"Solidarność to zasada dwukierunkowa. MiG-i za drony"

Kwestia przekazania ostatnich polskich MiG-ów Ukrainie jest zamrożona do czasu otrzymania interesujących Polskę technologii dronowych. Przedstawiamy kulisy wymiany.

MiG-29, zdjęcie poglądowePolski MiG-29, zdjęcie poglądowe
Źródło zdjęć: © X, @DGeneralneRSZ
Przemysław Juraszek

Minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz dosadnie zaznaczył, że skoro Ukraina jest w stanie eksportować w czasie wojny drony do innych państw, to jest też w stanie się dzielić technologią, sposobami produkcji i użycia na równych warunkach. Nie jest to sytuacja z początku wojny, kiedy jednostronna pomoc była zrozumiała.

Tak Rosja nas podgląda. Ekspertka o flocie cieni

MiG-i za technologię dronów — uczciwa wymiana

Ukraińskie lotnictwo dzięki dostawom głównie samolotów F-16A/B MLUMirage 2000 znajduje się w dużo lepszej sytuacji, niż miało to miejsce w pierwszych latach wojny. Jednakże wciąż głównym "wąskim gardłem" jest brak dostatecznej liczby pilotów obeznanych z zachodnimi maszynami, ponieważ większość dobrze zna samoloty MiG-29 bądź Su-27.

Przeszkolenie na inny typ to długotrwały i skomplikowany proces, a tymczasem MiG-i z Polski mogłyby natychmiastowo wejść do służby lub służyć za rezerwuar części zamiennych dla maszyn w służbie.

Warto zaznaczyć, że i tak obecnie latające nad Ukrainą MiG- będą już raczej egzemplarzami z wcześniejszych polskich dostaw lub maszynami ze Słowacji, a nie sztukami ukraińskimi sprzed rozpoczęcia wojny.

MiG-i w Ukrainie polują na rosyjskie drony czy pociski manewrujące za pomocą przestarzałych pocisków powietrze-powietrze średniego zasięgu R-27 czy krótkiego zasięgu Wympieł R-73 bądź służą do przeprowadzania ataków na cele naziemne. Zazwyczaj na nagraniach z ataków widać zrzuty bomb kierowanych GBU-39B SDBAASM Hammer przeplatane z odpaleniami wyspecjalizowanych pocisków antyradiolokacyjnych AGM-88 HARM i wabików ADM‑160B MALD mogących imitować sygnatury radiolokacyjne innych samolotów.

Nie są to więc maszyny bezużyteczne, a obecne wymagania strony ukraińskiej podnoszącej np. przeprowadzenie z Polską dodatkowej modernizacji maszyn wydają się tylko taktyką negocjacyjną mającą wyciągnąć maksimum tego, co możliwe w zamian za technologie dronowe.

Ukraińcy mają obecnie największą na świecie bazę danych z rzeczywistego pola bitwy, które mogą być używane do trenowania wojskowego AI. Do tego dochodzą już opracowane rozwiązania, których inni mogą jeszcze nie mieć przez kilka lat ze względu na poluzowane regulacje podczas wojny. Ponadto ukraińskie firmy zajmujące się dronami często biją rekordy w różnych kategoriach, wyprzedzając wolniej działającą konkurencję z państw zachodnich.

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY