Babeczkami w Al-Kaidę, czyli cyberwywiadowcy kontra terroryści

Babeczkami w Al-Kaidę, czyli cyberwywiadowcy kontra terroryści07.06.2011 14:52
Babeczkami w Al-Kaidę, czyli cyberwywiadowcy kontra terroryści
Źródło zdjęć: © Jupiterimages

Washington Post ujawnił, że programiści pracujący dla brytyjskiego wywiadu zniszczyli internetowe czasopismo Al-Kaidy, zmieniając większość jego treści w cyfrowy chaos pozornie losowych znaków. - Anglicy zakpili sobie z terrorystów, zastępując groźne treści... kodem źródłowym pliku z przepisami na babeczki - pisze na firmowym blogu Mikko Hypponen, szef działu badań F-Secure, fińskiego producenta oprogramowania zabezpieczającego

W zeszłym roku amerykański wywiad odkrył, iż Al-Kaida planuje wydawanie eleganckiego, angielskojęzycznego magazynu lifestyle’owego online, zatytułowanego Inspire (ang. inspiruj). Oprócz propagandowych treści w pierwszym numerze miała się znaleźć m.in. instrukcja wykonania bomby we własnym domu. Czasopismo miało być dostępne w formie PDF-a.

288760625365268627
Źródło zdjęć: © Kliknij, aby powiększyć (fot. F-Secure)

Jak podaje Washington Post, siły zbrojne USA - na czele ze świeżo powołanym Cyberdowództwem - zaplanowały już precyzyjny atak na stronę udostępniającą czasopismo, kiedy okazało się, że CIA zablokowała akcję jako godzącą w interesy wywiadu. Amerykanie grzęźli w sporze kompetencyjnym, wobec czego pałeczkę przejęli wywiadowcy z drugiej strony oceanu...

Gdy 3. czerwca 2010 roku w sieci ukazał się pierwszy numer elegancko wydanego Inspire, dżihadyści spod znaku Al-Kaidy reklamowali znajdujący się w nim wywiad z jednym z najbliższych współpracowników Osamy bin Ladena oraz instrukcję wykonania bomb domowej roboty. Tuż po premierze tytułu okazało się, że strony od czwartej do samego końca (magazyn liczył 72 strony) zostały podmienione na bezwartościowy, czarno-biały kod składający z się z liczb i pozornie przypadkowych liter.

- Zastanawialiśmy się, czy w tym kodzie nie ma zaszytych złośliwych skryptów, jednak nic takiego nie znaleźliśmy - relacjonuje na firmowym blogu Mikko Hypponen. Po zbadaniu okazało się, że tajemnicza treść to... kod źródłowy pliku z przepisami na babeczki! - Jak widać, tradycyjne brytyjskie poczucie humoru jest żywe także w środowiskach wywiadowczych - komentuje sprawę Michał Iwan, dyrektor zarządzający F-Secure Polska.

Członkowie Al-Kaidy z Półwyspu Arabskiego mieli spory problem z przywróceniem poprzedniej treści numeru. Jak relacjonuje w rozmowie z Washington Post Evan Kohlmann, starszy wspólnik w przedsiębiorstwie badawczym Flashpoint Global Partners, monitorującym działalność grup terrorystycznych w Internecie, pierwotna wersja czasopisma pokazała się w sieci dopiero po dwóch tygodniach od ataku cyberwywiadowców. Dzięki akcji Brytyjczyków większość zainteresowanych magazynem Internautów ściągnęło zniszczoną wersję pliku. Al-Kaida jednak nadal wydaje Inspire - do tej pory ukazało się pięć numerów. Tymczasem kolejny projekt przepisów zezwalających siłom zbrojnym USA na walkę z cyberterroryzmem (tzw. propozycja Thornberry’ego) został skrytykowany przez Biały Dom, co zapowiada kolejne batalie prawne i kompetencyjne pomiędzy amerykańskimi agendami rządowymi.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)