Jak się dobrze wyspać? Eksperci mówią jasno
O jakości snu często decyduje nie rutyna, a warunki w sypialni. Eksperci The Sleep Charity wyjaśniają, że zarówno temperatura, światło, hałas i porządek wpływają na zasypianie i regenerację.
Eksperci The Sleep Charity podkreślają, że środowisko snu to filar higieny snu, który bywa lekceważony. Sypialnia ma ułatwiać wyciszenie, bo to tam spędzamy dużą część życia. Nawet drobne zmiany w otoczeniu mogą przełożyć się na bardziej spokojną noc.
Temperatura i światło
Znaczenie ma przede wszystkim temperatura w sypialni. The Sleep Charity wskazuje, że najlepszym przedziałem jest zakres ok. 16-18 stopni Celsjusza. Powyżej 24 stopni Celsjusza częściej pojawia się niespokojny sen. Temperatura ok. 12 stopni Celsjusza może utrudniać zaśnięcie. Pomóc może termometr pokojowy i dobór pościeli do pory roku.
Drugim czynnikiem jest światło. W ciemności organizm uwalnia melatoninę, a ekspozycja na światło wieczorem może rozregulować rytm dobowy. Organizacja radzi, by w sypialni było naprawdę ciemno, a rano odsłaniać zasłony i jak najszybciej korzystać ze światła dziennego.
Sypialnia jako sacrum
Duże znaczenie ma też łóżko. Według National Bed Federation materac warto wymieniać co 7-8 lat. Zbyt miękki pogarsza postawę, a zbyt twardy może uciskać biodra i barki. Podobnie z poduszką: powinna utrzymać głowę w osi z kręgosłupem; zalecana wymiana to co 2-3 lata.
Hałas szczególnie przeszkadza w płytszych fazach snu i może wybudzać w nocy. Badania opublikowane m.in. w "Noise and Health Journal" i "Sleep Science" łączą przerywany sen z gorszym funkcjonowaniem i reakcjami biologicznymi. W praktyce pomóc nam mogą m.in. podwójne szyby, zatyczki i miękkie dywany.
Na sen wpływa także porządek i przeznaczenie sypialni. Badanie St. Lawrence University w Nowym Jorku wskazało związek bałaganu z gorszym snem i większym napięciem. Organizacja zaleca, by sypialnia nie była biurem ani siłownią oraz by usuwać elektronikę: urządzenia świecą, brzęczą i emitują światło niebieskie.