Pociski i drony Iranu spadły jeden za drugim. Państwo regionu pokazało dane
Ministerstwo obrony Zjednoczonych Emiratów Arabskich przedstawiło dane, jak sobie radzi ich system obrony powietrznej z irańskimi atakami. Przedstawiamy kulisy obrony.
Najnowsze zestawienie z 4 marca przedstawia, że Iran od początku konfliktu odpalił w stronę ZEA 941 dronów typu Shahed, osiem pocisków manewrujących oraz 189 pocisków balistycznych. Warto zaznaczyć, że aż 876 dronów Shahed zostało przechwyconych i tylko 65 uderzyło w cele na terenie Emiratów. Z kolei w przypadku pocisków manewrujących wszystkich osiem zostało przechwyconych.
Równie dobrze wygląda sprawa z pociskami balistycznymi, których tylko jeden uderzył na terenie kraju, 13 w wyniku najpewniej słabej nawigacji trafiło w Zatokę Perską, a 175 zostało przechwyconych przez baterie systemu Patriot lub THAAD. Ponadto ZEA w osobnym oświadczeniu zdementowało doniesienia o kończących się zapasach pocisków do systemów obrony powietrznej.
Co więcej, jeśli zestawimy dane z 4 marca z tymi z 2 marca, widać, że początkowo zmasowany atak rakietowo-dronowy Iranu znacząco wyhamował. W praktyce przez kolejne dwa dni Iran wystrzelił w stronę ZEA tylko 15 pocisków balistycznych i 252 drony Shahed. Spowolnienie jest najpewniej efektem polowania lotnictwa USAF i IAF na będące priorytetowym celem irańskie wyrzutnie pocisków balistycznych.
Obrona ZEA wielowarstwowy system obrony, którego mogą pozazdrościć jej sąsiedzi
ZEA mimo małego terytorium ma na stanie aż dwanaście baterii systemu Patriot w wersji PAC-2 jak i PAC-3, którym towarzyszą dwie baterie systemu THAAD. Ten system umożliwia zwalczanie obiektów balistycznych na dystansie do 200 km i na pułapie 150 km. Z kolei baterie systemu Patriot zapewniają ochronę ostatniej szansy, mogąc zwalczać pociski balistyczne w odległości około 40 km od wyrzutni. Głównym orężem są pociski PAC-3 MSE, ale starsze PAC-2 GEM-T także mają pewne zdolności zwalczania pocisków balistycznych.
Do tego dochodzą starsze systemy MIM-23 HAWK także mogące zapewnić ochronę przed pociskami balistycznymi, szczególnie biorąc pod uwagę, że część egzemplarzy pozyskanych przez ZEA jest w najnowszym standardzie Phase III z przełomu lat 80-90. XX wieku. Obejmował on m.in. nowe radary czy ulepszone pod kątem zwalczania celów balistycznych głowice pocisków.
Z kolei najniższe piętro, szczególnie przydatne do zwalczania dronów Shahed to zestawy Pancyr-S1, które nie powstałyby w Rosji, gdyby nie wkład finansowy ZEA. Do tego dochodzi lotnictwo wojskowe latające na samolotach F-16 oraz Mirage 2000 wspierane także przez francuskie Rafale stacjonujące w bazie Dhafra niedaleko Abu Zabi.