Nokia E75 z wysuwaną QWERTY - test

Strona głównaNokia E75 z wysuwaną QWERTY - test
19.06.2009 14:22
Nokia E75 z wysuwaną QWERTY - test

Nokia jest uparta. Tak samo jak przez wiele lat broniła się od telefonów z klapką, tak i próżno było szukać u niej konstrukcji z wysuwaną klawiaturą QWERTY. Teraz gdy wreszcie pojawiła się Nokia E75, nikt nie jest zaskoczony tą "nowatorską" konstrukcją. HTC wydał już trzecią generację telefonu o bliźniaczej formie (HTC S740). Można marudzić, że późno Nokia zabrała się do pracy. Trudno jednak nie docenić efektów tejże pracy - obie klawiatury urządzenia są jednymi z najwygodniejszych na rynku, a w specyfikacji urządzenia właściwie niczego nie brakuje. Czy jednak te dwie klawiatury wystarczą by przekonać nas do wydania ponad 2 tys. zł?

Dyskretny slider

Nowa Nokia do złudzenia przypomina model E51 - owszem jest nieco grubsza i szersza - ale podświadomie tłumaczymy to sobie większym ekranem, który tym razem zamiast 2 cali ma aż 2,4 cala. Zdecydowana większość moich znajomych była zaskoczona, że ten - kompletny przecież - telefon ma jeszcze coś w zanadrzu. A tu niespodzianka - z lewej strony wysuwa się duża, płaska klawiatura QWERTY. Po kolei jednak.

288766511198517395
Źródło zdjęć: © Zobacz galerię zdjęć telefonu (fot. Nokia)

Przód telefonu podzielić możemy na dwie części - ekranową i klawiaturową. Między nimi - tuż nad manipulatorem kierunkowym oraz nad najwyższym rzędem klawiszy - zbierać będzie się brud, który jakoś mniej widoczny jest między kolejnymi rzędami przycisków. 2,4-calowy ekran prezentuje się okazale i to w każdych warunkach. Stuprocentowy zachwyt nie trwał jednak długo, gdyż już po kilku dniach zauważyłem pierwszą drobinę kurzu, która jakimś cudem wleciała do środka. Nad ekranem znajdują się: szczelina głośnika, kamera do wideorozmowy i czujnik jasności otoczenia. Pod ekranem mamy pierwszą z klawiatur. Dwa pierwsze rzędy klawiszy, przedzielone po środku manipulatorem kierunkowym, wyprofilowane są w taki sposób, że tworzą lekkie wgłębienie. Klawiatura numeryczna ma zaś podniesione delikatnie dolne brzegi w ten sposób, że sprawia wrażenie jakby kolejne rzędy nachodziły na siebie dachówkowato. Wokół przycisku OK manipulatora kierunkowego znajduje się wąska obwódka, która świeci pulsującym światłem w przypadku
opuszczonych zdarzeń - np. nieodebranego połączenia. Klawiatura numeryczna jest szersza i znacznie miększa niż ta w E51. Nie zgadzam się z opiniami niektórych portali jakoby miała być ona niewygodna. W moim odczuciu okazała się ona jedną z najwygodniejszych z jakimi miałem do czynienia - jakby uszyta na miarę.

Wokół przedniego panelu biegnie srebrna ramka, przecięta obustronnie poniżej rzędu przycisków 4, 5, 6. Ramka ta jest największym mankamentem urządzenia. Z bliżej niewyjaśnionych przyczyn, w tak drogim telefonie producent wykonał ją z plastiku. Ponadto plastik ten połączył tak, że trzeszczy on przy każdym dotknięciu prawego, dolnego rogu telefonu. Trzeszczenie słychać szczególnie przy rozłożonej obudowie telefonu, kiedy to dźwięczne miejsce jest przeważnie w okolicy podparcia obudowy palcem wskazującym.

