Kontynent pęka na pół. Tu powstanie nowy ocean
Afryka dzieli się wzdłuż Wielkiego Rowu Wschodnioafrykańskiego. Badacze przewidują, że za miliony lat między płytami tektonicznymi powstanie nowy ocean.
Rozpad jest dość powolny. Sam ruch tektoniczny wynosi kilka milimetrów rocznie. Proces ten może jednak zostać przyspieszony przez zmiany klimatyczne. Rozpad następuje wzdłuż Wielkiego Rowu Wschodnioafrykańskiego, gdzie płyta somalijska oddziela się od płyty nubijskiej. Płyty te oddzielają się również od płyty arabskiej, tworząc system ryftowy w kształcie litery Y.
Płyty te przecinają się w regionie Afar w Etiopii. To jedno z nielicznych miejsc na świecie, gdzie spotykają się trzy ryfty tektoniczne: Etiopski, Morza Czerwonego i Zatoki Adeńskiej. Wielki Rów Wschodnioafrykański ma swój początek w węźle Afar i obecnie rozciąga się na ok. 3,5 tys. km od Morza Czerwonego do Mozambiku.
Nowy ocean w Afryce: gdzie i kiedy?
W Afar skorupa jest wyjątkowo cienka, a część terenu leży poniżej poziomu morza. Dwa ramiona ryftu już zanurza Morze Czerwone i Zatoka Adeńska. Gdy dolina łącząca te akweny obniży się wystarczająco, napłynie tam woda, tworząc nowy obszar oceaniczny.
– Tempo rozszerzania się jest najszybsze na północy, więc tam w pierwszej kolejności zobaczymy powstawanie nowych oceanów – powiedziała badaczka D. Sarah Stamps. Zauważyła, że płyty oddzielają się średnio o ok. 7 mm rocznie. Pełne rozdzielenie kontynentu zajmie dziesiątki milionów lat. Oddzielanie się może jednak wpłynąć na życie ludzi wcześniej, m.in. poprzez trzęsienia ziemi i zagrożenia sejsmiczne.
Co napędza rozłam kontynentu?
Geolodzy zauważają, że obszar Afar jest przykryty pióropuszem płaszcza ziemskiego - pionowym strumieniem gorącej materii, która przyczynia się do osłabiania skorupy ziemskiej. Jak wskazują badacze, analiza danych magnetycznych z lat 60., opisana w Journal of African Earth Sciences, sugeruje, że najpierw rozeszły się Afryka i Arabia wzdłuż jednego pęknięcia Morza Czerwonego i Zatoki Adeńskiej.
Później aktywował się wschodnioafrykański ryft, prawdopodobnie rozrywany przez superpióropusz, i działa do dziś. Artykuł w Nature Geoscience z kolei wskazuje na pulsacyjny charakter wynoszenia magmy. – Odkryliśmy, że płaszcz pod Afarem pulsuje i niesie odmienne sygnatury chemiczne – przekazała badaczka Emma Watts.
– Te wznoszące się impulsy częściowo stopionego płaszcza są przekazywane przez rozrywające się płyty powyżej. To kluczowe dla zrozumienia interakcji wnętrza Ziemi z jej powierzchnią – dodała.