Kogo owinięto w Całun Turyński? Podważyli ostatnie badania
Debata akademicka na temat pochodzenia Całunu Turyńskiego nasila się. Trzech włoskich ekspertów podważa badania opublikowane w 2025 r., w których oświadczono, że w Całun Turyński owinięto rzeźbę.
W 2025 r. brazylijski ekspert Cicero Moraes opublikował artykuł, w którym przekonywał, że w Całun Turyński owinięto nie Jezusa, a rzeźbę reliefową. Moraes przekonywał, że "Obraz na Całunie Turyńskim jest bardziej spójny z matrycą płaskorzeźby". Brazylijczyk przekonywał również, że "taka matryca mogła być wykonana z drewna, kamienia lub metalu i barwiona lub nawet podgrzewana tylko w miejscach styku, co dało obserwowany wzór".
Trójka włoskich ekspertów - Tristan Casabianca, Emanuela Marinelli i Alessandro Piana - kwestionuje jednak naukową i historyczną słuszność wniosków Brazylijczyka. Badacze przekonują, że cyfrowa rekonstrukcja Moraesa zawiera "nieścisłości anatomiczne".
Wątpliwości naukowców
Badacze zwrócili uwagę, że cyfrowa rekonstrukcja przedstawia "odwrócone rysy prawej i lewej strony ciała oraz proporcje ciała, które nie odpowiadają powszechnie akceptowanym wymiarom uzyskanym z Całunu".
Brazylijczyk wykazał w swoim badaniu , że tkanina na modelu z płaskorzeźbą niemal dokładnie odpowiada zdjęciom całunu wykonanym w 1931 r. Włoscy badacze wskazują jednak, że istnieją znacznie nowsze zdjęcia Całunu, w lepszej jakości i o wyższej rozdzielczości. Kwestionują oni zatem zasadność użycia właśnie tego zdjęcia w badaniach Moraesa.
Autorzy badania zwrócili również uwagę, na fakt, że symulację przeprowadzono na bawełnie, a nie na lnie, czyli materiale, z którego wykonano Całun. Ich zdaniem wybór ten również znacząco osłabia wiarygodność z wniosków badania.
A co z krwią?
Włosi zauważają, że poprzednie badania wykazały obecność plam krwi na Całunie Turyńskim. Zdaniem naukowców trudno byłoby je odtworzyć wykorzystując średniowieczne techniki artystyczne.
Badacze uważają, że model Moraesa nie wyjaśnia cech fizykochemicznych. Ich zdaniem rodzi to wątpliwości, czy hipoteza płaskorzeźby może w wystarczającym stopniu wyjaśnić "wyjątkowe właściwości tkaniny".
Kontrowersje wokół Całunu Turyńskiego
Całun Turyński budzi kontrowersje zarówno wśród badaczy świeckich, jak i teologów. Po raz pierwszy został on sfotografowany w 1898 r. przez Secondo Pię. Datowanie radiowęglowe przeprowadzone w 1988 roku sugerowało średniowieczne pochodzenie tkaniny, datując ją na lata 1260–1390. Późniejsze analizy jednak podważyły niektóre aspekty tych badań.