KEF Blade - kolumny ekstremalne!

KEF Blade - kolumny ekstremalne!
31.07.2012 15:40
KEF Blade - kolumny ekstremalne!
Źródło zdjęć: © Hi-Fi Choice & Home Cinema

Stylowe kolumny o szerokim zakresie dynamicznym, chociaż bas ma nieco zbyt mały ciężar

Zaprojektowana przez Marka Dodda i wyprodukowana przy wydatnej pomocy Jacka Oclee-Browna wersja demonstracyjna projektu Blade po raz pierwszy została zaprezentowana dwa lata temu. Już wtedy mówiło się o skierowaniu projektu do produkcji, ale nie podjęto ostatecznej decyzji, a wyrafinowana i kosztowna obudowa –. włókno węglowe i drewno balsa – oznaczała, że cena byłaby dwukrotnie wyższa od obecnej.

Produkcyjne „Ostrze”

Nadal jest to droga konstrukcja, ale jej cena nie jest już tak ekstrawagancka, szczególnie w kontekście innych hi-endowych produktów. W zamian otrzymujemy prawdopodobnie najbardziej stylowe kolumny świata –. co po części jest zasługą wybitnego projektanta Erica Chana z firmy ECCO Design – oraz jeden z najbardziej zaawansowanych technologicznie projektów tego typu.

Aktualny model Blade jest wykonany z włókna węglowego i wyglądem bardzo przypomina prototyp. Nie należy też do mikrusów. Kolumny mierzą 1,6 metra i muszą być ustawione z dala od ścian, przez co niewątpliwie zdominują każde typowe wnętrze.

Przód kolumn jest bardzo wąski i zaokrąglony; ich profil rzeczywiście przypomina nieco ostrze maczety. Kojarzyć się też może ze skrzydłem Spitfire’a, gdzie funkcję działka pełni umieszczony z przodu przetwornik Uni-Q. Kolumny są ustawione na eleganckich cokołach wykonanych z mineralnej żywicy z domieszką metalu, co zapewnia odpowiedni ciężar, a tym samym właściwą stabilność.

Opracowany przez KEF-a przetwornik Uni-Q wydaje się towarzyszyć nam od niepamiętnych czasów, ale użyty tu wariant znacznie różni się od jego poprzedników. Chociaż zastosowano w nim klasyczną technikę polegającą na umieszczeniu w środku przetwornika średniotonowego tweetera napędzanego kompaktowym magnesem neodymowym, to dużo wysiłku włożono w utrzymanie spójności fali akustycznej pomiędzy tweeterem i średniotonowcem, i w zamocowanie całości w obudowie.

Tytanowo-aluminiowa kopułka tweetera ma konstrukcję dwuczęściową, co zwiększa jej sztywność i zapewnia szerokie pasmo przenoszenia. Krótka tubka i falowód o „mandarynkowej”. strukturze pozwala uzyskać sferyczny kształt fali akustycznej.

Głośnik średniotonowy ma jeszcze bardziej radykalną konstrukcję. Rozszerzająca się membrana została skonstruowana w oparciu o szkieletowy substrat z ciekłokrystalicznego polimeru i membranę z charakterystycznymi rowkami ze stopu litu, magnezu i aluminium. Zewnętrzna średnica membrany wynosi 9. mm, podczas gdy wewnętrzna 47 mm, więc tak naprawdę mamy tu do czynienia z membraną pierścieniową generującą sferyczną falę akustyczną. Duża, mierząca 75 mm cewka zapewnia sporą rezerwę mocy.

Przetwornik Uni-Q umieszczono w niewielkiej komorze, która jest mechanicznie odizolowana od głównej części obudowy, a akustyczną integralność zapewnia precyzyjnie ukształtowane elastyczne zawieszenie.

Nie mniej innowacyjne podejście zastosowano, jeśli chodzi o bas. Odpowiadają zań cztery 23. mm przetworniki z lekko wklęsłymi metalowymi membranami o średnicy 175 mm, zamontowane na bocznych ściankach kolumny powyżej i poniżej przetwornika Uni-Q. Napędzające je magnesy są umieszczone w dużych cewkach mierzących 115 mm, które odizolowano od membran w celu ograniczenia zniekształceń. Pary przetworników zamontowane są tak, że ich tylne części stykają się z sobą, przez co siły wynikające z ruchu magnesów się znoszą. Taki układ jest pozostałością po klasycznym modelu KEF 104/2 pochodzącym z połowy lat 80. XX w.

