Słońce nie zawiodło! Spektakularne zorze rozświetliły nocne niebo
Obłok plazmy wyrzucony z powierzchni Słońca w koronalnym wyrzucie masy kilkadziesiąt godzin temu dotarł późnym wieczorem polskiego czasu do Ziemi i dosłownie rozświetlił nocne niebo.
Jeszcze kilkanaście godzin temu pisałem tutaj o tym, że w kierunku Ziemi zmierza obłok plazmy, który może w optymalnych warunkach doprowadzić do powstania zorzy polarnej, która będzie widoczna nawet z terytorium naszego kraju. Prognozowane bezchmurne niebo dawało nawet nadzieję na to, że uda się coś na niebie wypatrzyć.
Choć o kosmosie piszę od kilkunastu dobrych lat, to tak naprawdę nie miałem nigdy okazji, aby zobaczyć zorzę polarną na własne oczy, choć trzeba tu dodać, że nigdy przesadnie na nie nie polowałem i uważałem za przereklamowane. Tym razem zresztą też nie miałem zamiaru ich poszukiwać.
Wieczorem jednak robiąc przegląd prasy, natrafiłem na wpis PolskiegoAstroBlogera na portalu X o następującej treści:
Z czystej ciekawości postanowiłem zatem wyjrzeć przez balkon i sprawdzić, czy aby czasem czegoś nie widać. A i owszem! Zobaczyłem delikatną zieloną łunę. Po kilku minutach adaptacji zacząłem dostrzegać nad nią także czerwień. I to wszystko przy oświetleniu lamp ulicznych. Decyzja mogła być jedna: trzeba na chwilę wyskoczyć za granice miasta, w jakieś ciemniejsze miejsce.
Tutaj drobne wyjaśnienie. Nie tylko nie jestem miłośnikiem fotografii jakiejkolwiek, ale co do zasady jeżeli już robię jakieś zdjęcia czemukolwiek/komukolwiek, to robię je aparatem w telefonie, na automatycznych ustawieniach. Mimo tego, okazało się, że mój telefon z przeciętnym aparatem był w stanie uchwycić poniższe zdjęcia. Pozostawię je tutaj bez komentarza. Ich jakość również, choć mi pasuje.
Nie zostanę po wczorajszym doświadczeniu zapewne miłośnikiem polowania na zorze polarne, ale też nie żałuję tego wyjazdu za miasto na kilkanaście minut. Widoki mnie zaskoczyły, zdjęcia mnie zaskoczyły i ogólnie polecam każdemu, aby choć raz trafił na taki widok. Przyda się na przyszłość, aby mieć punkt odniesienia za każdym kolejnym razem, gdy wszyscy będą mówili o spektakularnych zorzach polarnych.