Epidemia wysokiego ciśnienia. Brak widoków na poprawę?

Epidemia wysokiego ciśnienia. Brak widoków na poprawę?
29.08.2021 10:18
Nadciśnienie prowadzi do 8 milionów zgonów rocznie.
Nadciśnienie prowadzi do 8 milionów zgonów rocznie.
Źródło zdjęć: © Getty Images | Bettmann

Nadciśnienie krwi to jedna z głównych przyczyn udarów mózgu, wszelkich chorób układu krążenia, a nawet problemów z nerkami. Niestety problem jest coraz powszechniejszy i nic nie wskazuje na zmiany.

Naukowcy z londyńskiego Imperial College we współpracy z NCD Risk Factor Collaboration i Światową Organizacją Zdrowia, dokonali wielkiej analizy dotyczącej powszechności nadciśnienia tętniczego w ostatnich trzydziestu latach. Medycy ocenili kartoteki pacjentów ze 184 krajów świata – po około tysiąc z każdego państwa. Wyniki nie napawają optymizmem i potwierdzają, że wysokie ciśnienie nadal będzie stanowić główną zmorę zdrowia publicznego.

Od 1990 roku do chwili obecnej, liczba osób cierpiących na nadciśnienie w wieku 30-79 lat uległa podwojeniu. Szacuje się, że liczba kobiet z nadciśnieniem wzrosła z 331 do 626 milionów, natomiast mężczyzn z 317 do 652 milionów. Uwzględniając fakt, że globalna populacja wzrosła w tym samym okresie "tylko" o około 30%, mamy do czynienia z niepokojącym trendem.

Jednak nie wszędzie sytuacja wygląda równie źle. Liczba skarżących się na ciśnienie spadła m.in. w Kanadzie, Peru czy Niemczech. W przypadku naszych zachodnich sąsiadów odsetek kobiet z nadciśnieniem spadł z 42% do 25%, zaś mężczyzn z 53% do 34%. Na drugim biegunie znajduje się Paragwaj, gdzie nadciśnienie towarzyszy ponad połowie dorosłych.

Medycy zwrócili uwagę, że nadciśnienie jest obecnie stosunkowo łatwe do rozpoznania, a do skutecznego leczenia wystarczą niedrogie leki. Mimo to, wciąż ponad połowa chorych (53% kobiet i 62% mężczyzn) została zdiagnozowana zbyt późno. Z kolei tylko u 23% kobiet i 18% mężczyzn udało się doprowadzić do skorygowania ciśnienia do normalnego poziomu.

Pod względem opieki medycznej, bez niespodzianek, najlepiej radziły sobie kraje wysoko rozwinięte. Szczególnie korzystnie wypadły Korea Południowa, Islandia i Kanada, gdzie ponad 70% społeczeństwa może liczyć na szybką i poprawną diagnozę, a połowa cieszy się ze skutecznej terapii. Zdecydowanie gorzej rzecz wygląda w przypadku Nepalu, Indonezji i krajów subsaharyjskich, gdzie ledwie co dziesiąty obywatel ma szansę na fachową kontrolę układu krążenia.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (240)