERIĘ (fot. Nokia)

Zestaw

W zestawie, co istotne, nie zabrakło karty pamięci o rozsądnej pojemności (2GB). Znalazł się kabel USB w standardzie microUSB, niestety nie dający możliwości ładowania telefonu. Ładowarka "podróżna" (Nokia AC-5E), ma wreszcie zadawalające, maleńkie gabaryty. Porządne jakościowo słuchawki, są dokładnie tymi samymi, jakie można było spotkać już w N76. Niestety nie ma w nich możliwości odpięcia pilota, tak, żeby podłączyć inne słuchawki przy zachowaniu funkcji sterowania. No i na koniec kabel TV, dający możliwość podpięcia telefonu pod telewizor czy projektor oraz dokumentacja i płyta DVD z oprogramowaniem.

Konstrukcja

Telefon o wymiarach 112 x 50,2 x 17,3 mm i masie 114 g sprawia wrażenie dziwnie lekkiego. Przez metalizowane wstawki telefon wydaje się być ciężkim. Na szczęście to tylko złudne wrażenie. Wyprofilowanie tyłu aparatu sprawia, że leży on bardzo wygodnie w dłoni, wygodę tą wzmacniają również nie najmniejsze gabaryty.

Górny, lewy róg przedniego panelu Nokia zagospodarowała na potrzeby czujnika jasności otoczenia i obiektyw kamery do wideorozmowy. Centralnie na górze umieszczono wąską szczelinę głośnika. Poniżej tych elementów znajduje się ekran o przekątnej 2,4 cala i rozdzielczości QVGA (320 x 240 pikseli), radzący sobie z wyświetlaniem do 16 mln kolorów. Ekran jest czytelny zarówno w pomieszczeniach, jak i w bezpośrednim słońcu, oceniam go jako bardzo dobry.

Poniżej ekranu umieszczono klawiaturę funkcyjną. Na bocznych jej krawędziach znalazły się klawisze zielonej i czerwonej słuchawki. Tuż pod ekranem umieszczono dwa klawisze funkcji kontekstowych, pod nimi po lewej klawisz menu, a po prawej kasowania. Między prawym klawiszem funkcji kontekstowych, a klawiszem kasowania, znalazł się jeszcze jeden przycisk, otwierający animowane menu funkcji multimedialnych telefonu, daje on dostęp do swojego rodzaju drugiej galerii, rozszerzonej o dostęp do gier, map, Internetu i kontaktów (w praktyce funkcja ta jest bardziej widowiskowa aniżeli użyteczna). Manipulator kierunkowy zajmuje sporą przestrzeń w centrum aparatu i posiada duży, wyczuwalny klawisz OK.

Pod klawiaturą funkcyjną znajduje się klawiatura numeryczna. Na kształt klawiatur w Sony Ericssonach, klawiatura ta składa się z małych, sztabkowych przycisków, o dobrej wyczuwalności. Oznaczenia umieszczono nie na przyciskach, lecz ponad nimi, na panelu. Klawiaturę mimo dość nietypowej konstrukcji oceniam bardzo pozytywnie, pozwala ona na pisanie bezwzrokowe i nie jest męcząca. Pierwsze wrażenie w jej wypadku jest wysoce mylne, nie trzeba też jakoś specjalnie się jej uczyć.

Przedni panel wykonany jest dość charakterystycznie. Pod taflą przeźroczystego plastiku umieszczono srebrną farbę, przez co telefon sprawia wrażenie wykonanego z metalu. Wykończenie jest bardzo wysokiej jakości i nie należy obawiać się, że powłoka panelu się wytrze.

Na lewym boku aparatu umieszczono gniazdo microUSB, czytnik kart microSD i gniazdo ładowarki. Na prawym boku, w największej możliwej odległości od siebie, rozmieszczono głośniki stereo. Między głośnikami znalazł się przycisk zoom-u / głośności, spust aparatu i przycisk play (wejścia do galerii). Spust aparatu na dwustopniowy skok, dla ułatwienia uzyskiwania ostrości podczas wykonywania zdjęć z włączonym autofokusem.

Górny bok aparatu zawiera przycisk zasilania, który jak we wszystkich telefonach z Symbianem, służy także do przełączania profili i blokowania telefonu. Obok włącznika znajduje się gniazdo JACK 3,5mm słuchawek oraz zaczep smyczy. Dolny bok telefonu zawiera już tylko szczelinę mikrofonu.