288770071307499667
Źródło zdjęć: © (fot. Hi-Fi Choice & Home Cinema)

Oprócz solidnego ożebrowania, obudowy są wewnętrznie podzielone, dzięki czemu każda para jest umieszczona w komorze mającej połowę objętości całej kolumny i wspomagana własnym portem bas-refleksu.

Z estetycznego punktu widzenia bardzo istotne jest to, aby kolumny stały idealnie pionowo. Dlatego bardzo przydatna okazuje się niewielka poziomica wmontowana w cokół, jak również kolce o regulowanej wysokości, blokowane wygodnymi w użyciu zakrętkami o ząbkowanych krawędziach. Dwie pary terminali umożliwiają bi-wiring, a trzecia para pełni funkcję łącznika. Układ przetworników zaprojektowano tak, aby kolumny stanowiły jednorodne źródło dźwięku (Single Apparent Source), co ma niewątpliwie bardzo dobry wpływ na brzmienie (w materiałach promocyjnych twórcy kolumn przekonują, że jest to pierwsze takie rozwiązanie, najwyraźniej zapominając o modelu La Sphere firmy Cabasse z 200. r.). Równie istotną cechą jest to, że wszystkie przetworniki zaprojektowano tak, aby mogły działać nawet daleko poza ich „zakresem operacyjnym”.

Oszałamiająca stereofonia

Niewątpliwie pierwszą rzeczą, na którą zwraca się uwagę po podłączeniu kolumn, jest oszałamiające stereo, tworzące niezwykle spójną, wielowarstwową scenę dźwiękową, charakteryzującą się przekonującą głębią i precyzyjną lokalizacją źródeł w płaszczyźnie poziomej. Początkowo dość niezwykłe, a nawet zaskakujące było to, że cały dźwięk zdawał się emanować ze źródła punktowego znajdującego się metr nad ziemią. Jeśli o to właśnie chodzi w systemie „Single Apparent Source”, to jestem zdecydowanie za. Chociaż najlepszy efekt usłyszy ktoś siedzący w hot-spocie, czyli w równej odległości od obu kolumn, Blade tworzy zaskakująco stabilny obraz sceny dźwiękowej również w innych miejscach. Co więcej, nawet jeśli chodzi się po pokoju, brzmienie się nie zmienia, co jest naprawdę wyjątkowym osiągnięciem na tle niemal całej konkurencji.

Balans tonalny jest gładki, otwarty, wyrównany i neutralny, przynajmniej w zakresie powyżej górnego basu. Początkowo miałem nieco problemów z wyrównaniem niskich tonów, ale pomogło wysunięcie kolumn nieco w stronę środka pokoju/oddalenie ich od ścian. Efekt był bardzo satysfakcjonujący, chociaż wiąże się to z pewnymi niedogodnościami, jeśli chodzi o kwestie dekoracyjne. Jak się okazuje, kolumny Blade najlepiej spisują się w stosunkowo dużym pomieszczeniu –. na pewno większym niż nasz pokój odsłuchowy 4,3x2,3x5,5m – oraz takim, który w naturalny sposób pochłania basy. Poza tym wymagają wokół siebie dużo wolnej przestrzeni.

Nadzwyczajna stereofonia oraz zaskakująca „otwartość”. to pierwsze rzeczy, na które zwraca się uwagę po podłączeniu kolumn. Jest to tak uderzające, że początkowo nie zwraca się nawet uwagi na bas. Jest on głęboki, potężny i charakteryzuje się świetnym timingiem, a jednocześnie pozbawiony jakichkolwiek podbarwień – tym samym bardzo łatwo zapomnieć o jego istnieniu, przynajmniej do czasu, kiedy musi wybić się na pierwszy plan. Można przeprowadzić ciekawy eksperyment. Wystarczy włączyć ulubioną perkusyjną solówkę – najlepiej z dominującą stopą – i podkręcić maksymalnie głośność. Potem podejść do kolumn (koniecznie w słuchawkach ochronnych), dotknąć obudowy i sprawdzić, ile wibracji się wyczuje. Zero! Brak podbarwień ze strony obudowy wynikający z zastosowanego tu układu przetworników jest niesamowity.

Zakres dynamiki

Ten brak podbarwień zaskakuje zwłaszcza, jeśli weźmie się pod uwagę dużą powierzchnię obudów. Dzięki temu dźwięk nie jest przywiązany do kolumn i charakteryzuje się bardzo szerokim zakresem dynamicznym, co wynika z niezwykle czystego basu. Jest to szczególnie cenne przy muzyce klasycznej i chóralnej, gdzie przy tworzeniu efektywnej iluzji ogromną rolę odgrywa precyzyjne oddanie basowego tła.

