Lajki zamiast kontaktu. Czy social media wpędziły nas w epidemię samotności?
Media społecznościowe miały zbliżać ludzi do siebie, a w praktyce coraz częściej oddalają. O tym, jak platformy zmieniły w zasadzie wszystko, opowiadają Wojtek Kardyś, ekspert ds. social mediów i dr Maksymilian Bielecki, psycholog z SWPS. Wirtualna Polska jest patronem medialnym ogólnopolskiej akcji "Zaloguj się do relacji".
Jak wynika z ostatniego raportu "Digital 2026 Global Overview", który przygotowały trzy międzynarodowe firmy analityczne: Kepios, We Are Social oraz Meltwater, na świecie istnieje obecnie ok. 5,66 mld aktywnych kont użytkowników mediów społecznościowych, co odpowiada 68,7 proc. globalnej populacji. Jak pokazują dane, liczba użytkowników nadal rośnie - tylko w tym roku globalna suma aktywnych osób wzrosła o 4,8 procent, dzięki dodaniu 259 milionów nowych kont. Liczby mówią same za siebie - 2 na 3 osoby na Ziemi korzystają teraz z mediów społecznościowych.
Epoka social mediów: ponad 5 miliardów aktywnych użytkowników
Większość ekspertów wskazuje, że algorytmy gigantów technologicznych, takich jak Meta (Facebook, Instagram, WhatsApp, Messenger), TikTok czy Twitter/X wpływają na samotność, zmieniają relacje romantyczne i społeczne, a także wzmacniają polaryzację. Dowodów na to dostarczyła była dyrektorka w Facebooku, Sarah Wynn-Williams, która ujawniła w "Bezwzględnych" - głośnej książce, której chciał zakazać Mark Zuckerberg - politykę giganta, która jej zdaniem prowadziła do dezinformacji, wykorzystywania danych użytkowników, manipulowania algorytmem, współpracy z autorytarnymi reżimami czy "grania na emocjach" użytkowników.
Takimi przykładami opisywanymi przez sygnalistkę są m.in. momenty emocjonalnej wrażliwości nastolatków, w których Meta wyświetlała im odpowiednie reklamy i manipulowała ich zachowaniem. To oczywiście kropla w morzu negatywnych zachowań giganta. Co istotne, Wynn-Williams opisała także, że Facebook (Meta Platforms) ignorował potencjalną szkodliwość własnych narzędzi.
Smartfony niszczą relacje? Niektórzy potrafią rozmawiać z telefonem w ręce
Social media istnieją od blisko 30 lat. Jak zmieniły sposób budowania naszych relacji?
- Media społecznościowe absolutnie i całkowicie zmieniły sposób budowania naszych więzi społecznych: od relacji romantycznych po biznesowe czy koleżeńskie - mówi Wojtek Kardyś, ekspert ds. komunikacji internetowej i social mediów.
Problem wydaje się niezwykle aktualny, bo szef Meta Platforms Mark Zuckerberg stanął niedawno przed sądem w Los Angeles, w głośnym procesie o rzekome uzależniające projektowanie Instagrama dla dzieci i młodzieży. 19-letnia powódka twierdzi, że jako dziecko doznała poważnych problemów psychicznych, a wyrok może wpłynąć na tysiące podobnych pozwów przeciw gigantom mediów społecznościowych. To pierwszy taki proces w USA, a sprawa może mieć kluczowe znaczenie dla przyszłości wszystkich platform społecznościowych.
Właściciele Instagrama (Meta) od dawna, jeszcze przed pandemią, byli oskarżani o to, że wiedzieli o tym, że Instagram zaburza wizerunek swój oraz drugiej osoby. Instagram miał nawet wewnętrzne badania - potwierdza to niedawno wydana książka, którą napisała Sarah Wynn-Williams, sygnalistka i była dyrektorka w Facebooku. Wyciągnęła te wszystkie dokumenty i czarno na białym pokazała, że Meta wiedziała, jak wpływają social media na relacje, zwłaszcza na budowanie wizerunku drugiej osoby
"Żyjemy w czasach epidemii samotności"
Ekspert przypomina także o innym zagrożeniu: podatności użytkowników na dezinformację, fake newsy czy manipulacje, których w social mediach nie brakuje. Porusza ważny temat społecznej izolacji, z którą większość użytkowników się zmaga.
