Najdziwaczniejsza konstrukcja świata - samolot odrzutowy zasilany... węglem
Ten samolot, przynajmniej w teorii, mógł latać z prędkością dwukrotnie większą od prędkości dźwięku i nie zużywać przy tym ani kropli paliwa. Wewnątrz zbudowano coś, co przypominało raczej piec centralnego ogrzewania, niż silnik, który choć trochę kojarzyłby się nam z lotnictwem. Żeby było jeszcze dziwniej, samolot był pozbawiony ogona. Poznajcie dziwaczną maszynę Lippisch P.13a.