Co za osiągnięcie! ESA odzyskuje kontakt z sondą Proba-3
Europejska Agencja Kosmiczna poinformowała o przywróceniu łączności z kluczowym satelitą misji Proba-3, z którym utracono kontakt ponad miesiąc temu. Z każdym dniem szanse na takie zakończenie sytuacji były coraz mniejsze.
Europejska Agencja Kosmiczna potwierdziła, że udało się ponownie nawiązać komunikację z jednym z satelitów biorących udział w misji Proba-3. To ważny sukces w trwających badaniach nad koroną słoneczną prowadzonych dzięki unikalnej technologii precyzyjnego ustawiania dwóch statków kosmicznych. Okres utraty kontaktu trwał od połowy lutego.
Misja Proba-3 została wyniesiona w przestrzeń kosmiczną w 2024 r. i miała potrwać dwa lata. Do celów naukowych wykorzystuje dwa statki kosmiczne, które poruszają się w idealnej formacji ponad 60 tys. km nad Ziemią. Dzięki temu naukowcy mogą wykonywać wyjątkowe obserwacje zewnętrznej atmosfery Słońca. Jedna z jednostek posiada specjalną tarczę o średnicy 1,4 m, która blokuje światło słoneczne, symulując zaćmienie.
Pełne zaćmienia na Ziemi należą do rzadkości i trwają zaledwie kilka minut. Tymczasem satelity Proba-3 zapewniają 10-12 godzin obserwacji tygodniowo przez dwa lata, co tworzy bezprecedensową szansę na badanie słabo poznanej korony słonecznej. Dotychczasowe pomiary tego obszaru były mocno ograniczone możliwością prowadzenia obserwacji z powierzchni Ziemi.
Polska ma czego szukać w kosmosie
W lutym jeden z kluczowych satelitów Proba-3 wyposażony w koronograf napotkał poważne problemy techniczne. Szereg awarii doprowadził do utraty orientacji i uniemożliwił skierowanie paneli słonecznych w stronę Słońca. Skutkiem tej sytuacji było szybkie rozładowanie baterii oraz przejście w tryb awaryjny, po czym jednostka przez ponad 30 dni milczała.
Według dyrektora ESA Josefa Aschbachera decydujący moment nastąpił, gdy pracujący w Hiszpanii zespół agencji wykrył, że panele słoneczne satelity znów zaczęły odbierać promienie słoneczne. To pozwoliło zespołowi odzyskać podstawową łączność, a dzięki uzyskanej energii możliwa jest dalsza diagnostyka urządzeń na pokładzie statku.
Aktualnie eksperci ESA pracują nad ponownym uruchomieniem wszystkich kluczowych instrumentów satelity i oceną ewentualnych uszkodzeń. Jak podkreśla kierownik misji Damien Galano, wiadomość o przywróceniu kontaktu z koronografem to ogromna ulga i nadzieja na powrót do dalszych, niezwykle cennych badań.