Tylny panel wygląda co najmniej interesująco. Na pierwszy plan wychodzi metalowa obudowa aparatu fotograficznego. W metalowej konstrukcji zamknięto lampę ksenonową z diodą doświetlającą, suwak osłony obiektywu, no i sam obiektyw aparatu, schowany dość głęboko i chroniony dodatkowo przez wybrzuszenia stalowej ramki. Odsłonięcie obiektywu powoduje automatyczne uruchomienie aparatu, nawet przy zablokowanej klawiaturze. W tym samym momencie startuje też podświetlenie przycisków spustu aparatu, wejścia do galerii i zoomu-u. Nie należy się jednak obawiać, że aparat zostanie włączony przypadkowo w kieszeni.

Bateria

Pokrywa baterii niestety nie jest idealna. Po kilku dniach zaczyna nieprzyjemnie skrzypieć. Tradycyjnym sposobem, wymagała umieszczenia kawałka papieru pod nią, dla wyciszenia konstrukcji. Pod pokrywą znajduje się bateria BP-6M, o pojemności 1050 mAh. Wedle producenta pozwala ono na około 225 godzin czuwania lub około 4 godzin rozmowy. Wynik nie jest może specjalnie porywający, ale aparat potrafi pracować do trzech dni przy umiarkowanym użytkowaniu. Przy intensywnym użytkowaniu N82 domagała się prądu co drugi wieczór wytrzymując około 30h pracy (dobowo około 20-30 min rozmów, 1h Internetu, 1h muzyki, kilkanaście zdjęć, stale włączony Bluetooth). Martwi jedynie praca w funkcji modemu HSDPA, przy użyciu Bluetooth, gdzie aparat wytrzymuje około 4h normalnej pracy, przy 100 MB transmisji. To nieporównywalnie słabszy wynik, aniżeli w przypadku testowanego ostatnio Sony Ericsson-a P1i, który wytrzymuje spokojnie kilkanaście godzin takiej transmisji. W ostatecznym rozliczeniu bateria jest przyzwoita w
przełożeniu na możliwości telefonu.

Sprawy najistotniejsze

Telefon ma głośne dźwięki połączeń i wystarczająco silny alarm wibracyjny. Jakość połączeń głosowych i wideo jest wyśmienita. W przypadku połączeń głosowych, nagrań wideo i dyktafonem, działa system redukcji szumów otoczenia. Nawet w gwarnym otoczeniu telefon bardzo dobrze wydobywa ludzki głos na pierwszy plan. Zastosowana antena bardzo dobrze zbiera sygnał - w trudnych warunkach Samsung SGH-F500 okazał się bezużyteczny w miejscu, gdzie Nokia N82 dawała jeszcze możliwość wykonywania połączeń głosowych i internetowych.

Nie należy bać się tego, że telefon posiada system operacyjny na kształt komputerów PC. Podczas ponad miesiąca testów telefon nie zawiesił się ani razu, nie było też samoistnych restartów telefonu. Budzik zawsze zadzwonił. Menu aparatu jest bardzo szybkie, dzięki wydajnemu procesorowi i olbrzymiej ilości pamięci RAM (128 MB). Mitem staje się przesadnie długi czas włączania telefonu - 21 sekund wraz z podaniem kodu PIN, to czas porównywalny do wielu telefonów bez wielozadaniowego systemu operacyjnego. Kolejnym mit to trudność obsługi telefonu z Symbianem, czy mobilnym Windowsem - laik potrzebuje jedynie wskazania, który klawisz prowadzi do menu głównego, potem niezależnie od wcześniej posiadanego telefonu, każdy sobie z N82 poradzi. Telefon posiada możliwość regulacji wielkości czcionek ekranowych, menu może być przestawione na tryb listy.

Dla biznesu?

Telefon należy do serii "N" Nokii, czyli do telefonów sygnowanych jako "komputery multimedialne". Nastawienie na rozrywkę nie pomniejsza jednak możliwości biznesowych telefonu, który potrafi właściwie wszystko to, co Nokie E61i, E51, czy E90, skierowane typowo do biznesu. Od zaawansowanych funkcji pocztowych, przez czytnik dokumentów pakietu MS Office, PDF-ów, rozbudowaną, wielopoziomową książkę telefoniczną, kalendarz, po nawet czytnik kodów kreskowych. Nokii N82 niczego nie brakuje do miana telefonu biznesowego.

Wachlarz możliwości poszerza się jeśli dodać obsługę WiFi i do tego komplet standardów transmisji pakietowej: GPRS, EDGE, UMTS, HSDPA (do 3,6 Mb/s). Nie zabrakło także Bluetooth w standardzie 2.0, zabrakło natomiast IRDA, ale o porcie podczerwieni mało kto już pamięta. Stale rozwijana przeglądarka internetowa, poradzi sobie ze sporą częścią stron bankowych, nie powinna też robić problemu z kontami mailowymi. W razie potrzeby można jej możliwości rozszerzyć Operą Mini, czy płatną Operę Mobile.