Spodziewałem się trzeszczenia z drugiej strony obudowy - jak się jednak okazało solidna metalowa pokrywa dźwięków żadnych nie wydaje. Lubi za to pozbierać trochę brudu w swoich rowkach i w chwili nieuwagi mocno porysować resztę obudowy. Już przy pierwszym montowaniu baterii mogłem ocenić jakość plastikowych elementów tyłu obudowy. Niestety, nie jest to czarna E51, która nawet mocno podrapana jest dalej czarna, tu srebrny plastik łatwo się starł pokazując szarą rysę. Dyskretny aparat fotograficzny nie może się pochwalić logiem Carla Zeissa, robi jednak lepsze zdjęcia niż wyposażona w owe logo Nokia 5800 XpressMusic. Nie zabrakło pojedynczej diody doświetlającej i małego lusterka. Tył telefonu zawiera też podwójną szczelinę głośnika (dźwięk mono).

Na prawym boku telefonu znajdziemy 4 przyciski: regulatory głośności, przycisk wyłączania mikrofonu (tzw. mute) oraz spust aparatu. Wszystkie wykonano z błyszczącego, metalizowanego plastiku, który najprawdopodobniej będzie się ścierał przy intensywnym użytkowaniu telefonu. Prawy bok kryje też zaczep na smycz. Lewy bok nie ma żadnych przycisków, są tu za to dwie zaślepki - jedna kryjąca kartę pamięci microSD (w zestawie 4 GB), a druga port microUSB (pozwalający na ładowanie telefonu przy pomocy komputera). Na górnym boku znajdziemy gniazdo słuchawek typu JACK 3,5 mm, a na dolnym mikrofon i gniazdo ładowarki. W opisie zabrakło włącznika telefonu - nie bez powodu. Jego funkcje przejęła czerwona słuchawka. Podczas pracy telefonu pełni ona teraz szereg funkcji - wyłącza połączenie internetowe, prowadzi do profili telefonu lub wyłącza telefon (no i oczywiście kończy połączenia głosowe). Tradycyjnie już, dodatkowe przyciski funkcyjne rozmieszczone wokół manipulatora kierunkowego mają podwójną funkcję - długo
przyciśnięte mogą uruchamiać alternatywne funkcje, jak np. przycisk, który po długim naciśnięciu uruchamia odczytywanie treści wiadomości.

288766511198845075
Źródło zdjęć: © Zobacz galerię zdjęć telefonu (fot. Telepolis)

Klawiatura QWERTY

Analizując specyfikację Nokii E75 trudno nie odnieść wrażenia, że jedyną funkcją dodaną w tym modelu jest wysuwana klawiatura QWERTY. Całą resztę funkcji dostać możemy nawet u tego samego producenta znacznie taniej. Napisanie w tym miejscu, że klawiatura QWERTY E75 jest do niczego załatwiło by sprawę, sęk w tym, że napisać tak nie można. Wybierając wśród takich modeli jak Sony Ericsson Xperia X1, HTC Touch Pro, HTC S740 czy Nokia E90 mój wybór padłby na E75 - przynajmniej gdy kryterium wyboru jest klawiatura. Przyciski są duże, zupełnie płaskie i praktycznie pozbawione szczelin między sobą. Obecności środkowej szyny dzielącej klawiaturę na pół nie czuje się w ogóle.

Układ przycisków jest niemal idealny. Zabrakło wydzielonych przycisków strzałek - ich brak z drugiej jednak strony dał miejsce na inne przyciski i pozwolił na powiększenie już obecnych. Brak wydzielonego bloku cyfr (na kształt tego w HTC Touch Pro) rozwiązano perfekcyjnie - cyfry, podobnie jak szereg innych znaków specjalnych stanowią drugą funkcję danego przycisku, oznaczoną na niebiesko. Aby dostać się do takiej funkcji należy nacisnąć jednocześnie strzałkę znajdującą się w lewym dolnym rogu klawiatury i dany przycisk lub nacisnąć je jeden po drugim (strzałka a potem znak). Jest jeszcze trzeci sposób, który szczególnie mnie urzekł - przyciśnięcie i przytrzymanie danego przycisku dla wywołania jego "niebieskiej funkcji". Działa to dokładanie tak, jak wprowadzanie cyfr z klawiatury numerycznej podczas pisania SMS-ów - prościej się nie da. Początkowo irytować może nieco lokalizacja przecinka, który jest w drugim licząc od dołu rzędzie klawiszy, tuż nad apostrofem. To właśnie z apostrofem zdarza się mylić
przecinek.

