Istna farsa w sieci Play i 20 zł rekompensaty. Tak operator załatwia sprawy

Istna farsa w sieci Play i 20 zł rekompensaty. Tak operator załatwia sprawy
Źródło zdjęć: © Materiały prasowe

17.01.2013 16:18, aktual.: 17.01.2013 21:45

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Pod koniec listopada 2012r. przyglądaliśmy się bardzo ciekawej sprawie, jaka przytrafiła się jednemu z abonentów sieci Play. Dwa miesiące trwała prawdziwa batalia pomiędzy abonentem a operatorem, który wystawił swojemu klientowi i jego narzeczonej rachunki opiewające na kwotę ponad 11 tys. złotych.

W zeszłym roku wieloletni abonent sieci Play postanowił przedłużyć z operatorem umowę. Zmienił taryfę i przez pierwsze trzy miesiące cieszył się naprawdę pokaźnym pakietem minut, które mógł wykorzystać na połączenia do wszystkich sieci. Otrzymał również pakiet nielimitowanych rozmów i SMS-ów wewnątrz sieci oraz darmowe połączenia na numery stacjonarne. Przezorny abonent, mimo że mógł rozmawiać do woli, ustawił na swoim koncie również limit kredytowy w kwocie 100. zł. Abonent regularnie opłacał wszystkie faktury i nie miał żadnych zaległości. Zdziwił się, gdy pewnego wieczoru otrzymał serię SMS-ów informujące o przekroczonym saldzie konta, które z minuty na minutę rosło i powiększało się o kolejne setki złotych.

Zablokowany telefon i rachunki na 11 tys. złotych

Saldo zamknęło się kwotą przekraczającą grubo ponad 7 tys. złotych. W bilingach widniały połączenia na telefony stacjonarne rozliczane raz w ramach pakietu, innym razem poza nim. Play zablokował konto klienta i żeby było ciekawiej, narzeczonej dotkniętego tą przykra sprawa również naliczono opłaty na kwotę ponad 4 tys. złotych. Tym sposobem oboje zostali z zablokowanymi komórkami i ponad 1. tys. złotych do zapłaty. Sprawę zgłosili do biura obsługi klienta i zostali poproszeni o cierpliwość, gdyż sprawa wymaga przeprowadzenia analizy przez ekspertów. Problem został też przedstawiony na oficjalnym forum sieci Play, gdzie od razu zainteresował się nim konsultant, który nie krył zdumienia.

Użytkownik po kilku dniach otrzymał zapewnienie o rychłym zamknięciu sprawy. Niestety zgłoszenie wciąż było badane przez ekspertów Play. Przypomnijmy, że cały czas był on pozbawiony możliwości wykonywania połączeń. Inni internauci z forum podpowiadali mu nawet, aby zakupił starter pre-paid, przecież gdy sprawa zostanie wyjaśniona, Play z pewnością będzie chciał w jakiś sposób zrekompensować abonentowi sytuację, w której się znalazł.

Eksperci Play wzięli się za analizy

Czas uciekał, a inni forumowicze zaczęli zgłaszać swoje przygody z operatorem. W tym miejscu, konsultant przypomniał, że abonent nie ma obowiązku opłacania spornej kwoty. Po kilku tygodniach oczekiwania, abonent i jego narzeczona otrzymali odpowiedzi na swoje reklamacje, z których wnikało, że były one niezasadne. Dlaczego? Eksperci Play wyjaśnili, że abonent wykonywał połączenia "konferencyjne", które rozliczane są w inny sposób. W tym miejscu należy zaznaczyć, że nielimitowane rozmowy to mit. W rzeczywistości abonenci otrzymują pakiet minut, które są równoważne z połączeniem na jeden numer. Oznacza to, że tworząc konferencję i dzwoniąc jednocześnie na dwa lub więcej numerów, istnieje możliwość wyczerpania pakietu przed upływem końca okresu rozliczeniowego. Nie zmienia to faktu, że abonent twierdził, że nie wykonywał tego typu połączeń, a połączenia na ten sam numer były rozliczane w różny sposób.

Sprawa ponownie została zgłoszona do rozpatrzenia przez ekspertów Play oraz do Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Rok się kończył, a problem wciąż nie był wyjaśniony. Wielu forumowiczów nie mogło wyjść ze zdumienia i utwierdzali się w przekonaniu, że aby oszczędzić sobie tego typu kłopotów w sieci Play, nie warto podpisywać umowy post-paid (na abonament).

Szczęśliwy finał?

Po prawie dwóch miesiącach sprawa została w końcu wyjaśniona. Do tego czasu abonent był pozbawiony możliwości wykonywania połączeń i musiał opłacać abonament za usługi, z których nie mógł korzystać. Opisywany problem był następstwem błędu systemu operatora. Na wyjaśnienie tak oczywistej sprawy abonent zmarnował sporo zdrowia, nerwów, czasu i pieniędzy. Play zamknął sprawę nie przyznając abonentowi żadnej rekompensaty. Dopiero po zaprotestowaniu klient otrzymał 2. złotych zniżki na abonament. Jego narzeczonej udzielono upust w wysokości 30 zł na trzy miesiące korzystania z usług.

Z całą sytuacją możecie się zapoznać na oficjalnym forum sieci Play. Zastanawiamy się tylko, czy w związku z całą sprawa Play nie stracił więcej niż 1. tys. złotych, których niesłusznie domagał się od swoich abonentów?

Źródło: SW, WP.PL

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (35)