Doskonałym uzupełnieniem funkcji transmisyjnych jest nawigacja satelitarna, która przyda się każdemu biznesmenowi. Dla szybkiego kopiowania dokumentów w rozmaitych, życiowych sytuacjach, genialnie sprawdza się aparat cyfrowy, który nawet w egipskich ciemnościach, skutecznie zapisze interesujące nas treści.

Nawigacja satelitarna - jak działa i… ile kosztuje?

Nawigacja satelitarna w N82 działa przede wszystkim bardzo szybko. Mamy tu do czynienia z pozycjonowaniem w standardzie AGPS. Telefon automatycznie pobiera dodatkowe informacje o aktualnych parametrach satelitów, dla zwiększenia precyzji i szybkości wykonywanego pomiaru położenia. Na otwartej przestrzeni, w warunkach idealnych (w tym zasięg HSDPA), telefon od momentu naciśnięcia skrótu włączającego nawigację, do uzyskania pełnego pomiaru położenia potrzebuje około 10-15 sekund. Telefon radził sobie także w pomieszczeniach (domek jednorodzinny), gdzie FIX-a (optymalny zasięg 5 satelitów) łapał w około 20 sekund. Wyniki czasu pozycjonowania oceniam jako rewelacyjne. Również w aucie, przy trudnych warunkach atmosferycznych, telefon potrzebował nie więcej niż 40 sekund na złapanie FIX-a, nie leżąc bezpośrednio za szybą. Względem testowanej w sierpniu 2007 roku Nokii E90, producent dokonał wielkich, pozytywnych zmian. Nie chodzi tu jednak o zmiany sprzętowe, lecz programowe, które wraz z nowym firmware-m
przyspieszyły działanie wszystkich telefonów nawigacyjnych Nokii. Poprawiła się też sama aplikacja zarządzająca mapami, szczególnie jej stabilność i szybkość działania.

Aplikacja obsługująca mapy jest stosunkowo prosta względem AutoMapy, czy TomTom-a. Przekłada się to na prostą obsługę programu, która przy pierwszym kontakcie jest o wiele bardziej intuicyjna, aniżeli powyższe aplikacje. Przygoda z Nokia Maps zaczyna się od odkrycia, że gwiazdka i krzyżyk na klawiaturze numerycznej odpowiadają za przybliżanie i oddalanie mapy. Wcześniej jednak mapa skądś musi się wziąć w urządzeniu i mamy tu dwa wyjścia, albo aplikacja ze strony Nokii i podpięcie telefonu do komputera dla przetransferowania map, albo łączenie się z Internetem bezpośrednio z poziomu telefonu. Ten drugi wariant zastosowałem w moim przypadku - w domu łącząc się z domowym hot spotem, zaś w terenie korzystając z transmisji pakietowej.

Gdy mapy są już ściągnięte, mimo wszystko warto jest akceptować prośby aplikacji o połączenie z Internetem przy starcie. Nie pochłania to dużo danych, za to znacznie przyspiesza działanie modułu AGPS. Standardowo aplikacja wymaga też ściągnięcia komunikatów głosowych. Wszystko do tej pory nie kosztowało więcej niż sama transmisja danych, gdy jednak zechcemy prócz przeglądania mapy strzałkami (bez zmian orientacji mapy zgodnej do kierunku ruchu), także zdecydować się na pełnowymiarową nawigację, czekać nas będą dodatkowe wydatki. Producent podzielił świat na regiony, dodatkowo każdy region jest podzielony na licencje, które związane są z różnymi kwotami zależnie od regionu i czasu na jaki potrzebujemy nawigacji.

Podczas pisania tego testu stawki przedstawiały się następująco (Europa wschodnia, w tym Polska): 7 dni nawigacji kosztowało 23,66 zł, licencja 30-sto dniowa to już 29,13 zł, licencja jednoroczna to wydatek 218,72 zł, zaś trzyletnia kosztowała 255,18 zł (kwoty brutto). Od razu widać, że producentowi zależy tak naprawdę na tym, żeby klienci wybierali tylko wersję 30-sto dniową i trzyletnią, a licencje siedmiodniowa i roczna mają sztucznie zawyżone ceny. Szkoda, szczególnie w przypadku licencji siedmiodniowej, która za 9 zł netto byłaby hitem. Nawet jednak przy obecnych kwotach, oferta wydaje się być konkurencyjna, szczególnie ze względu na dostęp do map całego świata z poziomu samego telefonu. Na krótki wyjazd zagraniczny wystarczy trzydziestozłotowy wydatek, zamiast kilkuset złotych za licencję TomToma, czy innych pakietów nawigacyjnych.

