Trwa ładowanie...

Skąd Facebook wie, że jesteś na zdjęciu? Pracownik ujawnia sekrety działania portalu

System rozpoznawania twarzy, który Facebook wykorzystuje m.in. do sugerowania na zdjęciach oznaczeń osób, jest dużo bardziej skomplikowany, niż można by pomyśleć. Jego twórcy zapewniają jednak, że nie tylko nie narusza on prywatności, ale też pozwala w dowolnej chwili dobrowolnie usunąć z niego swoje dane.

Share
Skąd Facebook wie, że jesteś na zdjęciu? Pracownik ujawnia sekrety działania portalu
Źródło: fabianaponzi - Fotolia.com
d4ma7mr

Chociaż komputery dawno już prześcignęły człowieka pod względem szybkości wykonywanych obliczeń, to z innymi zadaniami wciąż – mimo teoretycznie olbrzymiej mocy obliczeniowej – nie potrafią mu dorównać. Należy do nich identyfikowanie kształtów, przedmiotów czy rozpoznawanie ludzkich twarzy. My robimy to każdego dnia tysiące razy całkowicie instynktownie – wystarczy nam ułamek sekundy, by zorientować się, jaki model samochodu przejechał koło nas, dokąd prowadzi droga albo czy znamy stojącego koło nas w autobusie pasażera. Nie musimy się w tym celu ogóle wysilać. Zupełnie inaczej jest z komputerami, które muszą się zdrowo namęczyć za każdym razem, kiedy przeprowadzają taki proces.

Rob Sherman, wiceprezes Facebooka ds. prywatności, ujawnił parę szczegółów na temat sugestii oznaczania w serwisie. Wykorzystują one zaawansowane algorytmy rozpoznawania twarzy, by zaproponować dodającemu zdjęcie automatyczne oznaczenie rozpoznanych na nim znajomych. Jak to działa? I jak bardzo narusza naszą prywatność?

Dla każdego użytkownika Facebook tworzy osobną charakterystykę wyglądu na podstawie jego zdjęcia profilowego oraz innych fotografii, na których został on ręcznie otagowany. Szuka szeregu cech – wymiarów twarzy, kształtu, odległości między oczami, nosem czy uszami. Rozpoznaje również kolor włosów. Wszystko to opisuje później liczbami, które przechowuje w swojej bazie.

d4ma7mr

Jeżeli ktoś doda do serwisu nowe zdjęcie, a system rozpozna, że znajdują się na nim jakieś twarze, natychmiast porówna ich cechy z cechami wszystkich znajomych danej osoby – i tylko ich. Z jednej strony pozwala to zachować względną prywatność (wiemy, że nasze cechy nie będą w ogóle brane pod uwagę podczas rozpoznawania ludzi na zdjęciach nieznajomych), a z drugiej – znacząco zmniejsza złożoność obliczeniową. Gdyby system miał każdorazowo porównywać cechy wszystkich swoich użytkowników, trwałoby to znacznie dłużej mogłoby się okazać całkowicie nieopłacalne.

Jeżeli system nie zadziała i nie rozpozna danej osoby, pozostaje nam jeszcze otagowanie jej ręcznie (co z kolei w przyszłości poprawić może działanie algorytmu dla tego znajomego). Sherman zapewnia przy tym, że jeżeli ktoś mimo wszystko obawia się o swoją prywatność i nie chce być oznaczany, może łatwo z tego zrezygnować.

Sherman zapewnia, że wystarczy w ustawieniach "Osi czasu i oznaczania" zmienić wartości opcji "Kto zobaczy propozycje znaczników po dodaniu zdjęć, które przedstawiają osobę do Ciebie podobną?" ze "Znajomi" na "Nikt". W takim wypadku nie tylko nie będziecie proponowani do oznaczania na zdjęciach znajomych, ale Facebook usunie używane w tym celu informacje na temat cech waszego wyglądu ze swojej bazy danych.

Przy tym podkreśla jednocześnie, że są one wykorzystywane tylko i wyłącznie przez tę funkcję, a firma nie przechowuje ich w żadnym innym celu.

d4ma7mr

_ DG _

Zobacz także: Uważaj, co publikujesz w sieci

d4ma7mr

Podziel się opinią

Share
d4ma7mr
d4ma7mr
Więcej tematów