Google: "tak, czytamy wasze maile"

Google zaktualizowało regulamin korzystania z usług, dodając jeden, pozornie niedługi akapit. Zmiana, która miała przejść bez większego echa polega na wprowadzeniu zapisu, że systemy automatyczne amerykańskiego giganta analizują wszystkie treści wymieniane za pośrednictwem serwisów Google, w tym e-maile.

Obraz
Źródło zdjęć: © Kristina Alexanderson / CC

Zmiany w regulaminie wprowadzono w związku ze złożonym w 201. roku pozwem przeciw Google, w którym firma została oskarżona o naruszanie praw dotyczących inwigilacji użytkowników. Główny zarzut dotyczy właśnie przeglądania zawartości prywatnych maili. We wrześniu ubiegłego roku Google złożyło do sądu wniosek o odrzucenie pozwu, sędzia Lucy Koh odrzuciła go jednak, więc sprawa jest w toku.

Problem jest wyjątkowo dyskusyjny, ponieważ, jak samo Google przyznaje w nowych zapisach regulaminu, analizowana jest zawartość przekazywana przez usługi Google zarówno w momencie jej wysyłania, odbierania, jak i przechowywania na serwerach. Oficjalnie firma podaje, że informacje są analizowany, by lepiej dopasować funkcje usług, wyniki wyszukiwania, reklamy oraz blokować spam i szkodliwe oprogramowanie. Najbardziej zagorzali obrońcy polityki amerykańskiej korporacji uznają, że nie ma nic złego w analizowaniu treści ich maili, a zakładając konto byli świadomi, że może to mieć miejsce.

Co ciekawe, problem dotyczy jednak nie tylko użytkowników korzystających z usług Google. Jak wspomnieliśmy wyżej, analizie poddawane są również przychodzące wiadomości. To oznacza, że jeśli wysyłacie maila do znajomego na adres @gmail.com z adresu w zupełnie innej domenie, treść wiadomości oraz wasz adres, jak i inne przesyłane informacje zostaną przeanalizowane przez maszyny Google.

To tworzy bardzo nietypowy precedens. Treści tworzone przez osoby, które nigdy nie zgodziły się na ich przekazanie amerykańskiej korporacji, trafiają do niej bez wiedzy tych osób. W skrajnym przypadku można by to uznać za wyłudzenie danych. Na razie nie znaleziono jeszcze rozwiązania zadowalającego wszystkie strony. Jeśli nie chcecie, aby jakiś bliżej nieokreślony algorytm analizował treści waszych listów, lepiej uważajcie na maile oraz inne wiadomości wysyłane do osób z kontami Google.

Źródło: ArsTechnica

Wybrane dla Ciebie
Dezamet z ważną umową. Polskie Raki będą miały czym strzelać
Dezamet z ważną umową. Polskie Raki będą miały czym strzelać
Chińskie manewry wokół Tajwanu. Tysiące statków rybackich w jednej formacji
Chińskie manewry wokół Tajwanu. Tysiące statków rybackich w jednej formacji
Przerzucają abramsy i wozy Bradley. USA szykują atak?
Przerzucają abramsy i wozy Bradley. USA szykują atak?
Jest już wszędzie. Mikroplastiki w jedynym owadzie Antarktydy
Jest już wszędzie. Mikroplastiki w jedynym owadzie Antarktydy
Pomagają Ukrainie od początku wojny. Teraz rozszerzą kluczowe wsparcie
Pomagają Ukrainie od początku wojny. Teraz rozszerzą kluczowe wsparcie
Gotowość operacyjna myśliwców. Miliardy dolarów za niesprawne F-35
Gotowość operacyjna myśliwców. Miliardy dolarów za niesprawne F-35
Rosły do 40. urodzin. Te dinozaury mogą zaskoczyć
Rosły do 40. urodzin. Te dinozaury mogą zaskoczyć
Kolejne opóźnienie Challengerów 3. Brytyjska flota pancerna w potrzasku
Kolejne opóźnienie Challengerów 3. Brytyjska flota pancerna w potrzasku
Polska z nich zrezygnowała, mogą być produkowane w Rumunii
Polska z nich zrezygnowała, mogą być produkowane w Rumunii
Potężny rozbłysk na Słońcu. W stronę Ziemi zmierza obłok plazmy
Potężny rozbłysk na Słońcu. W stronę Ziemi zmierza obłok plazmy
Następca słynnego Hellfire'a. JAGM zyskał kluczową zdolność
Następca słynnego Hellfire'a. JAGM zyskał kluczową zdolność
Niemiecka broń zawiodła Ukraińców. Już jej nie chcą
Niemiecka broń zawiodła Ukraińców. Już jej nie chcą
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE 🔥