Dostaną je jako pierwsi na świecie. Rosyjskie pociski będą spadać jeden po drugim
Ukraina ma jeszcze w tym roku otrzymać z Francji nowy system SAMP/T NG i przetestować go przeciw rosyjskim pociskom balistycznym jako alternatywę dla Patriota z pociskami PAC-3 MSE. Przedstawiamy, czym są najnowsze pociski Aster 30 B1NT.
Jak podaje portal BFM, Ukraina jeszcze w 2026 roku ma otrzymać najnowszą wersję systemu obrony powietrznej SAMP/T NG, która znacznie przewyższa osiągami obecnie wykorzystywane baterie systemu SAMP/T. Nowość ma mieć zbliżone osiągi antybalistyczne do amerykańskich baterii Patriot załadowanych rakietami PAC-3 MSE.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ogłosił, że był to najważniejszy temat jego rozmów z Emmanuelem Macronem w Paryżu w piątek. Warto zaznaczyć, że spowoduje to przesunięcie w harmonogramie dostaw dla Francji, która otrzyma pierwszą nową baterię SAMP/T NG dopiero w 2027 roku.
SAMP/T NG — nowy radar oraz pociski
Nowa wersja systemu obejmuje wiele ulepszeń, ale krytyczne są w zasadzie dwa. Pierwszym jest zastosowanie nowego radaru z anteną z aktywnym skanowaniem elektronicznym (AESA) o znacznie lepszych parametrach od obecnej w starszych wersjach konstrukcji "Arabel" z pasywnym skanowaniem elektronicznym.
Starszy radar ma charakteryzować się zasięgiem wykrywania obiektów na dystansie ponad 100 km i jest w stanie naprowadzać równocześnie do dziesięciu pocisków. Z kolei nowe radary Kronos Grand Mobile High Power od Leonardo dla Włoch bądź Ground Fire 300 firmy Thales dla Francji mają być zdolne do wykrywania obiektów na dystansie ponad 300 km i śledzenia ich na odległościach ponad 250 km.
Ponadto radary mają mieć zdolność do wykrywania obiektów nawet o sygnaturze radiolokacyjnej rzędu 0,01 m2 i naprowadzania jednocześnie 30 pocisków. To wszystko przy zachowaniu możliwości wykrywania obiektów w zakresie 360 stopni, czego obecne radary baterii Patriot nie potrafią.
Drugim kluczowym elementem są nowe pociski przeciwlotnicze Aster 30 Block 1 New Technology, których drugi test miał miejsce 30 lipca 2025 roku. Mimo iż wersje Block 1 miały pewne zdolności antybalistyczne, to dopiero odmiana B1NT jest rozwiązaniem wyspecjalizowanym do zwalczania tego typu celów w klasie zasięgu do 1500 km. W tej kategorii mieszczą się m.in. pociski balistyczne pokroju Iskandera-M czy hipersoniczne 3M22 Cyrkon.
Ponadto zasięg wersji Aster B1NT wobec samolotów miał zostać zwiększony z ponad 120 km do ponad 150 kilometrów, a wobec celów balistycznych będzie to najpewniej zakres 30-40 kilometrów.
Pociski Aster 30 B1NT są wyposażone w aktywną głowicę radiolokacyjną, przez co są bronią typu "odpal i zapomnij" w przeciwieństwie do np. PAC-2 GEM-T. Są one też wyposażone w łącze komunikacyjne pozwalające m.in. na zmianę celu po wystrzeleniu lub aktualizację położenia celu, zanim "złapie go" pokładowy radar pocisku.
Warto zaznaczyć, że wciąż pocisk B1NT ma oferować kierunkową głowicę odłamkową zoptymalizowaną do zwalczania celów balistycznych, ale nie jest to rozwiązanie gwarantujące 100 proc. skuteczność w przypadku trafienia jak głowica kinetyczna z PAC-3 MSE. Plusem ma być jednak znacznie prostsza konstrukcja i koszt.