Dostrojenie kolumn w kluczowym zakresie górnej średnicy jest często kwestią osobistych upodobań. Kolumny Blade generują w tym zakresie wyraźnie więcej energii, przez co brzmienie w przypadku niektórych nagrań może wydawać się wręcz agresywne, szczególnie przy dużych poziomach głośności. Jednak podczas testów z różnym sprzętem i wieloma rodzajami muzyki brzmienie tych kolumn było bardzo neutralne, otwarte i poprawne, charakteryzowało się przy tym ogromną spójnością i niewymuszoną lekkością. Gdybym miał wskazać jakiś typ muzyki preferowany przez Blade, to byłby to materiał klasyczny, pozwalający docenić umiejętność reprodukowania przez te kolumny złożonego instrumentarium. Potrafią one jednak również zagrać mocnego rocka, nawet jeśli na pierwszy plan wysuwa się średnica, a nie bas.

288770071308023955
Źródło zdjęć: © (fot. Hi-Fi Choice & Home Cinema)

Podsumowanie

Kolumny Blade mają niewątpliwie bardzo wyraźny wizualny i brzmieniowy charakter, i dlatego nie każdemu przypadną do gustu. Nie ulega jednak wątpliwości, że stanowią imponujące dokonanie technologiczne, oparte na pomysłach, które zapewniają wyjątkową jakość brzmienia w całym paśmie.

Chociaż najbardziej imponująca wydaje się stereofonia, również inne aspekty brzmienia są bardzo odkrywcze i dostarczają wiele przyjemności bez względu na rodzaj muzyki. Doskonale też radzą sobie z wokalami i filmowymi ścieżkami dźwiękowymi.

Dopasowanie systemu

Ważną rzeczą jest dopilnowanie, aby wzmacniacz był wydajny prądowo i poradził sobie z dużym obciążeniem ze strony kolumn w paśmie nisko- i średniotonowym. Z pewnością lepiej unikać wzmacniaczy lampowych, zwłaszcza zbalansowanych modeli niskiej mocy, jak również wzmacniaczy tranzystorowych pracujących w klasie A. Najlepiej wybrać solidny, oferujący dużą moc wzmacniacz tranzystorowy. Należy też pamiętać o tym, że kolumny Blade działają najlepiej, kiedy umieści się je w dużym pomieszczeniu z dala od ścian.

Na tle innych

Znalezienie alternatywy dla tak kosztownych kolumn nie jest łatwe. Na szczęście dostępny jest model Bowers & Wilkins 80. Diamond w podobnej cenie. Obie te konstrukcje są świetne, aczkolwiek różnią się zarówno budową, jak i charakterem brzmienia. Chociaż kontrola basu i ogólna przebojowość modelu 800 Diamond, jak również słodycz wysokich tonów diamentowego tweetera są znakomite, to góra pasma w wykonaniu przetwornika Uni-Q jest o wiele gładsza, bardziej wyrównana i spójna. Model Blade oferuje również lepszą, precyzyjniejszą stereofonię, chociaż bardziej otwarte i przestrzenne brzmienie B&W również ma swoich zwolenników.

WERDYKT

PLUSY: Szeroki zakres dynamiczny i znakomita stereofonia

MINUSY: Brzmienie czasami nazbyt rozjaśnione; przydałoby się nieco ocieplenia i dociążenia

OGÓŁEM: Stylowe kolumny o szerokim zakresie dynamicznym, chociaż bas ma nieco zbyt mały ciężar

OCENA OGÓLNA HI-FI CHOICE
5 (w skali od 1 do 5)

DETALE

PRODUKT: KEF Blade

RODZAJ: Trójdrożne kolumny podłogowe

WAGA: 57,2 kg

WYMIARY (SxWxG): 363x1590x54. mm

NAJWAŻNIEJSZE CECHY:
• Przetwornik średnio-wysokotonowy Uni-Q
• 25mm tweeter z aluminiową membraną i „mandarynkowym” falowodem
• 125mm przetwornik średniotonowy z hybrydową membraną Li-Mg-Al/LCP
• 4 przetworniki basowe 225mm w układzie przeciwstawnym
• Dwie komory basowe z tylnym bas-refleksem
• Wysokie, wyprofilowane obudowy z włókna węglowego
• Białe lub czarne wykończenie na wysoki połysk plus inne warianty kolorystyczne
• Profilowane cokoły z domieszką metalu i minerałów zwiększające stabilność
• Regulowane kolce
• Wbudowana poziomica
•. Dwie pary terminali plus złączki do bi-wiringu

CENA: ok. 100 000 zł

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (7)