Polskie niszczyciele min typu Kormoran II. Najlepsze jednostki w swojej klasie
Jakie okręty są obecnie największym atutem polskiej marynarki wojennej? W oczekiwaniu na nowoczesne fregaty i okręty podwodne warto docenić to, co osiągnięto siłami rodzimego przemysłu stoczniowego. Polska jest obecnie natowskim liderem pod względem nowoczesności sił przeciwminowych. Amerykanie i inni sojusznicy z NATO mają czego zazdrościć.
Zablokowanie przez Iran Cieśniny Ormuz i medialne doniesienia na temat zaminowania szlaków morskich spowodowały wzrost zainteresowania amerykańskimi zdolnościami do wykrywania i niszczenia min. Choć US Navy jest najpotężniejszą marynarką wojenną świata, Pentagon zaniedbał rozwój sił przeciwminowych.
W rezultacie amerykańskie zdolności w tej dziedzinie są ograniczone, podobnie jak zdolności wielu innych państwo, w tym sojuszników Polski z NATO. Na tym tle wyróżnia się polska marynarka wojenna.
Polska ma czego szukać w kosmosie
Polska w ostatnich latach unowocześniła i rozbudowuje swoje zdolności przeciwminowe. Jest to możliwe dzięki wprowadzaniu do służby okrętów projektu 258 (typ Kormoran II), które – w swojej klasie – należą do najnowocześniejszych jednostek na świecie.
Zagrożenie w Bałtyku
Ich powstanie łączy się ze szczególnym położeniem Polski – Bałtyk pozostaje bowiem jednym z najsilniej zaminowanych akwenów na świecie. To rezultat trudnej historii regionu. W morzu znajdują się tysiące pozostałości po obu wojnach światowych w postaci starych min, pocisków czy torped.
Regularne doniesienia o kolejnych tego typu znaleziskach sprawiają, że posiadanie przez Polskę nowoczesnych okrętów zdolnych do zwalczania min i innych morskich zagrożeń jest koniecznością. Warto podkreślić, że okręty projektu 258 mogą służyć nie tylko do neutralizacji min, ale także inspekcji dna czy zabezpieczania różnych obiektów morskiej infrastruktury.
Polska zamówiła – na razie – sześć okrętów projektu 258, które zostały zwodowane w latach 2015-2025. Trzy jednostki, ORP Kormoran (601), ORP Albatros (602) i ORP Mewa (603), weszły już do służby. Czwarty, ORP Jaskółka (604), przechodzi obecnie cykl prób, a zwodowane ORP Rybitwa (605) i ORP Czajka (606) mają wejść do służby w 2027 r. Okręty te zastępują wycofane ze służby, starsze i mniejsze trałowce projektu 207M i 206FM.
Niszczyciele min projektu 258 - okry typu Kormoran II
Kormorany to dzieło konsorcjum, które tworzą gdańska stocznia Remontowa Shipbuilding S.A. oraz gdyński Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Centrum Techniki Morskiej S.A.
Okręty mają 58 m długości, 10 szerokości i wypierają 830 ton. Jak na jednostki przeciwminowe to dość duże rozmiary, dzięki którym polskie okręty są w stanie działać na niemal każdym akwenie, łącznie z wodami, na których występuje pokruszony lód (klasa lodowa L3).
Ważną cechą okrętów, napędzanych przez dwa silniki wysokoprężne MTU, jest zastosowanie dziobowego steru strumieniowego Schottel. To rozwiązanie, które pozwala jednostce na bardzo precyzyjne manewrowanie, obroty w miejscu czy utrzymywanie stałej pozycji.
Kadłuby okrętów wykonano ze stali amagnetycznej, która utrudnia wykrycie ich przez zapalniki magnetyczne, stosowane w niektórych minach morskich. Okręty zostały także wyciszone, aby zmniejszyć ryzyko aktywacji zapalników akustycznych.
Polskie bezzałogowce
Uzbrojenie okrętów projektu 258 tworzy zestaw artyleryjsko-rakietowy ZU-23-2MR (w przypadku ORP Kormoran) lub (w przypadku kolejnych jednostek) system OSU-35K z 35-milimetrową armatą AM-35K. Jego uzupełnieniem są wielkokalibrowe karabiny maszynowe, a także – opcjonalnie – wyrzutnie pocisków przeciwlotniczych Grom.
Najważniejszym uzbrojeniem okrętów są jednak morskie bezzałogowce kilku typów. W przypadku ORP Kormoran są to Saab Double Eagle Mark III, Kongsberg Hugin, Morświn oraz Głuptak, a na pozostałych jednostkach - Saab Double Eagle Sarov, Gavia, Kongsberg Hugin, oraz Głuptaki w wersji inspekcyjnej i bojowej.
Obok systemów zagranicznych warty uwagi jest przede wszystkim polski system Głuptak, obrazowo określany przez niektóre media mianem kamikadze. Głuptak to niewielki bezzałogowiec przypominający kształtem torpedę. Ma ok. 1,5 metra długości, waży 48 kg i w wersji bojowej przenosi głowicę kumulacyjną.
Polski bezzałogowiec może podążać w kierunku celu, korzystając z naprowadzanie przez sensory okrętu, ale może także poszukiwać go samodzielnie dzięki własnemu sonarowi. Po odnalezieniu celu Głuptak – który może działać nawet 1,5 km od macierzystego okrętu – niszczy go za pomocą głowicy kumulacyjnej.
Obok wariantu bojowego w Polsce powstał także wariant inspekcyjny – pozbawiony głowicy bojowej, ale pozwalający na bezpieczne podpłynięcie do różnych podwodnych obiektów i dokładne zbadanie ich za pomocą kamery.
Czym różni się trałowiec od niszczyciela min?
Polskie Kormorany należą do najnowocześniejszych jednostek swojej klasy na świecie, górując pod względem możliwości m.in. nad wycofywanym obecnie ze służby amerykańskim typem Avenger czy niemieckim typem 343.
Ich wejście do służby jest zarazem znakiem czasu i przykładem ewolucji okrętów przeciwminowych, znanych także pod nazwą jednostek MMCM (Maritime Mine Counter Measure) lub wg natowskiej nomenklatury MCMV (Mine Countermeasure Vessel).
Przez długie dekady podstawowym okrętem przeciwminowym był trałowiec – niewielka jednostka, która przepływając przez jakiś akwen, usuwała na swojej trasie miny morskie, zazwyczaj robiąc to za pomocą trału.
Doświadczenia związane z usuwaniem min z Kanału Sueskiego i konieczność radzenia sobie z coraz bardziej zaawansowanymi minami sprawiły, że w latach 70. rozwinęła się – zapoczątkowana przez francuski typ Circe czy brytyjski Hunt – inna klasa okrętów: niszczyciele min. Są to jednostki, które aktywnie, za pomocą własnych sensorów, poszukują min i w różny sposób neutralizują je.
Jednym z podstawowych narzędzi do takich zadań są różnego rodzaju morskie bezzałogowce, których użycie pozwala zminimalizować ryzyko zarówno dla samego okrętu, jak i jego załogi.