Selekcja do Gromu to nic w porównaniu z tym, co żołnierzy czeka później
Jednostka wojskowa Grom obrosła legendami. Selekcja, którą muszą przejść ochotnicy, jest jedną z najtrudniejszych na świecie. Tygodniowy wysiłek, zarówno fizyczny jak i psychiczny, okazuje się ponad siły dla 90 proc. uczestników. Jednak prawdziwe wyzwanie następuje dopiero po selekcji. Wielomiesięczny kurs podstawowy, który przechodzą operatorzy (komandosi) Gromu, to niezliczone godziny marszów, strzelania, wysiłku psychicznego, a nawet tortur. O to, jak ten najtrudniejszy kurs w polskim wojsku wygląda, zapytałem jego uczestnika, który z oczywistych względów musi zachować anonimowość.