Dowód wpłaty w załączniku? Nie, to trojan

Dowód wpłaty w załączniku? Nie, to trojan
18.09.2014 11:43
Dowód wpłaty w załączniku? Nie, to trojan
Źródło zdjęć: © WP.PL

Eksperci z firmy antywirusowej Eset zidentyfikowali kolejne zagrożenie, które podmienia numer konta bankowego podczas kopiowania go do formularza przelewu internetowego. Tym razem zagrożenie próbuje się podszyć pod znany i bezpieczny program, a zainfekowane załączniki przypominają pliki PDF. Celem złośliwej aplikacji jest kradzież pieniędzy z kont bankowych Polaków.

Zagrożenie zidentyfikowane jako Win32/ClipBanker.C działa podobnie jak złośliwy program opisany przez Eset w grudniu zeszłego roku. Zagrożenie rozsyłane jest w mailach jako załącznik o nazwie: Dowód_wpłaty.exe, z ikoną przypominającą plik PDF. Wszystko po to, by zasugerować, że jest to dowód wpłaty i w ten sposób skłonić ofiarę do kliknięcia. Po kliknięciu w plik, trojan pobiera kolejne zagrożenie o nazwie: PDF_Reader.exe z serwera znajdującego się w polskiej domenie. Właśnie to drugie zagrożenie pobiera z tego samego serwera numer konta bankowego, na który ma zostać podmieniony skopiowany numer przechowywany w schowku. Następnie rozpoczyna regularne sprawdzanie zawartości schowka systemowego, czekając na moment, w którym pojawi się w nim 2. cyfrowy numer zapisany w określonym formacie. Zagrożenie ma zapisany także w swoim kodzie numer konta bankowego i jeśli nie uda się pobrać numeru konta bankowego z serwera, to wykorzystuje numer, który ma zapisany. Zagrożenie wysyła do serwera w tej samej polskiej
domenie parametr o nazwie ,,tekst” ustawiony na wartość ,,dzalam”, co pozwala autorowi zagrożenia ustalić, ilu użytkowników wpadło w jego pułapkę. Zagrożenie poza podmianą numeru konta w schowku, potrafi zmienić również adres bitcoin.

- Zainstalowanie złośliwej aplikacji na swoim komputerze może mieć bardzo poważne konsekwencje. Robiąc przelewy, np. by spłacić ratę kredytu hipotecznego lub opłacić rachunek za prąd, w pewnym momencie może się okazać, że zalegamy z płatnościami. Najlepiej robić przelewy, korzystając ze zdefiniowanych odbiorców, a gdy kopiujemy numer konta do formularza przelewu, warto dwa razy sprawdzić, czy numer rachunku odbiorcy się zgadza –. mówi Kamil Sadkowski, analityk zagrożeń Eset.

Przed zagrożeniem chronią m.in. programy antywirusowe. Należy jednak zachować ostrożność i zawsze sprawdzać numer rachunku bankowego, jaki skopiowaliśmy do formularza zlecenia przelewu online, zanim ostatecznie go zaakceptujemy.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)