Gdy nawigacja w pełnym słowa znaczeniu została już zakupiona, okazuje się być bardzo szybką i prostą w obsłudze. Wyszukiwarka adresów i obiektów działa błyskawicznie, samo zaś wyświetlanie mapy jest płynne, niezależnie od tego czy poruszamy się w trybie 3D, czy też jest włączony standardowy rzut z góry. Komunikaty głosowe w polskiej wersji są zrozumiałe i co bardzo istotne odczytywane w odpowiednich momentach. Ilość komunikatów wydaje się być mniej więcej po środku względem rozgadanej AutoMapy i powściągliwego TomTom-a. Początkowo odczuwałem pewien dyskomfort i odwracanie uwagi przez włączoną nawigację, ale była to jedynie kwestia przyzwyczajenia się do nowego brzmienia komunikatów, względem dotychczasowej aplikacji.

Osoby ze zmysłem majsterkowicza z pewnością docenią możliwość podłączenia dowolnego urządzenia wyjściowego za pomocą kabla TV. Dzięki temu nawigacja może być wyświetlana na dowolnie wielkim ekranie. Cieszy też automatyczna rotacja mapy będąca efektem działania wbudowanego akcelerometru. Na dłużą metę nawigacja wygodniejsza była przy pionowym ustawieniu ekranu (widoczny jest wtedy większy fragment trasy). Niestety nie miałem możliwości przetestowania GPS-u na prawdziwie długiej trasie. Dwugodzinna trasa pozwoliła na równoległe słuchanie muzyki i sprawdzanie poczty, bez nagłej śmierci baterii. Telefon jeszcze z zapasem mocy podłączałem wieczorem do ładowarki.

Prócz nawigacji samej w sobie, Nokia powoli rozwija usługi dodatkowe oparte o mapy. Chodzi tu o przewodniki turystyczne, które niestety jeszcze nie są dostępne w języku polskim, a także o zwiększenie interaktywności zwiedzania, poprzez coraz dokładniejsze opisywanie obiektów turystycznych. W wersji 2.0 aplikacji mają być dostępne: tryb pieszej wędrówki wraz z kompasem, dokładne zdjęcia satelitarne największych miast, a do tego opisy obiektów turystycznych zostaną uzupełnione o dużą ilość zdjęć oraz nagrań dźwiękowych i wideo w postaci strumieniowej.

Aparat fotograficzny

W N82 zastosowano dokładnie tą samą optykę co w N95 8GB, pojawia się również ta sama aplikacja do obsługi aparatu. Zdjęcia z obu telefonów w dobrych warunkach oświetleniowych są identyczne. Jednakże dwie cechy przemawiają bardzo wyraźnie na korzyść N82.

Pierwsza sprawa to ochrona obiektywu. Bardzo dobrze skonstruowany mechanizm wyklucza otwarcie zasłony w kieszeni, a przy okazji jest też błyskawicznym włącznikiem aparatu. W przypadku Nokii N95 również funkcjonował podobny mechanizm (w N82 dochodzi metalowa obudowa aparatu fotograficznego) i bardzo dziwnym posunięciem jest rezygnacja z niego w Nokii N95 8GB.

Druga sprawa to ksenonowa lampa błyskowa. Działa ona lepiej niż we flagowym, fotograficznym modelu Sony Ericssona - K850i, mając nieco większy zasięg. Lampa ładuje się błyskawicznie i zdjęcia przy jej wykorzystaniu można wykonywać praktycznie jedno za drugim. Dzięki AF-iluminatorowi, w kompletnych ciemnościach, otoczenie jest wstępnie rozświetlane pomarańczowym światłem ciągłym, dla złapania ostrości przez obiektyw. Doświetlenie lampy sięga 3-4 metrów, niestety często ujawniając przy okazji wady matrycy. Chodzi tu o nadaktywne piksele, które wzbudzane dużą dawką fotonów, przy jednoczesnym długim czasie naświetlania, generują charakterystyczne artefakty. Prezentują się one jako niewielkie, okrągłe obszary, o zwiększonej jasności. Poza tym, nie jestem w stanie zarzucić czegokolwiek działaniu lampy.

Zdjęcia dzięki akcelerometrowi są automatycznie obracane przed ich zapisem. Jakość zdjęć w trybie automatycznym nie budzi zastrzeżeń. Na pozostałe tryby trzeba niestety już uważać, szczególnie na tryb krajobrazowy, w którym oprogramowanie nakłada znaczne wzmocnienie konturów fotografowanych obiektów. Wywołanie takiego zdjęcia w małym formacie nie robi wielkiej różnicy - ot zdjęcie jakby cyfrowo wyostrzone, jednakże w obecnych czasach zdjęcia przegląda się głównie w postaci cyfrowej i często powiększane dla dostrzeżenia jakiegoś szczegółu, a tu pojawia się już niechlujne wzmocnienie i praktyczny brak możliwości dodatkowego wykadrowania zdjęcia.

