"Algorytmy traumy". Ochrona dzieci przed social mediami
Politycy Koalicji Obywatelskiej planują wprowadzenie ustawy ograniczającej dostęp dzieci do mediów społecznościowych.
Pierwsza, globalna decyzja o wprowadzeniu ograniczeń wiekowych korzystania z platform społecznościowych pojawiła się w Australii. Osoby poniżej 16 roku życia nie mogą tam używać serwisów takich jak TikTok czy Instagram. Jak podaej PAP, w Polsce Klub Koalicji Obywatelskiej, we współpracy z posłanką Moniką Rosą, pracuje nad podobną ustawą mającą na celu ochronę dzieci online. Planowana ustawa będzie dotyczyć użytkowników poniżej 15 roku życia.
Jak przyznała w rozmowie z PAP Monika Rosa, która wraz ministrą edukacji Barbarą Nowacką i posłem Romanem Giertychem bierze udział w pracach nad poselskim projektem ustawy.
- Doskonale wiemy, jak zła jest sytuacja, jeśli chodzi o bezpieczeństwo dzieci w sieci - w wielu aspektach. Przed końcem roku zapowiadałam, że będziemy podejmowali ten temat na kolejnych posiedzeniach komisji i że przygotujemy założenia regulacji. Poseł Giertych i minister Nowacka uznali, że taki projekt należy złożyć, dlatego będziemy pisali go w Koalicji Obywatelskiej - oczywiście w porozumieniu z ekspertami i organizacjami - powiedziała.
TechNielogicznie [#1] - Czy misja Ignis była stratą pieniędzy?
Dlaczego potrzebujemy zmian?
- Z naszej obecności, uwagi, uzależnienia i krzywdy platformy te czerpią miliardowe kwoty. W zestawieniu z takimi zarobkami kary nie wydają mi się wysokie. Wchodziliśmy w świat cyfrowy i w media społecznościowe z nadzieją, że to wolność, demokracja i tworzenie silnych społeczności. Teraz już wiemy, że tak wcale się nie wydarzyło. Musimy więc sprawdzić, że ten świat będzie choć odrobinę bezpieczniejszy. Żeby big techy nie zarabiały na algorytmach traumy, które są podrzucane naszym dzieciom. Żebyśmy mogli walczyć z dezinformacją, z kłamstwem, z pedofilią w sieci, z krzywdą, z patostreamami - ze wszystkim tym złem, z którym walczymy na co dzień w świecie realnym - oceniła przewodnicząca Komisji ds. dzieci i młodzieży.
Raporty i diagnozy odnoszące się do bezpieczeństwa dzieci w sieci wskazują na potrzebę nowych regulacji. Same dzeci stanowią liczną grupę użytkowników internetu, która narażona jest na wiele negatywnych czynników. W tym momencie firmy technologiczne nie biorą odpowiedzialności za najmłodszych internautów a specjaliści podkreślają jak istotna weryfikacja wieku.
- Ten projekt potrzebuje akceptacji społecznej. Weryfikacja wieku nie będzie możliwa, jeśli w realizację przepisów nie zaangażują się również rodzice, jeśli nie będą rozumieli oni, że świat cyfrowy jest dla ich dzieci naprawdę groźny. Dlatego chcemy, żeby procesowi legislacyjnemu towarzyszyły debata i kampania społeczna - podobnie jak w Australii - wyjaśniła posłanka.
Ustalono, że za niewdrożenie przepisów będą przewidziane kary. Ministerstwo Cyfryzacji wspiera projekt, proponując nowe narzędzie do cyfrowej weryfikacji wieku, które obecnie jest testowane w Europie.
– Takie narzędzie jest w tej chwili testowane w niektórych państwach Unii Europejskiej. My uczymy się z tymi państwami tego narzędzia stosować. Umożliwi nam skuteczne wprowadzenie takich przepisów. Bo dzisiaj możemy na papierze napisać wszystko – wskazał Dariusz Standersk, wiceminister ds. cyfryzacji.