- Żyjemy w czasach epidemii samotności. To nie jest pilnie strzeżona tajemnica, że social media zwiększają poczucie samotności. By porozmawiać ze znajomym dawniej, trzeba było zapukać i zapytać: "jak się masz?" - teraz wystarczy napisać na Messengerze. By kogoś zaprosić, trzeba zainstalować aplikację randkową, bo już się nie podchodzi. Dawniej nie mieliśmy tego wyboru - by kogoś poznać, zacząć się spotykać, musieliśmy mieć kontakt międzyludzki. Teraz wszystko załatwiamy przez telefon czy przez social media - uważa.
Wojtek Kardyś zwraca też uwagę, że korzystanie z mediów społecznościowych zamiast zbliżyć nas do siebie, to działa na odwrót - oddala, co jego zdaniem jest coraz poważniejszym problemem. Przypomina, że rządy na całym świecie dopiero teraz zaczęły działać i tworzyć regulacje, które ograniczają prawnie dostęp do social mediów dzieciom poniżej 15. czy 16. roku życia.
- Tutaj mamy przykład z Australii, ale też z Francji, Niemiec i wielu innych krajów europejskich, które podchodzą do tego tematu naprawdę poważnie. To zostało zauważone i dowiedzione naukowo w badaniach i raportach, że social media oddalają nas od siebie oraz że są czynnikiem, który zwiększa samotność i który polaryzuje – wskazuje ekspert.
Liczą się tylko lajki i emoji
Ważnym wątkiem są także relacje damsko-męskie w coraz bardziej cyfrowym świecie.
- Wystarczy spojrzeć, co dzieje się na linii kobieta-mężczyzna. Przecież mamy wojny płci. Są dyskusje, czy na pierwszej randce mężczyzna powinien płacić, czy też nie. I to nie są dyskusje merytoryczne, tylko opierające się na emocjach. Powstają specjalne podcasty. Social media zabiły całą otoczkę romantycznej relacji, nie ma poczucia zabiegania czy walki o drugą osobę. Wszystko zostało sprowadzone do liczby lajków, do tego, jak to wygląda, jaki ma status materialny, gdzie spędza wakacje, jakie ma zdjęcia na Instagramie - zauważa Kardyś.
Czy algorytmy wzmacniają polaryzację i poczucie zagrożenia, oceniania wśród użytkowników? - Ależ oczywiście, social media wpływają na nasze poczucie bezpieczeństwa, na nasz stan psychiczny. Wszechobecny jest też hejt, który potrafi zniszczyć ludziom życie, a nawet doprowadzić do śmierci - odpowiada ekspert.
Mówi także o zamkniętych grupach na WhatsAppie, szczególnie popularnych wśród młodych - jeśli ktoś nie należy do danej grupy, to jest wykluczony.
- Ten ostracyzm przeniósł się mocno do cyfrowej rzeczywistości, co dobrze pokazuje netflixowy serial "Dojrzewanie". W drugim odcinku jest świetny dialog policjanta z chłopcem, który opowiada, jak tłumaczył ojcu, że emoji potrafi być hejtem, wbijaną szpilą, a on nie rozumiał problemu, nawet nie wiedział, o czym on mówi - przypomina ekspert.
Mówi także o AI slopach i wykorzystywaniu sztucznej inteligencji do kreowania fake newsów, zastraszania czy robienia deepfake’ów. - W tym też tzw. porn revenge (zemsty pornograficznej), czyli dziewczyna odrzuciła moje zaloty, więc wstawię jej zdjęcie do filmu porno. To są rzeczy, które są na porządku dziennym i o tym się ewidentnie za mało mówi - zauważa Kardyś.
- Big techy mają ogromny wpływ na to, jak myślimy, jakie mamy światopoglądy, bo przecież kreuje to algorytm, nie autorytety. Przestaliśmy myśleć krytycznie i to jest jak najbardziej problem spowodowany przez social media - uważa Kardyś.
