Szukają pierwszego lądownika na Księżycu. AI wytypowało kilka miejsc
W 1966 r. sowiecka sonda Łuna 9 wylądowała na powierzchni Księżyca i dostarczyła na Ziemię pierwsze zdjęcia z innego globu. Do dzisiaj jednak sondy nie udało się zlokalizować z orbity wokół Księżyca. Teraz do tego zadania zastosowano sztuczną inteligencję.
Naukowcy z Wielkiej Brytanii i Japonii użyli nowoczesnych technik uczenia maszynowego do poszukiwań legendarnej kapsuły Łuna 9. Opracowany przez nich system komputerowy pozwolił określić kilka miejsc na Księżycu, w których faktycznie mogła zakończyć swoją misję sonda z 1966 r.
Sonda Łuna 9 to pierwsze w historii urządzenie, które wylądowało na Księżycu i przesłało zdjęcia z powierzchni innego ciała niebieskiego niż Ziemia. Sama operacja była niezwykle skomplikowana – opadająca ku powierzchni Księżyca sonda w odpowiednim momencie uwolniła sferyczną kapsułę o średnicy 58 cm i masie 100 kg, a następnie odleciała kawałek dalej, aby wylądować w bezpiecznej odległości. Lądownik działał na powierzchni Księżyca przez trzy dni i w tym czasie przesłał na Ziemię niezwykle ważne dane, które tak naprawdę otworzyły drogę do eksploracji Srebrnego Globu.
Po zakończeniu misji pojawił się jednak pewien problem. Podane w radzieckiej „Prawdzie” współrzędne miejsca lądowania okazały się zbyt mało precyzyjne, by móc zlokalizować kapsułę na podstawie zdjęć wykonanych dekady później przez sondy NASA. Tak naprawdę błąd tu był na tyle duży, że sonda może znajdować się w promieniu kilkunastu kilometrów od podanego miejsca lądowania. W efekcie, Łuny 9 nie udało się jak dotąd znaleźć na zdjęciach wykonanych z orbity.
Sztuczna inteligencja wchodzi do akcji
Do zbadania zagadki badacze z University College London oraz instytucji z Japonii zaprzęgli nowatorski algorytm komputerowego rozpoznawania obrazów, nazwany YOLO-ETA. Oprogramowanie to zostało najpierw przystosowane do analizowania charakterystycznych śladów po lądownikach Apollo na zdjęciach powierzchni Księżyca wykonanych przez kamery zainstalowane na pokładzie sondy Lunar Reconnaissance Orbiter.
Kiedy system uzyskał skuteczność podczas prób na archiwalnych, nieznanych wcześniej zdjęciach, wykorzystano go do analizy obszaru 5 × 5 km wokół pozycji wskazanej w „Prawdzie”. Algorytm wytypował kilka miejsc, gdzie zarejestrowano zakłócenia gruntu typowe dla sztucznych lądowników. Naukowcy podkreślają, że to najbardziej obiecujące wskazania od dziesięcioleci.
Mamy zatem konkretne miejsca do sprawdzenia. Tak się dobrze składa, że już w marcu 2026 r. nad tym regionem przeleci sonda Chandrayaan-2. Naukowcy liczą na to, że wysokiej rozdzielczości zdjęcia tych lokalizacji pozwolą w końcu ustalić gdzie 60 lat temu wylądowała przełomowa sonda Łuna 9.