Niski skok klawiszy i ich miękkość sprzyjają szybkiemu i bezwzrokowemu wprowadzaniu tekstu. Osoby, które miały już do czynienia z telefonami z klawiaturami QWERTY stwierdziły, że w przeciwieństwie do dotychczasowych konstrukcji, w przypadku E75 nie muszą się uczyć pisać. Wszystko idzie tak jakoś intuicyjnie - usłyszałem prezentując telefon.

Bateria i wydajność

Telefony biznesowej serii E Nokii zazwyczaj charakteryzują się nieco lepszymi osiągami gdy chodzi o wydajność stosowanych w nich ogniw. Do Nokii E75 trafiła litowo-jonowa bateria o pojemności 1000 mAh (BL-4U). Taka pojemność ogniwa jest obecnie standardem wśród nowoczesnych telefonów, które trafiają na rynek i niestety, nie stawia nowej Nokii jakoś specjalnie wyżej względem konkurencji. Z drugiej jednak strony przy pomocy E75 udało się przeprowadzić tylko o minutę mniej rozmów w sieci 3G niż w przypadku testowanej ostatnio Nokii 5800 XpressMusic (bateria 1320 mAh). W praktyce E75 pozwalała na swobodne przemieszczanie się po mieście z użyciem nawigacji satelitarnej, z częstym przeglądaniem stron WWW i poczty email, wykonywaniem dziesiątek zdjęć i kilkunastoma minutami rozmowy bez ryzyka, że bateria nie przetrwa do wieczora. Dwa dni pracy też nie są jakimś specjalnym wyzwaniem, ale w tym przypadku trzeba zrezygnować z korzystania z poczty email w trybie Push, czy też pracy Gadu Gadu w tle. Sumarycznie baterię
E75 oceniam jako przeciętną.

288766511199172755
Źródło zdjęć: © Zobacz galerię zdjęć telefonu (fot. Telepolis)

W telefonie znalazł się doskonale znany miłośnikom symbianowych Nokii procesor ARM 11 taktowany zegarem 369 MHz. To dokładnie ta sama jednostka, która trafiła do Nokii E51 i 5800. Na potrzeby Nokii E75 tej klasy procesor najzupełniej wystarcza. Co prawda wydajność jest nieco niższa niż w przypadku Nokii E51, ale różnice są niezauważalne gołym okiem. Podczas testów nie spotkałem się z sytuacją, w której telefon zawiesiłby się lub szybkość jego działania pozostawiała wiele do życzenia. Urządzenie pozwala również na płynną grę w gry z platformy N-Gage - tu warto zaznaczyć, że nie można póki co korzystać w grach z przycisków wysuwanej klawiatury QWERTY.

Tradycje, niezawodność i drobne niedomagania

Nokia przez lata doskonaliła Symbian z interfejsem S60 tworząc w rezultacie system, któremu ciężko jest cokolwiek zarzucić od strony ergonomii i stabilności. Krytykowanie Symbiana to obecnie jedynie szukanie na siłę dziury w całym. Wersja systemu, która trafiła do telefonu to 9.3, z interfejsem Series60 trzeciej edycji i pakietem poprawek Feature Pack 2. W przeciwieństwie do standardowych tematów Nokii E66 i E71, w E75 ikony są znacznie żywsze - niemal identyczne względem tych z Nokii 5800 XM (Symbian S60 piątej edycji). Cieszy szybka i precyzyjna praca akcelerometru, którego funkcje nieco rozszerzono w Nokii E75. Oprócz obracania wyświetlanego obrazu, dostępne jest wyciszanie dzwonka połączenia (włączenie drzemki w przypadku alarmu) poprzez odwrócenie telefonu ekranem do podłoża lub przez puknięcie palcem w ekran.