Z fotograficznego punktu widzenia, za Nokią N82 przemawia przede wszystkim wysoka jasność obiektywu (jak na te dostępne w telefonach), w miarę dobre odzwierciedlenie barw, z widocznym delikatnym wzmocnieniem kontrastu i stosunkowo dobra ostrość zdjęć. W przypadku ekstremalnie jasnych scenerii można było zauważyć delikatne zaróżowienie centrum kadru. Nie zauważyłem efektu winietowania, za to aberracje chromatyczne są łatwo dostrzegalne na ostrych przejściach tonalnych zdjęć.

Poziom szumów w moim prywatnym odczuciu wydawał się większy aniżeli w przypadku Nokii E90, co z pewnością jest odzwierciedleniem większego upakowania pikseli w N82. Oczywiście sprawa dotyczy zdjęć bez lampy, gdyż diody Nokii E90 nijak mają się do lampy w Nokii N82. Względem Sony Ericssonów T650i oraz P1i, a także w porównaniu do "fotograficznych" przedstawicieli linii Cyber-shot, modeli K810i i K850i, Nokia n82 generuje znacznie mniejsze szumy, w każdych warunkach oświetleniowych. Tryb makro jest bardzo szybki, nie ma co liczyć na ostrość z odległości 1cm, z czym radzą sobie "prawdziwe" aparaty fotograficzne, ale w odległości 10 czy 30 cm, czyli optymalnej na przykład do kopiowania dokumentów, telefon bardzo szybko i precyzyjnie ustala ostrość, zaś skopiowany tekst spokojnie nadaje się do późniejszego odczytania, czy wydrukowania.

Aplikacja zarządzająca aparatem uruchamiana jest przez odsłonięcie obiektywu, klawisz spustu lub z poziomu menu telefonu. Nawet przy pracy wielu aplikacji w tle, gotowość do wykonania zdjęcia następuje wciągu 1 - 2 sekund. Menu aparatu jest bardzo rozbudowane, zaś poszczególne funkcje pogrupowane zostały tematycznie, w postaci pionowej kolumny na prawym brzegu ekranu. Prócz trybu automatycznego dostępne są: ręczne nastawy, makro, tryb portretowy, krajobrazy, zdjęcia sportowe, zdjęcia nocne i portret nocny. Lampa błyskowa może pracować w trybie automatycznym, wymuszonego błysku, redukcji czerwonych oczu lub być wyłączona zupełnie (tu mimo wszystko należy uważać na AF-iluminator, jeśli przyjdzie nam do głowy robić zdjęcia w sposób możliwie jak najbardziej dyskretny).

Dostępny jest także tryb samowyzwalacza pracujący w trybie 2, 10 i 20 sekund, a także bardzo interesujący tryb sekwencyjny. Aparat potrafi pracować w trybie Burst (ciągłego wykonywania zdjęć za jednym naciśnięciem spustu), gdzie dostępne jest wykonanie 6 zdjęć przy pojedynczym naciśnięciu spustu lub ciągła rejestracja zdjęć aż do zapełnienia pamięci. Możliwe jest także ustanowienie by telefon wykonywał pojedyncze ujęcia w określonych interwałach. Dostępne są tu odstępy 10 i 30 sekundowe oraz 1, 5, 10 i 30 minutowe. Jeśli by rozstać się z aparatem na cały dzień może on więc zarejestrować całodniowe zmiany pogody za oknem. Również w tym trybie zdjęcia wykonywane są aż do zapełnienia całej pamięci.

Aparat udostępnia kolorystykę automatyczną w sepię, zdjęcia czarno-białe, negatyw i tryb Vivid , czyli wzmocnienie kolorów. Gdy automatyczny balans bieli nie działa należycie, możemy się posiłkować korekcją balansu zgodnie z tematami: słonecznie, pochmurno, światło żarowe oraz jarzeniówka. Pojawia się także funkcja korekcji ekspozycji w skali od -2 do 2, ze skokiem zmian o 0,5. Możliwa jest także trzystopniowa regulacja ostrości zdjęć i regulacja kontrastu, a nawet (prócz automatycznego) wybór trzech stopni ISO. Zdjęcia mogą być rejestrowane w pięciu rozdzielczościach 0,3 Mpix na potrzeby MMS-ów, 0,8 Mpix na potrzeby E-maili oraz 2, 3 i 5Mpix na potrzeby odbitek i wydruków. Zdjęcia można drukować bezpośrednio z telefonu na drukarkach bezprzewodowych, w tym wypadku Nokia preferuje drukarki firmy HP. Istnieje możliwość wykorzystania do tego celu zarówno Bluetooth-a, jak i WiFi.

