Założyli NATO. Teraz ich zasoby się szybko wyczerpują
Portugalia nie podpisała jeszcze umowy na następcę F-16, a resurs tych maszyn się kończy. Szef sił powietrznych apeluje o szybki wybór.
Wiele państw europejskich, w tym Polska i Finlandia, zdecydowały się na zakup amerykańskich myśliwców F-35. Portugalia jednak zwlekała z tą decyzją i stoi teraz, jak uważają analitycy Defense Romania, "na granicy kryzysu". Zasoby F-16 tego kraju szybko wyczerpują się. Do tej pory jednak nie zawarto umowy w sprawie wymiany tych samolotów.
Portugalia obecnie ma do dyspozycji 28 F-16, 24 F-16AM i 4 sztuki F-16BM zmodernizowanych w ramach programu MLU, będące odpowiednikiem Block 15.
Czterdziestoletnie myśliwce w służbie
Generał Joao Cartaxo Alves mówi, że proces wymiany należy przyspieszyć, bo flota liczy od 31 do 40 lat i zbliża się do kresu eksploatacji. Podkreślił on również, że decyzję o wymianie myśliwców należało podjąć ok. 20 lat temu. – Otrzymaliśmy pierwsze F-16 w tym samym czasie co takie kraje jak Dania czy Norwegia, a większość z nich rozpoczęła proces wymiany w 2008 lub 2009 roku. Jesteśmy w 2025 roku – podsumował generał.
Jak dodał, Portugalia nigdy nie miała samolotów, które były tak długo czynne. Portugalskie F-16 mają od 31 do 40 lat. Alves wyraził również w wywiadzie dla Diario de Noticias nadzieję, że proces wymiany myśliwców rozpocznie się już w przyszłym roku.
Jak sam zaznaczył, kluczowa dla Portugalczyków powinna być łączność i interoperacyjność. Dodał też, że obecne portugalskie systemy nie są przeznaczone wyłącznie pod współpracę z F-35, "ale są z nimi w pełni interoperacyjne".
Obawy o USA a F-35
W 2024 r. Lizbona wydawała się skłaniać ku F-35. W marcu 2025 r. minister obrony zasugerował jednak rozważenie alternatyw z powodu obaw o zbyt dużą ingerencję USA w obronność Europy.
Wiosną Alves jednak sugerował, że następca F-16 musi być myśliwcem 5. generacji. – Spośród dostępnych maszyn dziś tylko jedna z nich spełnia ten warunek. Jest to amerykański F-35 – mówił generał.