Wyglądają jak irańskie. Ale są amerykańskie
Z ustaleń dziennika "Wall Street Journal" wynika, że Pentagon jest zadowolony z dronów kamikadze Lucas i chce, aby zaczęto produkować je masowo. To bezzałogowce, które stanowią kopię irańskich dronów Shahed-136.
Po raz pierwszy drony Lucas zostały użyte podczas operacji "Epicka Furia" przeciwko Iranowi. Zdaniem amerykańskich wojskowych sprawdzają się bardzo dobrze. Szef Dowództwa Centralnego USA (CENTCOM), admirał Brad Cooper, stwierdził nawet, że "są niezastąpione".
"Zdobyliśmy go, wyciągnęliśmy wnętrzności, odesłaliśmy do Ameryki, tam dodaliśmy trochę «Made in America», przywieźliśmy tutaj i stosujemy na Irańczykach" - powiedział Cooper.
Drony Lucas sprawdziły się w boju
Za projekt dronów Lucas odpowiada firma SpektreWorks, która mocno inspirowała się irańskimi dronami Shahed-136 wykorzystywanymi na szeroką skalę przez Rosję w wojnie z Ukrainą, jak i przez sam Iran. Amerykańska konstrukcja wygląda niemal identycznie, choć jest nieco mniejsza od irańskiego odpowiednika.
Drony Lucas mają, wedle deklaracji SpektreWorks, osiągać prędkość przelotową do ok. 130 km/h, ale podczas lotu nurkowego na cel rozpędzać się do prawie 200 km/h. Są przy tym przystosowane do przenoszenia głowicy bojowej o masie do 18 kg.
Poza skutecznością bardzo ważne są tu jednak pieniądze. Koszt jednego egzemplarza szacuje się na ok. 35 tys. dolarów.
Ile plastiku mamy w ciele? Odpowiedź zaskakuje
"Kosztujący ok. 35 000 dolarów za sztukę, LUCAS to niskokosztowy system, który zapewnia nowoczesne możliwości przy ułamku ceny tradycyjnych amerykańskich systemów dalekiego zasięgu, które mogą zapewnić podobne efekty" - ocenił kapitan marynarki wojennej Tim Hawkins, rzecznik CENTCOM.
Pentagon chce masowej produkcji nowych dronów
Do tej pory firma SpektreWorks wyprodukowała "dziesiątki" dronów Lucas. Dokładna liczba nie jest znana. Nie wiadomo też, ile takich bezzałogowców dostarczono na Bliski Wschód i wykorzystano w walkach przeciwko Iranowi.
- Po zaledwie kilku latach nadal te drony udoskonalamy i tworzymy coś, co możemy produkować masowo. Dotychczas działają bardzo dobrze i udowodniono, że są przydatnym narzędziem w arsenale - powiedział z kolei Emil Michael, podsekretarz wojny ds. badań i inżynierii.