Nagrywanie wideo

Menu nagrywania wideo nieco okrojono względem fotograficznego. Układ menu jest identyczny, jednakże ucieka z niego wiele funkcji. Dostępne tryby nagrywania to tryb automatyczny lub nocny. Do tego dochodzi korekta balansu bieli i tony kolorów identyczne jak w przypadku wykonywania zdjęć. Istnieje możliwość przełączenia się na kamerkę zamontowaną z przodu aparatu. W razie potrzeby dostępne jest nagrywanie bez dźwięku, jakość filmów znacznie poprawia funkcja cyfrowej stabilizacji obrazu. Nagrania wideo kompresowane są do formatu MP4. Dostępne są dwa tryby kompresji dla nagrań VGA i tryb QVGA. Producent nazwał je według przypuszczalnych zastosowań. Na potrzeby MMS-ów, wydzielony został dodatkowy tryb, w którym wideo nagrywane jest w wysokostratnym formacie 3GP. Zarówno zdjęcia, jak i świeżo wykonane nagrania wideo mogą być bezpośrednio z telefonu publikowane w blogu.

Wideo z telefonów Nokii długo stanowiło jakość samą dla siebie. To właśnie Nokia jako pierwsza rozpropagowała medialnie możliwość rejestrowania filmów jakości DVD za pomocą telefonu (Nokia N93). W Nokii N82 jakość wideo jest właśnie na tym, bardzo wysokim poziomie. Nagrania w rozdzielczości 640 x 480 pikseli przy 30 klatkach na sekundę robią piorunujące wrażenie i zdarzało się, że w krytycznych sytuacjach ratowały skórę dziennikarzy, pozbawionych chwilowo profesjonalnego sprzętu. Względem testowanej wcześniej Nokii E90 zniknął straszny szum jaki pojawiał się na początku każdego nagrania. Tu dźwięk od początku do końca jest wyśmienity, a za jego jakość odpowiadają dodatkowe układy redukcji szumów eksponujące, podobnie jak w przypadku rozmowy telefonicznej, na pierwszym planie głos. Zarejestrowane wideo wyśmienicie nadaje się do umieszczenia na YouTube, czy na innych tego typu serwisach i rzeczywiście, w wielu sytuacjach, Nokia N82 jest w stanie zastąpić prawdziwą kamerę cyfrową. Możliwości w tej dziedzinie
ogranicza jedynie brak zoom-u optycznego.

Prócz własnych nagrań wideo, telefon wzbogacono o możliwość odtwarzania nagrań z innych źródeł, w tym wideo strumieniowego. Podstawowym odtwarzaczem tradycyjnie już jest Real Player. Wideo strumieniowe zorganizowano w dodatkowe menu o nazwie "Video Center". Dostępne są tu takie serwisy jak YouTube Mobile Videos, Reuters, Jamster Video czy Inside Sony Pictures, jak i wiele innych. Funkcję tą dodatkowo rozszerza bezprzewodowy dostęp do bibliotek multimediów, w standardzie UPnP, przy użyciu domowego hot spotu.

Po powrocie z wycieczki…

Po powrocie z wycieczki na której zrobiliśmy mnóstwo zdjęć i nagraliśmy niejeden film, niekoniecznie trzeba od razu przesyłać pliki do komputera, z czym de facto Nokia radzi sobie bardzo dobrze dzięki trybowi pracy jako dysk przenośny. Często wystarczy jedynie podłączyć telefon do telewizora, by mieć szybki dostęp do nowej kolekcji zdjęć. Funkcjonalność nie ogranicza się jednak do samego przeglądania zdjęć. Możliwe jest swobodne przeglądanie wszystkich pozycji menu, czy nawet granie w gry i oglądanie pełnometrażowych filmów. Odświeżanie obrazu jest na tyle dobre, by nie martwić się o efekt w postaci "pokazu slajdów".

Telefon doskonale nadaje się też do wyświetlania stron internetowych, prezentacji PowerPoint, czy innych dokumentów, z jednym ale… Obraz który trafia na telewizor w dalszym ciągu ma rozdzielczość 320 x 240 pikseli, cztery razy za małą, dla dużych, szczegółowych dokumentów, do jakich można zaliczyć np. arkusze Excela. W ramach uściślenia tematu wyjścia TV powtórzę, że jako gniazdo TV-Out funkcjonuje gniazdo JACK słuchawek, zaś sygnał opuszcza telefon za pomocą standardowego, trójwtykowego przewodu typu Chinch.