Polaryzacja, fake newsy, samotność - smutna wizja przyszłości
Pytany o długofalowe skutki spowodowane korzystaniem z social mediów, wskazuje na postępującą polaryzację, która jest obecna w wielu obszarach życia, ale nie tylko. Mówi także o fake newsach, które według niego są zagrożeniem dla demokracji. - Długofalowym skutkiem jest także zatruwanie umysłów poprzez propagandę, czy rosyjską, czy izraelską, czy amerykańską, czy jakkolwiek ją nie nazwiemy - zauważa ekspert.
Głównym skutkiem jest według niego także zagrożenie relacyjne, zwiększanie samotności. - Przypominam, że co trzeci mężczyzna w Warszawie jest singlem. To są szokujące dane, które pokazują, że ta korelacja wpływu social mediów na życie postępuje i tego się nie da już ukryć - podsumował Wojtek Kardyś.
Psycholog ostrzega przed łatwymi diagnozami
Dr Maksymilian Bielecki, psycholog z Obserwatorium Praktyk Medialnych Uniwersytetu SWPS studzi emocje związane z powszechnym przekonaniem o szkodliwości technologii, podkreślając, że brakuje jednoznacznych dowodów naukowych na relacje przyczynowo-skutkowe w tym obszarze.
- Świadomość tego, że nie zawsze współwystępowanie zjawisk oznacza przyczynowość, jest bardzo ważna i bardzo jej brakuje w debacie w kontekście social mediów i technologii - uważa psycholog.
Jakich długofalowych skutków spowodowanych korzystaniem z social mediów możemy się spodziewać w najbliższych latach?
Dużo jest mowy o tym, jak social media mają powodować epidemię samotności. A przecież całkiem prawdopodobne, że ktoś kto ma trudności w realnych relacjach częściej szuka kontaktu w świecie cyfrowym. Pierwsza rzecz, przed którą bym ostrzegał, to takie łatwe diagnozy w tym obszarze i stawianie bardzo mocnych tez. Nie mają one wbrew temu, co się często słyszy, bardzo mocnego poparcia w badaniach
Przyznaje, że trudno jest przewidzieć ostateczne skutki rewolucji cyfrowej. - Stanisław Lem pod koniec życia narzekał, że "żywot futurysty staje się coraz trudniejszy". Długofalowe efekty przemian technologicznych stają się tak nieprzewidywalne, że nie jest to odpowiedzialne - uważa psycholog.
Przywołał także noblistę Daniela Kahnemana, przypominając, że "nic w życiu nie jest tak ważne, jak nam się wydaje wtedy, kiedy o tym myślimy". Ekspert uważa, że skupianie uwagi na technologii sprawia, że zaczynamy ją postrzegać jako główną siłę kształtującą życie, pomijając inne istotne czynniki.
Wyjaśnia też, że ludzie reagują na social media w sposób bardzo zróżnicowany: to, co dla jednej jednostki jest budujące, dla innej może być nadmiarowe lub szkodliwe.
Psycholog: social media to jeden kamyczek w dużym ogródku
Ekspert mówi wprost, że choć należy regulować działania firm technologicznych i dbać o bezpieczeństwo użytkowników, nauka nie potwierdza dziś, aby to same media społecznościowe były głównym winowajcą pogorszenia relacji społecznych.
Psycholog podkreśla, że na nasze życie wpływa mnóstwo działających równolegle sił: przemiany modelu pracy, brak czasu, mniejsza dzietność, zmiany ekonomiczne czy sytuacja geopolityczna.
- Myślę, że choć technologia ma to do siebie, że jest bardzo efektowna i lubimy się na niej skupiać, to jest to tak naprawdę tylko jeden kamyczek w bardzo dużym ogródku, czyli w ogromnej przestrzeni przemian społecznych - podsumował dr Maksymilian Bielecki.
Kampania "Zaloguj się do relacji" to ogólnopolska kampania społeczna, której celem jest budowanie świadomości wpływu technologii na codzienne relacje oraz promowanie bardziej uważnego, jakościowego korzystania z urządzeń cyfrowych. Wirtualna Polska jest patronem medialnym kampanii. Organizatorami kampanii są Agora, Havas Play oraz IAA Polska.