Scena jak z Terminatora. Rosyjski żołnierz kontra ukraiński "Skynet"
Ukraińcy starają się, na ile to możliwe, zastępować w działaniach szturmowych ludzi robotami, co najpewniej jest ogromnym szokiem dla rosyjskich żołnierzy. Przedstawiamy kulisy starcia, które do niedawna było możliwe tylko w filmach z serii Terminator.
Ukraińskie jednostki szturmowe próbują wszelkimi metodami zminimalizować swoje straty żołnierzy ze względu na braki kadrowe w siłach zbrojnych, a jednym ze sposobów są zdalnie sterowane lądowe roboty bojowe.
Są one wykorzystywane coraz częściej do pilnowania wysuniętych pozycji czy do przeprowadzania lokalnych kontrataków. Jedno z najnowszych nagrań 411. Pułku "Hawks" pokazuje wykorzystanie robota wyglądającego na TW 12,7 koordynowanego przez będącego w powietrzu drona z kamerą termowizyjną do oczyszczania z Rosjan jakieś wsi na froncie.
Widać, jak zdalnie sterowany robot bez problemu eliminuje rosyjskich żołnierzy wykrytych przez drona. Wykorzystanie ludzi w takim przypadku niesie ze sobą ryzyko strat bardzo cennych zmotywowanych żołnierzy, a odporny na ręczną broń strzelecką robot jest bardziej optymalnym rozwiązaniem, którego strata nie jest bolesna dla jednostki i jej morale.
Roboty bojowe w Ukrainie - wizja z Terminatora 3: Bunt Maszyn już tu jest
Ukraińcy wykorzystują masę rozwiązań, począwszy od zagranicznych takich jak estońskie roboty THeMIS po liczne lokalne rozwiązania, których przykładem mogą być roboty TW 12,7 od firmy devDroid.
Roboty TW 12,7 oparte na gąsienicowym lub kołowym podwoziu mogą operować w promieniu do 25 kilometrów, gdzie efektywna strefa działania wynosi 5 km. To pozwala na efektywną kontrolę dużych obszarów z jednoczesną ochroną operatora, znajdującego się względnie z dala od zagrożeń. Roboty są opancerzone, co zapewnia im ochronę przed odłamkami artyleryjskimi i bronią strzelecką.
Ukraińcy najczęściej wykorzystują na nich wielkokalibrowy karabin maszynowy Browning M2 kalibru 12,7x99 mm NATO, zdolny do rażenia celów na odległościach ponad 2 km. Ponadto ogromną zaletą tego kalibru jest wysoka energia wylotowa pocisków, sięgająca około 16 tys. J, dzięki czemu możliwe jest przebicie murów budynków oraz lekkiego pancerza pojazdów. Ponadto testowane są, i prawdopodobnie już używane, wersje robota z cięższymi rodzajami broni, jak granatniki maszynowe kal. 40 mm.
Co więcej wieżyczka, w której znajduje się uzbrojenie robota jest podobnie jak w automatycznych wieżyczkach typu TGP wzbogacona o moduł sztucznej inteligencji. Ten ma pozwalać na szybsze rozróżnianie między "swoimi" a "przeciwnikami" czy ułatwia namierzanie i śledzenie obiektów wraz z automatyczną korektą punktu celowania w oparciu np. o dystans. W efekcie system ma pozwalać na prowadzenie skutecznego ostrzału do 900 metrów.
Sterowanie robotami devDroid odbywa się bezprzewodowo, w zależności od potrzeb końcowego użytkownika. Podstawowym rozwiązaniem są systemy łotewskiej firmy MikroTik, ale możliwe jest także wykorzystanie sieci mesh, modemów LTE czy terminali Starlink. Istotna jest masowa produkcja przy użyciu dostępnych komponentów, ponieważ strata wielu takich robotów w warunkach bojowych jest nieunikniona.