Muzyka

Trzy najistotniejsze funkcje multimedialne, które w największym stopniu wpływają na muzyczne oblicze telefonu to standardowe gniazdo jack (3,5mm), funkcja Bluetooth Stereo i stosunkowo dobrej jakości wbudowane głośniki stereo. Te ostatnie mimo teoretycznie idealnego rozstawienia na biegunach telefonu, nawet przy włączonym wzmocnieniu efektu dźwięku przestrzennego, zrobiły na mnie jednak mniejsze wrażenie niż głośniki w Nokii E90. Zdarzały się sytuacje, w których odtwarzane wideo było słabo słyszalne w głośnym otoczeniu, a dialogi stawały się niezrozumiałe. W oddali od zgiełku telefon pokazywał się jednak od lepszej strony, radząc sobie nawet z niskimi tonami.

Znajdujące się w zestawie słuchawki są bardzo wysokiej jakości, jednakże pełne walory dźwiękowe uzyskuje się dopiero podłączając nieco lepszy sprzęt. Tu, co ciekawe, telefon potrafi pracować w dwóch trybach: słuchawek, gdzie w razie nadchodzącego połączenia głosowego korzysta się z mikrofonu z słuchawkach (jeśli takowy posiadają) i stacji muzycznej, w którym to trybie aktywny pozostaje mikrofon telefonu.

Telefon radzi sobie również z Bluetooth Stereo, nie zniekształcając dźwięku jak miało to miejsce w Nokii E65. Zastosowany odtwarzacz muzyczny nie przynosi wiele nowego względem poprzednich symbianowych produktów producenta. Interesującą pozycją są podcast-y, czyli nagrania audycji udostępniane w sieci na zasadzie RSS. Nokia wyposażyła telefon w bardzo przejrzysty moduł wyszukiwania i organizowania tego typu nagrań w telefonie. Drugą istotną sprawą jest dodanie pozycji Music Store. Dostęp do sklepu muzycznego Nokii posiadali podczas pisania tego testu jedynie Brytyjczycy, ale sądząc po zapowiedziach Nokii i patrząc na zjawiska zachodzące w mobilnym świecie, wkrótce ta dodatkowa ikonka może stać się bardzo istotnym elementem każdego telefonu multimedialnego.

Niestety producent w dalszym ciągu nie zdecydował się na umożliwienie wskazania jednego, czy kilku katalogów na karcie pamięci, które docelowo miałyby tworzyć playlistę. W dalszym ciągu istnieje tu konieczność, często żmudnego, przekopywania się przez wszystkie utwory zapisane w pamięci i bywa, że nie pomaga nawet filtrowanie utworów według wykonawców, rodzaju muzyki itp.

Wbudowane radio stereo niestety nie posiada RDS-u. Zarządza nim tradycyjnie już aplikacja Visual Radio, której największym atutem jest możliwość ominięcia konieczności ręcznego strojenia radia. Całość operacji sprowadza się jedynie do określenia miejsca na świecie, w którym aktualnie się znajdujemy. Telefon za pomocą krótkiego połączenia z Internetem automatycznie stworzy listę wszystkich stacji dostępnych w danym regionie i przypisze im właściwe nazwy.

Internet

Znana od dłuższego już czasu przeglądarka Nokii, oparta o Safari, nie przeżyła w tym modelu jakichś specjalnych metamorfoz. Ciężko zaprzeczyć temu, że należy ona do najlepszych mobilnych przeglądarek dostępnych na rynku. Do wad należy jednak zaliczyć brak obsługi AJAX-ów, jedynie uproszczoną obsługę Flash-a i problemy z niektórymi, bardziej rozbudowanymi elementami JAVA. Większość z tych wad niweluje niedawna aktualizacja systemu Symbian Series 60, niestety niewiadomo kiedy nowa wersja oprogramowania, stosowana do promocji najnowszych modeli telefonów Nokii, będzie dostępna również dla Nokii N82. Najbardziej znamienną funkcją nowego Safari jest obsługa flash-owych linków strumieniowych bezpośrednio przez przeglądarkę.

Na tą chwilę jedynym sposobem na dostanie się do pełnej biblioteki YouTube-a, jest zainstalowanie dodatkowej aplikacji. Sytuację może nieco poprawić pojawienie się nowej wersji Opery Mobile (v9.5), która oferuje tą samą funkcjonalność co nowe Safari, ale już odpłatnie. Oczywiście wspomniane wyżej braki nie blokują dostępu do zdecydowanej większości stron internetowych, samo zaś ich przeglądanie należy do bardzo szybkich i intuicyjnych. Wraz ze zwiększeniem ilości pamięci RAM przeglądarka uzyskała jeszcze większą stabilność niż do tej pory, nawet przy pracy na kilku stronach jednocześnie.

