Rosyjski "łowca Krabów" próbował zaatakować Ukraińców. Powstrzymała go sieć
Ukrainy oraz Rosjanie próbują wszystkiego, aby zapewnić sobie przetrwanie w przyfrontowej strefie śmierci. Jednym z najprostszych rozwiązań są sieci rozciągnięte nad drogami zaopatrzeniowymi. Przedstawiamy, jak działają.
Obecna charakterystyka wojny w Ukrainie oparta na dronach sprawiła, że teren w odległości około 20 kilometrów od linii styku wojsk jest w praktyce "strefą śmierci", gdzie drony FPV atakują wszystko, co się rusza.
Dostarczanie zaopatrzenia, rotacja żołnierzy w okopach czy ewakuacja rannych jest w zasadzie możliwa tylko w warunkach gęstej mgły bądź śnieżyc, kiedy to drony mają problem z lataniem lub z wyszukiwaniem celów.
W każdym innym przypadku poruszanie się na piechotę czy samochodami cywilnymi jest skrajnie niebezpieczne m.in. ze względu na rozsypywane miny przeciwpiechotne. Relatywną ochronę zapewniają tylko pojazdy opancerzone, ale są one wrażliwe na drony z głowicą przeciwpancerną takie jak np. Lancet-3, który utknął w sieci.
Sieci nad drogami — proste rozwiązanie, które działa
Ze względu na braki w sprzęcie antydornowym jedną ze skuteczniejszych metod ochrony logistyki w regionie przyfrontowym są siatki rozwieszone nad drogami. Sprawiają one, że dron dokonujący ataku zdetonuje się przedwcześnie lub w nich po prostu utknie. Dzieje się tak, ponieważ sieci nie widać na kamerze, do czasu aż będzie za późno.
Jednakże minusem sieci jest też brak możliwości ucieczki z korytarza na zewnątrz. Zdarzały się przypadki ataków z wykorzystaniem kilku dronów, gdzie jeden był poświęcany do zrobienia wyrwy w ogrodzeniu, aby następne mogły atakować cele wewnątrz.
Drony Lancet — groźne drony Rosjan znane z m.in. z polowania na Kraby
Drony Lancet produkowane przez rosyjska firmę Zala Aero pokazano pierwszy raz w 2019 roku, a ich bojowe użycie miało miejsce w Syrii rok później. Początkowo drony o zasięgu do 40 km charakteryzowały się masą rzędu 12 kilogramów, z czego 3 kg przypadały na inżynieryjny ładunek burząco-kumulacyjny KZ-6, zdolny przepalić 215 mm stali pancernej.
Jednakże z czasem w doświadczeniu o wojnę w Ukrainie Lancety były ulepszane i teraz mają dysponować większą przynajmniej 5-kilogramową głowicą bojową występującą w wariancie odłamkowo-burzącym, przeciwpancernym bądź termobarycznym.
Drony mają mieć możliwość przebywania w powietrzu przez 50 minut oraz mają wykorzystywać algorytmy sztucznej inteligencji do autonomicznego śledzenia celów. Warto zaznaczyć, że w rosyjskich dronach znajdowano np. układy graficzne Jetson TX2 od Nvidii o wydajności 6,7 GFLOPS w obliczeniach FP32.
Rosjanie szczególnie chętnie używali Lancetów do atakowania znienawidzonych przez nich polskich armatohaubic Krab. Drony tego typu są też dostarczane do najlepszych rosyjskich jednostek, które mają szczególnie atakować najcenniejsze środki walki Ukraińców.