Nokia kontynuuje umieszczanie w swoich biznesowych telefonach możliwości personalizacji dwóch niezależnych pulpitów telefonu - biznesowego i prywatnego. Możliwości personalizacji znacznie wzrosły wraz z dodatkiem Feature Pack 2 - możliwe jest nie tylko wybieranie tematów graficznych, ale też np. dźwiękowych, a nawet uruchomienie nowego mówiącego tematu, dzięki któremu głosowo potwierdzane są wszystkie czynności wykonywane podczas przemierzania menu telefonu i na przykład odczytywana jest godzina. Z myślą o bezpieczeństwie danych, do telefonu trafiła też funkcja zdalnego blokowania urządzenia przy pomocy SMS-a o ustalonej wcześniej treści. Ciekawostką jest możliwość wskazania aplikacji, którą ma uruchomić telefon w razie wysunięcia klawiatury QWERTY (ciekawostką, gdyż nie wpadłem na pomysł jaki program rzeczywiście by się przydał w tym miejscu).

Połączenia głosowe oferowane przez telefon są bardzo dobrej jakości, ale nie do końca zadowalają głośnością. W typowych sytuacjach nie ma problemu z rozmową, jednak telefon nie należy do tych najgłośniejszych. Podobnie sprawa wygląda w przypadku głośnika umieszczonego z tyłu telefonu - warto przetestować różne dźwięki dzwonków, w przeciwnym razie w głośnym otoczeniu trudno będzie się do nas dodzwonić. Zewnętrzny głośnik niemal nie ma basów i mocno wydobywa tony wysokie. Choć nie będzie optymalny do słuchania muzyki, to jednak komunikaty recytowane przez aplikację do nawigacji satelitarnej będą bardzo dobrze słyszalne (nawet przy uchylonym oknie w aucie).

GPS i przeglądanie Internetu

Telefon zaskakująco szybko uzyskuje niezbędne do nawigacji dane z satelitów. Rzadko operacja ta trwa dłużej niż kilka sekund, a telefon często radził sobie nawet wewnątrz budynków. Wraz z E75 otrzymujemy trzymiesięczną licencją na korzystanie z aplikacji Nokia Maps 2.0 w trybie nawigacji krok-po-kroku. Otrzymanie tak wyposażonego telefonu pozwoliło na spokojne przyjrzenie się nowej wersji aplikacji. Program zachwyca pod każdym względem. Po pierwsze oferuje najaktualniejsze mapy - weryfikowane na bieżąco online. Po drugie działa bardzo szybko zarówno w trybie pieszej wędrówki jak i jazdy autem. I wreszcie po trzecie - błyskawicznie przelicza trasy alternatywne w razie zboczenia z kursu. Do pełnego cieszenia się z nawigacji Nokii potrzebny jest jednak solidny pakiet internetowy - owszem da się wgrać mapy na kartę pamięci, jednak w przypadku połączenia z siecią dane są aktualniejsze (np. pojawia się świeże skrzyżowanie bezkolizyjne zamiast ronda) i możliwe jest szybkie uzyskiwanie dodatkowych informacji na
temat miejsca w którym aktualnie jesteśmy. Poza tym nie oszukujmy się - wybierając Nokię E75 bez pakietu transmisji danych kupimy telefon do SMS-ów a nie do wspomagania biznesu. Podczas pieszych wędrówek po ulicach Krakowa niebagatelna okazała się funkcja wyszukiwania położonych najbliżej punktów POI - restauracji, zabytków, bankomatów itp.

