Znaleźli szczątki pocisku. Powiedziały im prawdę o Rosjanach
Zdjęcia odłamków po rosyjskich atakach w Ukrainie wskazują na użycie pocisku manewrującego 9M729, zdolnego do przenoszenia głowic jądrowych.
Zdjęcia szczątków rosyjskich ataków na Ukrainę jednoznacznie wskazują, że Moskwa użyła pocisku manewrującego 9M729, zdolnego do przenoszenia głowic jądrowych. Jego opracowanie przyczyniło się do upadku Traktatu o całkowitej likwidacji pocisków rakietowych krótkiego i średniego zasięgu (INF).
Stany Zjednoczone wycofały się z traktatu INF w 2019 r. Waszyngton stwierdził wówczas, że pocisk przekroczył limit 500 km określony w traktacie. Rosjanie jednak stanowczo zaprzeczali tym doniesieniom.
Pocisk 9M729 na froncie
Jak informuje United 24 Media, dwóch specjalistów oparło swoją analizę na fotografiach fragmentów przekazanych agencji Reuters przez ukraińskie organy ścigania. Tym samym stanowi pierwszy opublikowany dowód wizualny potwierdzający wcześniejsze doniesienia o użyciu tego pocisku przez Rosję na froncie.
United 24 Media przypomina, że 9M729 to rosyjski pocisk manewrujący, który został zaprojektowany dla systemu Iskander. Jest zdolny do przenoszenia głowic jądrowych. Mimo swojego zasięgu (ok. 1,5-2,5 tys. km) pocisk ten ma być rzadko używany. W listopadzie 2025 r. ukraiński wywiad szacował, że Rosja dysponowała ok. 50 sztukami tego pocisku.
Ukraiński wiceminister spraw zagranicznych Andrij Sybiha podawał, że Rosja odpaliła 9M729 dwukrotnie w 2022 r. Między sierpniem a październikiem 2025 r. Rosjanie mieli zaś odpalić ten pocisk 23 razy.
Ataki na dużą odległość
Ukraińska Prokuratura Generalna informowała, że 5 października 2025 r. jeden pocisk 9M729 pokonał dystans ok. 1200 km. Następnie pocisk uderzył w dom pod Lwowem. W wyniku ataku zabitych zostało pięć osób.
Ukraińskie źródła informowały, że Rosja wystrzeliła co najmniej cztery kolejne pociski 17 lutego 2026 r.
Eksperci: ryzyko ujawnienia technologii
Analityk rakietowy Jeffrey Lewis uznał, że gotowość Moskwy do ujawnienia poufnych informacji poprzez rozmieszczenie w Ukrainie systemu zdolnego do przenoszenia ładunków jądrowych jest "zaskakująca". Jak sam przyznał, ukraińscy eksperci mogą z łatwością ocenić skuteczność pocisku i zbadać odzyskane fragmenty.
– Rosja może dysponować stosunkowo niewielkim zapasem zaawansowanych pocisków manewrujących, dlatego jest skłonna sięgnąć po swoje zapasy pocisków o większym zasięgu – ocenił Lewis.