Funkcje internetowe zwiększają dwa nowe elementy. Pierwszym z nich jest aplikacja Gizmo, czyli mobilny klient może nie tak znanego jak Skype, ale bardzo popularnego komunikatora VoIP (uzupełnia on wciąż niedoceniany standard SIP zaimplementowany w N82). Drugim elementem jest aplikacja Mail for Exchange, która po zainstalowaniu daje możliwość skonfigurowania poczty email opartej o serwery Microsoft Exchange. Właśnie brak tej funkcji najczęściej popychał korporacje do wyboru urządzeń z systemem Windows Mobile. Teraz może to się zmienić. Oczywiście tradycyjne funkcje klienta email, w tym obsługa kont IMAP i POP3, wraz z harmonogramami automatycznego sprawdzania poczty, również są dostępne. Dwie nowe aplikacje należy najpierw pobrać i zainstalować z poziomu pozycji Pobierz w menu telefonu.

N-Gage

Po cichej eutanazji linii produktów N-Gage i N-Gage QD, na długi czas marka N-Gage została zamrożona przez producenta. Nokia N82, dzięki wbudowanemu akceleratorowi graficznemu, należy do produktów mających za zadanie na nowo promować markę N-Gage. Tak naprawdę pozostawiono jedynie nazwę, całą zaś otoczkę stworzono od zera na bazie rozwoju mobilnego Internetu. Docelowo Nokia planuje sprzedawać gry poprzez serwis mobilny, aplikacje bezpośrednio z niego mają być ściągane na telefon. Serwis ma umożliwiać także rozgrywki online, prezentować rankingi i udostępniać wersje demonstracyjne gier. W czasie testów Nokii N82, producent nie umożliwiał jeszcze korzystania z dobrodziejstw nowego portalu, w związku z czym nie byłem w stanie od razu ich przetestować. W telefonie znalazły się za to dwie wersje demonstracyjne gier: FIFA 2007 i Asfalt Street Rules 3, obie z zapierającą dech w piersiach grafiką 3D.

Wyniki testów za pomocą aplikacji JBenchmark nie pobiły rekordów wydajności. Są one zbliżone do wyników osiągniętych przez Nokię N95, jednakże nieco słabsze. Winowajcą może być w tym wypadku dość wczesna wersja oprogramowania w testowanej Nokii N82 (V 10.0.046).

288759122884769939
Źródło zdjęć: © (fot. TELEPOLIS.PL)

Bardzo subiektywne podsumowanie

Nokia N82 to jeden z najlepiej wyposażonych telefonów, wśród dostępnych na rynku. Opisu wszystkich funkcji nie pomieściłby nawet dwukrotnie dłuższy test. Wielkie funkcjonalne przesycenie nie odbiło się negatywnie ani na baterii, ani na gabarytach telefonu. Niczego nie można też zarzucić stabilności działania. Jest tylko jedno ale... Telefon wygląda mało atrakcyjnie. Może nie jest odstręczający, ale poprzedniczki: Nokia N70 i Nokia N73 są znacznie ładniejsze. Konstrukcyjnie genialny aparat, niszczy nieatrakcyjny wygląd i właściwie tylko on może hamować miłośników nowych technologii, stojących przed wyborem nowego aparatu.

Wady:

- dyskusyjny wygląd srebrnej wersji telefonu
- brak portu podczerwieni
- krótki czas pracy w trybie modemu
- dodatkowe opłaty za nawigację satelitarną
- nieco za ciche głośniki stereo
- niezbyt dobrze dopasowana pokrywa baterii
- zbyt silne cyfrowe wzmocnienie zdjęć w trybie krajobrazowym
- brak ładowania telefonu przez port USB

Zalety:

- stosunkowo długi czas pracy na baterii
- szybkość menu i stabilność pracy, wspierane przez 128MB pamięci RAM
- komplet standardów transmisji danych, w tym HSDPA i WiFi
- bardzo szybki moduł AGPS i bezpłatny dostęp do biblioteki map
- doskonała jakość zdjęć i nagrań wideo
- lampa ksenonowa i solidna obudowa aparatu fotograficznego
- wyjście TV
- zaimplementowana autorotacja obrazu
- dobrej jakości zestaw słuchawkowy i standardowe gniazdo słuchawek JACK 3,5mm
- zaawansowana przeglądarka internetowa
- obsługa serwerów pocztowych POP3, IMAP i Microsoft Exchange
- wsparcie dla nowych platform Nokii: N-Gage i Music Store
- karta microSD 2GB w zestawie
- dobry stosunek ceny do jakości

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (8)