288766511199565971
Źródło zdjęć: © Zobacz galerię zdjęć telefonu (fot. Telepolis)

WiFi i HSDPA o prędkości do 3,6 Mb/s to standard, do którego użytkownicy Nokii zdążyli już przywyknąć. Równie standardowo prezentuje się przeglądarka internetowa, która na ekranie o rozdzielczości QVGA (240 x 320 pikseli) nie do końca jest w stanie rozwinąć skrzydła. Dużo tu manewrowania strzałkami i nawet powiększenie na poziomie 75% na niewiele się zdaje. Opera mini działa należycie, jednak aż prosi się o dodatkowy przycisk na obudowie telefonu, którym wchodziłoby się do menu przy horyzontalnym ułożeniu ekranu (oznaczenia funkcyjne są przy dolnej krawędzi ekranu, tymczasem przyciski dalej działają jak w pionowym układzie ekranu).

Standardowa przeglądarka Nokii radzi sobie zarówno z elementami JAVA jak i z animacjami Flash. W przypadku tych ostatnich nic nie stoi na przeszkodzie, by na telefonie uruchomić komputerową wersje witryny YouTube i w trybie pełnoekranowym oglądać strumieniowo filmy. Przyzwyczajenie do wyższych rozdzielczości ekranów i paneli dotykowych bierze jednak górę w ogólnej ocenie przeglądania sieci przy pomocy E75 - coś co jeszcze kilka lat temu byłoby szczytem ergonomii, dziś potrafi irytować. Jeśli już stawiać na telefon bez dotykowego ekranu, to może warto poszukać jakiegoś szybszego sposobu na przeglądanie WWW niż niewielki D-pad? TrackBall stosowany w HTC G1 i telefonach RIM czy też mysz optyczna na kształt tej w Omnii i w Xperii X1 są znacznie szybsze, a przy tym wcale nie oznaczają zmniejszenia precyzji.

Nokia Messaging w cenie telefonu

Nokia E75 to telefon, który ma promować nową usługę Nokii: Nokia Messaging. Nokia Messaging ułatwia mobilne korzystanie z prywatnej poczty email w urządzeniach z oprogramowaniem Nokia S60, obsługuje wiele skrzynek pocztowych, automatyczne dostarczanie poczty (tryb Push), foldery IMAP, a także konta wielu usługodawców e-mail, takich jak Windows Live Hotmail, Yahoo! Mail i Gmail. Usługa jest obecnie oferowana w wersji próbnej, w przyszłości użytkownicy będą mogli korzystać z usługi Nokia Messaging w ramach abonamentu operatora (Nokia już prowadzi rozmowy z operatorami). Podczas konfigurowania usługi proszeni jesteśmy o podanie naszego adresu mailowego i hasła do konta pocztowego (dowolna skrzynka). Reszta konfiguracji przeprowadzona zostaje automatycznie i już po chwili serwery Nokii na bieżąco sprawdzają czy nie dotarła do nas jakaś nowa wiadomość. W ten sposób wiadomości email trafiają do telefonu dokładnie tak samo jak SMS-y czy MMS-y. Niestety usługa okazała się wyjątkowo prądożerna i po początkowym
zadowoleniu, rozpoczęła się praca nad oszczędzanie energii przez wyrobienie nawyku rozłączania połączenia po każdym sprawdzeniu poczty email.

Wraz z pojawieniem się Nokia Messaging z menu Pobierz ubyła jedna aplikacja - Mail for Exchange. Teoretycznie nowa usługa Nokii powinna sobie radzić również z serwerami Microsoft Exchange, a nawet "uczyć się" nowych konfiguracji, w praktyce jednak konfiguracja służbowego konta była niemożliwa. Myślę jednak, że zgodność będzie stale rosła. IMAP-owe konto mailowe MobileMe telefon "rozgryzł" w kilka chwil.

