Nie, kometa 67P to nie UFO. Ale skąd się wzięły spiskowe teorie?
Przeprowadzone w zeszłym tygodniu lądowanie na komecie 67P nazywane jest jednym z największych osiągnięć w historii podboju kosmosu przez człowieka. Mimo drobnych, nieprzewidzianych problemów udało się posadzić lądownik Philae na powierzchni obiektu i zebrać szereg interesujących, a nawet zaskakujących naukowców danych. Najbardziej fascynująca cecha komety – emitowana przez nią "muzyka" (termin ten używany jest tu bardzo liberalnie) – stała się szybko przyczynkiem do nowej, spiskowej teorii. Zupełnie niepotrzebnie – jest to przecież dostatecznie ciekawe bez mieszania w tego rzekomej pozaziemskiej cywilizacji.