Rosjanie bez Starlinka. Tak próbują obejść problemy
Odcięcie Rosji od Starlinka ograniczyło użycie dronów dalekiego zasięgu i pogorszyło rozpoznanie na froncie – powiedział w programie Ranok.LIVE wojskowy z 54. brygady zmechanizowanej Rusłan Kapinus, cytowany przez ukraiński portal Unian. Rosjanie próbują przekonywać Ukraińców, aby ci rejestrowali terminale na siebie.
Ukraiński żołnierz wskazał, że po utracie łączności satelitarnej rosyjskie oddziały rzadziej korzystają z bezzałogowców o dużym zasięgu. Jak relacjonował, spadła także jakość rozpoznania na pierwszej linii, co wcześniej było oparte na stabilnym połączeniu. Według Kapinusa sieć służyła Rosjanom do koordynacji pracy operatorów bezzałogowych statków powietrznych i przekazywania danych w czasie rzeczywistym.
Kapinus dodał, że Rosjanie wykorzystywali Starlink również bezpośrednio na linii styku do utrzymywania łączności z pilotami dronów. Dzięki temu uruchamiali bezzałogowce do uderzeń na duże miasta Ukrainy. Gdy dostęp ograniczono, wyraźnie spadła aktywność takich platform i tempo wymiany informacji w rosyjskich pododdziałach.
Jak stwierdził żołnierz, po odcięciu usług pojawiły się próby obejścia ograniczeń. Rosyjskie struktury mają próbować werbować obywateli Ukrainy, aby ci rejestrowali terminale na siebie. Taki proceder miałby częściowo przywracać łączność, jednak – jak wynika z relacji – nie odtworzył wcześniejszej skali działania dronów.
Pociski Oriesznik. Czy możemy się przed nimi bronić?
Na spadek skuteczności rosyjskich ataków dronowych wskazywały wcześniej także zagraniczne media. Z ich doniesień wynika, że blokada dostępu do Starlink istotnie obniżyła efektywność zmasowanych nalotów bezzałogowców. Podkreślano, że brak stabilnego kanału łączności uderzył w koordynację i synchronizację grup dronowych.
Unian zwraca teżuwagę, że problemy nie dotyczą wyłącznie bezzałogowców. Jak czytamy, kłopoty z łącznością odbiły się również na pracy artylerii. Nowoczesne systemy ogniowe zależą od niezawodnych sieci przekazywania danych, a ich zakłócenia wywołały chaos organizacyjny, co przełożyło się na spadek efektywności formacji, które wcześniej stanowiły trzon operacji.