Pokazać biznes, schować multimedia

Choć Nokie serii N i E rzadko różnią się w znaczny sposób od siebie pod względem dostępnego w standardzie oprogramowania, to jednak tradycyjnie już Nokia stara się dzielić swoje telefony na te mniej i bardziej biznesowe. Przesunięcie katalogu Multmiedia z pulpitu do katalogu Aplikacji, to najlepszy tego przykład. Właściwie jedyną istotną różnica między Nokią E75 a np. N96 jest fakt, że otrzymujemy oprogramowanie QuickOffice, które pozwala nie tylko na przeglądanie ale i na tworzenie dokumentów pakietu MS Office. Nie jest jednak do końca tak różowo jakbyśmy tego chcieli - do obsługi dokumentów z pakietu MS Office 2007 konieczny będzie zakup najnowszej wersji tego mobilnego pakietu biurowego. Trend do czynienia wszystkich aplikacji płatnymi ominął całe szczęście takie przydatne dodatki jak menadżer plików ZIP czy przeglądarkę PDF-ów.

Wśród tych bardziej ukrytych atutów telefonu znalazła się odnowiona galeria. Aplikacja zasługuje wymienienia ze względu na jej błyskawiczne działanie i maksymalnie uproszczony interfejs. Zrezygnowano z irytującej "karuzeli" znanej w z poprzednich edycji oprogramowania. Siatka dwudziestu pięciu miniatur zdjęć / filmów przewija się w miłym dla oka tempie, również otwieranie miniatur i powiększanie zdjęć nie przysparza żadnych problemów. A jest co oglądać, bo zdjęcia wykonane telefonem są naprawdę dobre, o czym przeczytać można szerzej w dalszej części testu. Największym bonusem wśród ukrytych gadżetów biznesmena jest jednak nie galeria, tylko ikona N-Gage. Tak, E75 jest zgodna z platformą zaawansowanych, trójwymiarowych gier Nokii, która nijak ma się do biznesowego wizerunku urządzenia.

Nie zabrakło rzecz jasna odtwarzacza muzycznego i radia. Obie aplikacje mają znaną już klasyczną formę, w której postawiono przede wszystkim na funkcjonalność, na dalszym planie pozostawiając zbędne wodotryski. Odtwarzacz bez trudu otworzył okładki albumów, poradził sobie zarówno z plikami MP3 jak i AAC. Dźwięk przesyłany przy pomocy profilu Bluetooth Stereo był dobry, jeszcze lepszy był ten, który udało się uzyskać po podłączeniu słuchawek do gniazda typu JACK 3,5 mm. Początkowo Nokia zdawała się zapominać o muzycznej stronie biznesowych telefonów i zawsze gdy podłączam słuchawki do modelu linii E boję się, że usłyszę coś podobnego do tego co oferowały pierwsze sztuki Nokii E65. Tym razem jest jednak bez porównania lepiej i choć sporo brakuje do jakości testowanej ostatnio Nokii 5800 XpressMusic, to jednak E75 mimo swoich biznesowych aspiracji z powodzeniem zastąpi również przenośny odtwarzacz muzyczny.

Radio to funkcja, której nie może zabraknąć w żadnym porządnym telefonie. W E75 dostajemy kopię aplikacji dostępnej w Nokii N96 - lepszego radia Nokia jeszcze nie ma, u konkurencji też próżno szukać takiego zestawu funkcji. Program łączy funkcje analogowego radia z RDS-em i radia internetowego. Oba radia można łatwo nastroić korzystając z wyszukiwarek stacji. Jakość dźwięku uzyskiwana szczególnie w przypadku cyfrowej wersji radia jest zachwycająca.

