Były warte 70 mln dol. Musiał je wszystkie oddać
Amerykański miliarder Michael Steinhardt musiał przekazać 180 artefaktów o wartości 70 mln dol. Większość z nich miała pochodzić z przemytu.
W 2021 r. manhattańska prokuratura poinformowała, że miliarder Michael Steinhardt zobowiązał się oddać 180 zabytków. Dodatkowo miliarder dostał również dożywotni zakaz na nabywanie antyków. Wartość zwróconych przedmiotów oszacowano na 70 mln dol. Śledczy mówią o globalnych stratach kulturowych.
Prokurator Cyrus Vance Jr. wskazał, że kolekcja Steinhardta obejmowała obiekty z 11 państw i co najmniej 171 z nich przeszło przez siatki przemytników. Według prokuratury brakowało im wiarygodnego pochodzenia przy wprowadzaniu na rynek sztuki.
Cenne zrabowane znaleziska
Śledztwo wielkiej ławy przysięgłych ruszyło w 2017 r., a władze współpracowały z organami m.in. z Iraku, Syrii, Egiptu, Izraela i Turcji. Dochodzenie poprzedziła sprawa z 2010 r. dotycząca marmurowej głowy byka z Libanu.
W materiałach śledczych opisano m.in. kamienne maski grobowe z Izraela, larnaks z Krety oraz fresk z rzymskiej willi. Prokuratura podkreśliła, że artefakty były łupione i przemycane, po czym trafiały do obrotu bez udokumentowanej proweniencji.
Co jeszcze znajdowało się w skarbcu miliardera?
Wśród zwróconych dzieł jest poroże z ok. 400 r. p.n.e., które zostało zrabowane w Milas w Turcji. Wyceniono je na 3,5 mln dol. Miliarder oddał także trzy maski datowane na ok. 6000 r. p.n.e. i larnaks z Krety wart ok. 1 mln dol.
Lista obejmuje też Ercolano Fresco za ok. 1 mln dol., ukazujące Heraklesa duszącego węża. Obraz pochodzi z Herkulanum, zasypanego po wybuchu Wezuwiusza w 79 r. n.e. Część obiektów Steinhardt wypożyczał muzeom.
"Apetyt na łupy nie znał granic"
– Jego apetyt na łupy nie znał granic geograficznych ani moralnych – ocenił prokurator Vance, zapowiadając zwrot zabytków ich prawowitym właścicielom.
Prawnicy Steinhardta przekazali w oświadczeniu, że ich klient cieszy się z zakończenia wieloletniego dochodzenia bez postawienia zarzutów.
Wcześniejsze sprawy z udziałem kolekcjonera
To nie pierwszy raz, gdy kolekcja Steinhardta budzi kontrowersje. W 1997 r. sąd federalny orzekł, że złota misa z 4500 r. p.n.e., kupiona za 1 mln dol., została nabyta nielegalnie. W 2018 r. śledczy zabezpieczyli antyki z Grecji i Włoch.
W 2019 r. "The New York Times" opisał oskarżenia o molestowanie ze strony kilku kobiet związanych z fundacjami przez niego wspieranymi. Sprawa antyków zakończyła się dla niego jednak bardzo łaskawie - zwrotem i dożywotnim zakazem zakupu.