Waszyngton i Moskwa mają się wzajemnie ostrzegać przed cyberatakami
Kiedyś Biały Dom połączony był z Kremlem specjalną „gorącą linią”, która miała zapobiec wybuchowi wojny atomowej. Kiedy zimna wojna się skończyła, skończyły się też czasy intensywnego użytkowania specjalnego telefonu. Teraz „gorąca linia” powraca, tylko że w swojej nowej odsłonie, ma zapobiec wybuchowi konfliktu w cyberprzestrzeni.