Aparat fotograficzny - miłe zaskoczenie

Po dramatycznej jakości zdjęć oferowanej przez Nokie E66 i E71 przyszła pora na kolejnego przedstawiciela biznesowego portfolio Nokii. Nokia 5800 XpressMusic przywróciła nieco wiarę w to, że Nokia ma jeszcze w zanadrzu przyzwoite 3 megapiksele. Tym razem jednak na obudowie nie ma logo Carla Zeissa i obawy wracają. Bardzo proste menu aparatu również nie budzi zaufania. Pierwsze zdjęcia i… czapki z głów. Przy dobrym oświetleniu zdjęcia z E75 mają rewelacyjną jakość. Zarówno poziom szumów jak i aberracji chromatycznych trzymane są pod kontrolą, a charakterystyczne dla Nokii przeostrzenia są niemal niewidoczne. Ostrość utrzymywana jest równomiernie w całym kadrze, winietowanie nie przeszkadza specjalnie. Podobnie jak w Nokii N82 pojawiają się czasem delikatne zaróżowienia centrum kadru. W trybie makro ostrość można złapać z odległości nawet około 4 cm. Do tego dochodzi szybko działający geotagging (niestety w pamięci telefonu nie ma aplikacji, która pokazywałaby miejsce wykonania danego zdjęcia).

Menu aparatu to kolejny plus - ubogość funkcji okazała się jedynie pozorna. Ikony znajdujące się w pasku bocznym możemy swobodnie wybierać, w zależności od naszych potrzeb. Łatwo w ten sposób szybko przetransformować naszą Nokię serii E, w bardziej NSeries-podobną. Krytyka należy się zdjęciom wykonywanym przy słabym oświetleniu. Względem E66 jest i tak wielki postęp, ale zielonkawe ziarno i silna utrata ostrości nie dają powodów do dumy. Wideo nagrywane jest w jakości VGA (640 x 480 pikseli), przy 30 klatkach na sekundę. Po wykonaniu dziesiątek zdjęć stwierdzam, że Nokia E75 lepiej sprawuje się w roli aparatu fotograficznego niż typowo multimedialna Nokia 5800 XpressMusic.

Podsumowanie

Nokia E75 okazała się być bardzo interesującym telefonem, o bardzo nieinteresującej cenie. Tematem przewodnim jest klawiatura QWERTY i trzeba przyznać, że ta wykonana została w bardzo przemyślany sposób i godnie broni się przed wszystkimi rozwiązaniami konkurencji. A konkurencji tej jest trochę. Sony Ericsson Xperia X1, HTC S740 czy jednobryłowe konstrukcje typu BlackBerry Bold i Nokia E71 warte są rozważenia jeśli myślimy o zakupie E75 i generalnie szukamy telefonu z pełną klawiaturą QWERTY. Z której strony nie podchodzić, nowa Nokia nie jest liderem w powyższej gromadce, ale i też nie przegrywa sromotnie. Wszystko psuje cena, która wydaje się być nieadekwatna do możliwości E75. W końcu zaprezentowane w zeszłym roku Nokie E71 i E66 kosztowały w dniu premiery o kilkaset złotych mniej, oferując zbliżony bukiet możliwości. W chwili pisania tego podsumowania cena E75 w sklepie Nokii wynosiła 2099 zł, a Nokii E71 1499 zł - czyli za wysuwaną klawiaturę E75 zapłacimy dodatkowe 600 zł. Ponad 15 zł za każdy z 39
przycisków. Czy taki interes się opłaca każdy musi ocenić sam, ja osobiście znalazłbym lepsze sposoby pozbycie się bonusowych 600 zł.

Wady:

- cena nieadekwatna do możliwości
- plastik udający metal
- rozdzielczość ekranu odbiegająca od obecnych standardów
- przeciętna bateria
- ubogi zestaw standardowych akcesoriów
- przeciętna głośność rozmów

Zalety:

- ekran czytelny w każdy warunkach oświetlenia
- porządne klawiatury
- WiFi i HSDPA
- bardzo szybki GPS z funkcją AGPS
- 3-miesięczna licencja Nokia Maps i usługa Nokia Messaging
- obsługa gier z platformy N-Gage
- ponadprzeciętne możliwości aparatu fotograficznego
- radio FM z RDS-em
- karta microSDHC 4GB w zestawie
- gniazdo słuchawek typu JACK 3,5 mm
- zadowalająca wydajność i stabilność systemu operacyjnego

Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (42)